Biznes

Efektowny debiut browaru Burego

Jaworzno na dobre już dołączyło do miast piwowarskich, gdzie warzy się wyśmienite piwo. W miniony piątek (7 czerwca) swój debiut zaliczył pierwszy jaworznicki browar, a nowe piwa zrobiły prawdziwą furorę.

Browar Bury to najmłodszy i jeden z najnowocześniejszych browarów w cały kraju. Przygotowania do debiutu trwały długo, ale warto było czekać. Miłośnicy dobrego piwa od piątku ustawiali się w kolejkach do Jazz Clubu Muzeum, gdzie można było spróbować wytworu lokalnych browarników.

Można śmiało powiedzieć, że jaworznicki browar narodził się z pasji. Właściciel browaru – Robert Bury sam jest zapalonym piwowarem i wcześniej w domowych warunkach warzył swoje własne piwa, ale zamarzyła mu się produkcja na większą skalę. I tak właśnie z marzeń narodził się browar, który być może podbije gusta smakoszy w całym kraju.

Nad produkcją piwa czuwa główny piwowar Mateusz Matyaszek, który również jest prawdziwym pasjonatem, a o piwie mógłby opowiadać godzinami. Cały proces produkcji jest mocno zautomatyzowany. Piwowarzy cały czas mają podgląd na to, co dzieje się z ich produktem i nawet w domu mogą kontrolować jego stan. Sam budynek jaworznickiego browaru jest bardzo nowoczesny. Jak się okazuje – do produkcji dobrego piwa – nie potrzeba wcale dużo przestrzeni. Wystarczy dobry pomysł, trochę umiejętności i sporo serca. – Browar jest kompaktowy i o każdy centymetr walczyliśmy. Cały system elektroniczny, z którego korzystamy, powstawał na bieżąco – opowiada Mateusz Matyaszek. Warto tutaj wspomnieć, że to już kolejna inwestycja, która została zlokalizowana w jaworznickiej Strefie Przemysłowej, która zdaje się przyciągać kolejnych przedsiębiorców i zachęcać do otwierania biznesu właśnie w Jaworznie. Co ciekawe Bury przy produkcji korzysta z wody z jaworznickich wodociągów, która okazuje się mieć idealne parametry dla wytwarzania piwa.

Obecnie browar Bury może wyprodukować nawet 64 000 litrów piwa miesięcznie. Na fermentowni znajduje się 15 tanków o pojemności 40 hl i 2 o pojemności 20 hl. Wszystkie tanki oczywiście są chłodzone i naszpikowane czujnikami pozwalającymi kontrolować m.in. temperaturę, ciśnienie czy poziom dwutlenku węgla. Po fermentacji i leżakowaniu piwo trafia do pasteryzacji. Browar Bury korzysta tutaj z bardzo nowoczesnego pasteryzatora przepływowego, dzięki któremu smak piwa nie ulega zmianie. Sam proces ogrzania i ponownego wychłodzenia piwa zajmuje zaledwie 30 sekund. Aby piwo nabrało odpowiedniego smaku, potrzebne jest trochę czasu i cierpliwości. Co prawda duże koncerny, które produkują na masową skalę, potrafią uwarzyć piwo nawet w 14 dni. To jednak zbyt mało, jeżeli chce się nadać złocistemu trunkowi odpowiedni smak i aromat. W Burym czas produkcji Pilsa zajmuje około półtora miesiąca, z czego przez miesiąc piwo poddawane jest leżakowaniu, pozytywnie wpływającemu na jego właściwości smakowe.

Jeszcze przed debiutem kilku szczęśliwców mogło spróbować jaworznickiego piwa, a praktycznie wszystkie recenzje okazały się bardzo entuzjastyczne. – Jeśli desitka z Browar Bury utrzyma poziom, to do krótkiej listy polskich producentów rewelacyjnych pilsów trzeba będzie dodać kolejnego wykonawcę – pisał po degustacji popularny piwny bloger The Beervault. Opinie ekspertów podzielili także konsumenci, którzy od kilku dni mogą już próbować piwa z Browaru Bury w kilkunastu miejscach. W Jaworznie browar zadebiutował w Jazz Clubie Muzeum i można powiedzieć, że szturmem podbił serca jaworznian. Jazz Club przygotował specjalne vouchery degustacyjne w cenie 30 zł, na podstawie których można było spróbować wszystkich rodzajów piwa z Burego. Praktycznie od godziny 15:00 w piątek przy barze ustawiały się ogromne kolejki, a piwo lało się strumieniami. Duży wybór smaków sprawił, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Od piątku piwo z Burego dostępne jest w kilkunastu pubach od Krakowa po Rybnik i od Częstochowy do Żywca. Na razie browarnicy przygotowali siedem piw – każde o zupełnie innym charakterze. Duża różnorodność smaków sprawia, że każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Do wyboru miłośnicy piwa mają: czeską Desitkę – lekki lager bardzo pełny w odczuciu, mocno chmielony Pilzner, Session IPA oparty na nowozelandzkich chmielach, Vermont IPA, w którym można wyczuć całą paletę owoców i aromatów oraz typowo bawarski Hefeweizen – piwo pszeniczne. Stawkę uzupełniają dwa ciemne piwa – owsiany Milk Stout oraz Sweet Stout z dodatkiem ziaren tonka i kawy.

Jazz Club w dniu premiery przeprowadził specjalną sondę wśród osób testujących nowe piwo. Jaworznickim konsumentom najbardziej do gustu przypadła Vermont IPA, ale popularne były też Czeski Lager i Milk Stout. W najbliższym czasie piwo już w butelkach trafi to sklepów i każdy będzie mógł go spróbować także w domowym zaciszu. Także przy samym browarze lada dzień zostanie uruchomiony sklep. Jak zapowiadają jaworzniccy browarnicy – piwa spróbować będzie też można na różnych imprezach. Browar posiada bowiem specjalny Beer Truck z ośmioma kranami, z którym zamierza pojawiać się w wielu miejscach i promować swoje wyroby.

Jaworzno jak widać, sprzyja ciekawym inicjatywom i może być świetnym miejscem do założenia biznesu. Za browarników z Burego tymczasem warto trzymać kciuki, bo ich piwo może okazać się świetną wizytówką miasta i przy okazji promować przedsiębiorczość rodem z Jaworzna.

 

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Musimy robić piwo na najwyższym poziomie – rozmawialiśmy z właścicielem i pomysłodawcą jaworznickiego browaru – Robertem Burym – extra

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top