Polecamy

Kolarskie święto w cieniu tragedii

Jaworzno już po raz trzeci z rzędu, a piąty w ogóle, gościło kolarzy biorących udział w największym wyścigu kolarskim w Polsce – Tour de Pologne. Tegoroczny IV etap, ze startem w naszym mieście, wyglądał zupełnie inaczej niż w minionych latach i odbywał się w cieniu tragicznej śmierci Bjorga Lambrechta.

Tour de Pologne dla wielu mieszkańców Jaworzna to prawdziwe święto, a na trasie wyścigu zawsze pojawiają się prawdziwe tłumy. W tym roku wszystko wyglądało jednak nieco inaczej. Po tragicznej śmierci Bjorga Lambrechta, atmosfera na starcie etapu była wyjątkowo podniosła i wzruszająca. Kolarze biorący udział w wyścigu wspólnie z widzami uczcili pamięć Belga.

Tragedia na trasie

Poniedziałkowy III etap 76. Tour de Pologne z Chorzowa do Zabrza stał się areną bardzo przykrych wydarzeń. Jeszcze na starcie na Stadionie Śląskim zabawa trwała w najlepsze, a kolarze ruszyli w trasę i niemal od początku rozpoczęli walkę o jak najlepsze miejsce. Pogoń za ucieczką trwała, gdy na 48. kilometrze 22-letni Bjorg Lambrecht z ekipy Lotto Soudal upadł i uderzył w betonowy przepust. Obrażenia, jakich doznał, okazały się tak poważne, że nawet szybko udzielona pomoc okazała się niewystarczająca. – Kolarz z dużym impetem wpadł i zderzył się z betonowym przepustem. Uderzył klatką piersiową, głównie tułowiem i jamą brzuszną. Obrażenia były na tyle rozległe, że doszło do zatrzymania akcji serca i oddechu. Był reanimowany w karetce. Szybko przyleciał helikopterem kolejny zespół pogotowia. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby uratować życie zawodnika – mówił Ryszard Wiśniewski, główny lekarz wyścigu. – Trzeba było otworzyć klatkę piersiową i bezpośrednio masować mu serce. Nie mógł być, ze względu na stan zdrowia, przetransportowany śmigłowcem do szpitala, więc został przewieziony karetką do szpitala w Rybniku, gdzie szybko trafił na stół operacyjny. W trakcie operacji zmarł na skutek poważnych obrażeń ciała. Jest nam bardzo przykro. Na takich wyścigach jeżdżę od lat i takiej sytuacji jeszcze nie miałem – dodał ze smutkiem.

Zawodnik z ekipy Lotto Soudal bywał często wymieniany w gronie faworytów do wygrania całego Tour de Pologne. 22-latek był jednym z najbardziej utalentowanych młodych belgijskich kolarzy, miał na swoim koncie tytuł wicemistrza świata do 23 lat. Ostatni raz do podobnej tragedii na trasie Tour de Pologne doszło w 1967 roku, kiedy na trasie zginął Jan Myszak.

Cały etap mimo niepokojących wieści trwał, a na ostatnich metrach kibice byli świadkami emocjonującego pojedynku sprinterów. Ostatecznie na mecie pierwszy zameldował się Fabio Jakobsen (Deceuninck-Quick-Step), ale został ukarany za nieregulaminowy sprint i ostatecznie zwycięzcą etapu został lider klasyfikacji generalnej Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe). Za nim finiszowali Holender Danny Van Poppel (Jumbo-Visma) i Duńczyk Mads Pedersen (Trek-Segafredo).

FOTOGALERIA Z I ETAPU (KRAKÓW)

FOTOGALERIA Z II ETAPU (KATOWICE)

FOTOGALERIA Z IV ETAPU (JAWORZNO)

Tragiczne zdarzenie sprawiło, że na mecie w Zabrzu nikt nie miał już zamiaru świętować. – Dziś wynik nie ma znaczenia. Byłem zdruzgotany, gdy dowiedziałem się o tej tragedii. Chciałbym osobiście złożyć kondolencje rodzinie i przyjaciołom Bjorga – mówił dziennikarzom zwycięzca etapu i lider klasyfikacji generalnej Pascal Ackermann. Organizatorzy w porozumieniu z zawodnikami odwołali tradycyjną ceremonię nagrodzenia zwycięzców, a puste podium stało się smutnym symbolem całej tragedii. Pod znakiem zapytania stanęły też dalsze losy wyścigu, ale ostatecznie zdecydowano, że zawody będą kontynuowane. Podczas kolejnych etapów kolarze i widzowie oddadzą hołd Belgowi. W poniedziałek wieczorem przewodniczący Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych w Polsce Jarosław Marycz poinformował, że we wtorek na trasie etapu zawodnicy nie będą się ścigali. Cały etap został zneutralizowany, a kolarze wspólnie przejechali trasę, na końcu pokonując tylko jedną z dwóch zaplanowanych rund. Trasa została skrócona do 133,7 km.

Jaworzno w cieniu żałoby

Wtorkowy etap z Jaworzna do Kocierza w całości został poświęcony pamięci Bjorga Lambrecht. W Jaworznie. Zmieniony został program wydarzeń, a organizatorzy odwołali zaplanowaną na godziny poranne paradę rowerową Kinder+Sport Mini Tour de Pologne oraz zawody z cyklu Cup. Na rynku jak zwykle gromadzili się mieszkańcy, oczekując na kolarzy, a atmosfera była niezwykle podniosła. Od godziny 10:40 zawodnicy stopniowo zaczęli docierać na rynek by podpisać listę startową. Kibice oczywiście przywitali ich bardzo ciepło, ale co zrozumiałe, nikt nie miał ochoty do świętowania. Kolarze rozdali kilka autografów i pozowali do wspólnych zdjęć z fanami, ale wszystko upływało w atmosferze żałoby. Tym razem zabrakło tradycyjnych prezentacji zespołów i sponsorów, a także rozmów z zawodnikami. Nawet zawsze uśmiechnięty ulubieniec kibiców i lider wyścigu Pascal Ackerman, tym razem wyglądał na mocno przybitego. Zdjęcie Bjorga i płonący znicz przypominały o poniedziałkowej tragedii, wielu zawodników przy strojach miało czarne wstążki lub opaski. – Pragniemy uczcić jego pamięć przejazdem zneutralizowanym. Jedziemy bardzo spokojnie do mety. Dzisiaj nie ma wyników, nie ma pomiaru czasu, nie ma ścigania. Bardzo dziękuję, państwu, że jesteście tutaj z nami – mówił na starcie dyrektor wyścigu Czesław Lang. O 12:00 kolarze stanęli na starcie i minutą ciszy uczczono pamięć Bjorga Lambrechta. W oczach wielu zawodników, ale też kibiców stanęły w tym momencie łzy. Wreszcie kolarze ruszyli na trasę. Na czele peletonu znaleźli się zawodnicy z ekipy Lotto Soudal, do której należał tragicznie zmarły Belg. Na trasie do Kocierza cały peleton zatrzymał się na 48. kilometrze, by po raz kolejny minutą ciszy uczcić jego pamięć.

Tegoroczny Tour de Pologne niestety zostanie zapamiętany z tego tragicznego wydarzenia, a sceny, jakich świadkami byliśmy w Jaworznie, były niezwykle wzruszające. Organizatorom mimo wszystko należą się pochwały, całość bowiem została przeprowadzona w wielkim taktem. Jaworzniccy kibice mogli zobaczyć kolarzy uczestniczących w największym wyścigu kolarskim w Polsce, chociaż nie dane im było posmakować atmosfery, jaka zwykle panuje podczas Touru.

Czy za rok Tour de Pologne znów zawita do Jaworzna – na razie nie wiadomo. Można jednak mieć nadzieję, że takie zdarzenia jak to z poniedziałku, nie będą się powtarzały, a kolarskie święto znów odzyska swój entuzjazm, jakim zarażało kolejne pokolenia.

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Pavel Sivakov triumfuje w Tour de Pologne! – extra

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top