Polecamy

Wieża szybu Witold II do rozbiórki

Wszystko wskazuje na to, że Jaworzno wkrótce straci jeden z bardziej charakterystycznych elementów poprzemysłowego krajobrazu. Spółka Restrukturyzacji Kopalń chce zlikwidować wieżę szybu Witold II po byłej kopalni KWK Jan Kanty, która góruje nad całą okolicą.

Chociaż kopalnia Jan Kanty zaprzestała eksploatacji już 19 lat temu, to wciąż jej budynki przypominają o górniczej przeszłości tego miejsca. Spółka Restrukturyzacji Kopalń podjęła decyzję o całkowitej likwidacji żelbetonowej wieży szybu Witold II. W rozpisanym przez spółkę przetargu wystartowało łącznie sześć podmiotów. Najlepszą ocenę uzyskała firma Pol Invest Group Sp. z o. o. i to ona najprawdopodobniej zajmie się rozbiórką wieży. Koszt całej inwestycji firma oszacowała na 4 280 000 zł.

Wykonawcę czeka niełatwe zadanie, bo chociaż część nadziemna szybu zostanie rozebrana, to zachowana ma zostać część podziemna zawierająca stację wentylatorów głównego przewietrzania oraz rurociągi głównego odwadniania. Prace mają być podzielone na dwa etapy – pierwszy będzie realizowany jeszcze w tym roku, kolejny w 2020 r. Całe zadanie zgodnie z harmonogramem ma zostać zakończone do 30 października 2020 roku.

Historia kopalni Jan Kanty sięga lat 20. minionego wieku. Została założona w 1920 roku i była pierwszą dużą inwestycją spółki Jaworznickie Komunalne Kopalnie Węgla S A. Wydobycie rozpoczęto w 1921 roku, a główny szyb Artur miał umożliwić eksploatację dwóch pokładów – Niedzieliska I i Niedzieliska II. W tym czasie powstała też sortownia węgla i pozostałe urządzenia, niezbędne na powierzchni zakładu. Rozpoczęto również budowę linii kolejowej, łączącej kopalnię ze stacją w Szczakowej. W 1925 roku do kopalni Jan Kanty przyłączono kopalnię Leopold. Do wybuchu drugiej wojny światowej kopalnia Jan Kanty powoli zwiększała produkcję do ok. 200 tys. ton rocznie. Podczas wojny zmieniono nazwę kopalni na Dasch Grube a do ciężkiej pracy pod ziemią okupant wykorzystywał więźniów obozu i jeńców wojennych. Pod koniec wojny wydobycie sięgało nawet niemal 500 tys. ton.

Po wojnie w 1947 roku kopalnia Jan Kanty została połączona z kopalniami Kościuszko i Piłsudski i do 1954 roku działała w ramach kopalni Jaworzno. W 1953 roku zmieniono jej nazwę na Komuna Paryska a od 1954 roku znów rozpoczęła samodzielną działalność. Kolejne lata to gwałtowny rozwój górnictwa. Już w 1957 roku wydobycie węgla sięgnęło 1 miliona ton rocznie, a kopalnia zatrudniała wówczas ok. 3 900 osób. Kopalnia intensywnie się rozwijała i inwestowała w proces mechanizacji produkcji. W 1973 roku oddano do użytku szyb Witold, którym można było wywieźć w ciągu doby 720 ton urobku. Swój szczyt Jan Kanty osiągnął w latach 70. kiedy rocznie wydobywano tutaj nawet 2,5 miliona ton węgla rocznie i zatrudniano ponad 4000 osób. Potem wydobycie zaczęło stopniowo spadać.

W 1989 roku kopalnia powróciła do swojej pierwotnej nazwy – Jan Kanty. W latach 90. kopalnia zaczęła popadać w coraz większe problemy finansowe i została wreszcie postawiona w stan likwidacji. Eksploatacja górnicza ostatecznie została zakończona 31 lipca 2000 roku. Przed kilkoma laty istniała jeszcze szansa na wznowienie wydobycia w tym rejonie. Kopalnia Kazimierz-Juliusz przymierzała się do eksploatacji nowo odkrytych pokładów węgla, ale ostatecznie do tego nie doszło. Po zakończeniu eksploatacji wyburzono część budynków, ale na miejscu wciąż pozostają charakterystyczne wieże szybów Witold I i Witold II.

Przymierzany do rozbiórki szyb Witold II posiada basztową wieżę szybową o konstrukcji żelbetowej liczącą sobie 48 metrów wysokości. Sam szyb ma średnicę 6 m i głębokość 336,30 m. Szyb Witold II posiada tylko jeden poziom – 270 m. Obecnie szyb pozbawiony jest skipów i lin. Pełni rolę szybu wydechowego dla przewietrzania utrzymywanych wyrobisk przyszybowych. Sama baszta szybu jest bardzo charakterystyczna i widoczna z wielu miejsc w mieście. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, to już w przyszłym roku na dobre zniknie z krajobrazu Jaworzna.

Foto: Historyczne Jaworzno

Najnowsze

To Top