Z miasta

Problemów z odpadami ciąg dalszy

W ostatnich dniach informowaliśmy na naszych łamach o problemach z odbiorem odpadów biodegradowalnych od mieszkańców. Konsorcjum zajmując się ich odbiorem przestało wywiązywać się z umowy. MZNK tymczasem nie zwlekając podjęło kroki by jak najszybciej ten problem rozwiązać i dało konsorcjum czas do 17 czerwca by odbiór odpadów został przywrócony.

Przypomnijmy, że 7 czerwca konsorcjum firm: AVR S.A., AVR S.p.A, PW MIKI Mieczysław Jakubowski, MIKI RECYKLING Sp. z o.o. zaprzestało odbioru odpadów biodegradowalnych z terenu miasta. Głównym powodem takiej sytuacji miał być fakt, że żadna z regionalnych instalacji z terenu województwa małopolskiego (do którego w tej kwestii przypisane jest Jaworzno) zajmujących się odbiorem śmieci, nie chciała przyjąć BIO odpadów od konsorcjum. W wydanym oświadczeniu konsorcjum przekonuje, że są to przyczyny od nich niezależne.

MZNK tymczasem słusznie wytyka konsorcjum szereg zaniedbań, które doprowadziły do takiej sytuacji. – Odnosząc się natomiast do oświadczenia Wykonawcy pragniemy poinformować, że o pierwsze spotkanie w sprawie możliwych problemów poprosił on w lutym 2019 r., tj. na dwa miesiące przed odbiorem odpadów zielonych i w tym też czasie rozpoczął poszukiwanie instalacji, które odebrałyby tę frakcję odpadów. Zdaniem tut. Jednostki działanie to nosi znamiona poważnego zaniedbania Wykonawcy, ponieważ instalacje moce przerobowe mają określane rocznie, zatem negocjacja cen i podpisanie stosownych umów na rok 2019 powinna nastąpić najpóźniej końcem roku 2018. W trakcie lutowego spotkania Konsorcjum nie przedłożyło żadnych propozycji rozwiązania problemu – informuje Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Jaworznie. MZNK zwróciło się też z zapytaniem do regionalnych instalacji, które potwierdziły, że końcem minionego roku była możliwość podpisania stosownych umów z konsorcjum. Śmieciowe konsorcjum w swoim oświadczeniu przekonywało, że problemem było przekazywanie odpadów w workach, a nie w luźnej postaci. Tymczasem część instalacji, wbrew temu oświadczeniu, przyznała że przyjmuje odpady zielone także w workach. Tak jest chociażby w Oświęcimiu, czy też Nowym Sączu – gdzie na miejscu można rozworkować takie odpady.

Wydaje się, że konsorcjum zostało zaskoczone tegorocznym wzrostem kosztów przekazywania odpadów do instalacji i podpisując umowę z miastem nie spodziewało się, że może to przynieść straty firmom. Każdy przedsiębiorca, który daje niskie ceny w przetargach, musi się jednak liczyć z tym, że taki model biznesowy niekoniecznie musi się sprawdzić w dłuższym terminie, a ryzyko zawsze istnieje.

MZNK jeszcze w lutym próbowało wesprzeć konsorcjum i zaproponowało kilka rozwiązań. – MZNK w Jaworznie zaproponował kilka rozwiązań, w tym najprostsze dozwolone przez prawo tj. organizacja stacji przeładunkowej, która pozwoliłaby Wykonawcy na przewiezienie odpadów BIO w jedno miejsce, rozworkowanie do większych kontenerów i przekazanie w formie luzu do instalacji, ewentualnie rozworkowanie odpadów bezpośrednio przed nieruchomością do pojazdu zbierającego odpady. MZNK zobowiązało się, iż podejmie działania w celu wyposażenia nieruchomości w pojemniki na odpady zielone, jednakże takich działań nie da się zrealizować w dwa miesiące. W tym celu konieczne jest dokonanie stosownych zmian w uchwałach oraz ogłoszenie przetargu. Te czynności właśnie trwają i prawdopodobnie już od nowego roku każda nieruchomości zostanie wyposażona w specjalny kontener na odpady BIO – informuje MZNK.

Władze Miejskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych stoją na stanowisku, że umowa została naruszona. Jeżeli do 17 czerwca konsorcjum nie wznowi odbioru odpadów biodegradowalnych, to cała umowa zostanie zerwana z winy wykonawcy. MZNK przygotowuje się już do tego, by w trybie pilnym wyłonić nową firmę, która od 1 lipca miałaby zająć się odbiorem odpadów z terenu miasta. Cały czas jest jeszcze nadzieja, że zajmujące się tym konsorcjum powróci do wykonywania swoich zadań. I to pewnie byłby najlepsze rozwiązanie, biorąc pod uwagę zalegające w wielu miejscach worki z gnijącymi bio-odpadami. Jeżeli jednak po weekendzie konsorcjum nie podejmie żadnych działań, to miasto czeka zerwanie umowy i szybki wybór nowej firmy, tak by od lipca wszystko wróciło do normy.

– Szanowni mieszkańcy, MZNK zawarł w drodze przetargu umowę z profesjonalną firmą umowę na transport i zagospodarowanie odpadów, za wykonywanie której terminowo płaci z opłaty, którą wszyscy wnosimy. W związku z powyższym nie oczekujemy od Wykonawcy niczego innego, jak tylko realizacji usług do których, jako profesjonalista się zobowiązał. Nie możemy również pozwolić, aby skutek jego zaniedbań finansowo obciążał mieszkańców Jaworzna. Jeszcze raz przepraszamy za zaistniałe niedogodności i zapewniamy że czynimy wszystko, aby trwały one jak najkrócej – zwracają się do mieszkańców przedstawiciele MZNK.

Czytaj też:

Konsorcjum śmieciowe nie wywiązuje się z umowy

Najnowsze

To Top