Sport

Ciężkowianka ograła Start

W minioną sobotę w Ciężkowicach spotkały się drużyny, które w poprzednim sezonie nadawały ton rywalizacji w chrzanowskiej klasie A i dopiero na finiszu dały się wyprzedzić MKS Libiąż.

Tydzień wcześniej „Ciężkowianka” pechowo uległa 0-1 w Regulicach miejscowemu SPRiN-owi, zaś „Start” pokonał 4-2 „Zgodę” Byczyna. Dlatego dla obydwu teamów po falstarcie w pierwszych dwóch kolejkach, aby utrzymać kontakt z czołówką liczyła się tylko wygrana. Obie drużyny przystąpiły do meczu niezwykle zmobilizowane i jednocześnie pełne szacunku dla swoich rywali. „Ciężkowicki walec” starał się wykorzystując szybkich na skrzydłach Mateusza Chrząścika oraz Marcina Rzeszutkę – wspieranego przez Damiana Radomskiego – narzucić swój styl gry. Z kolei rywale mając w swoim składzie tak wyśmienitych „goleadorów” jak Celej, Czechowski, czy bracia Pankowie nie pozostawali dłużni. Jednak mimo wielu okazji z obydwu stron obaj golkiperzy Maciej Ciołczyk i Tomasz Dzierwa zachowali do przerwy czyste konto.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli miejscowi. Dobrze funkcjonował środek pola z rozdającym piłki Szymonem Pieczką na czele, nie odstawiającym nogi Tomkiem Warzechą czy dynamicznym Piotrem Woronowiczem. Jednak poza kolejną serią rzutów rożnych oraz faulu w polu karnym na Bartku Molendzie, którego nie zauważył arbiter, nie przyniosło to efektów bramkowych. Po 20 minutach inicjatywę z wolna zaczęli przejmować przyjezdni. Na szczęście w tym dniu dla „Ciężkowianki” ich napastnicy mieli rozregulowane celowniki. Widząc co się święci trener Tomasiewicz wprowadził na plac gry najpierw Mariusza Biela, a następnie Kamila Warzechę. Obie drużyny nie zamierzały odpuszczać stawiając na atak na czym zyskało tylko widowisko. Walka była niezwykle twarda, ale w zgodzie z obowiązującymi przepisami gry. Wreszcie w 76 minucie na dynamiczny rajd zdecydował się Piotr Woronowicz, który po minięciu trzech rywali precyzyjnie dośrodkował na 14 metr, zaś Szymon Pieczka jak na kapitana przystało płaskim uderzeniem przy słupku po raz pierwszy pokonał Dzierwę. Goście rzucili się do odrabiania strat. Jednak z drugiej bramki za sprawą wprowadzonego w drugiej połowie jako jokera Mariusza Biela cieszyła się „Ciężkowianka”.

Wywalczone po niezwykle ciężkim spotkaniu w sobotę 3 punkty sprawiły, że „Ciężkowianka” z 24 punktami i stosunkiem bramek 37-19 awansowała na piąte miejsce w tabeli chrzanowskiej klasy „A”. W najbliższą sobotę 9 listopada dojdzie do długo oczekiwanych derbów Jaworzna. Na stadionie w Byczynie zmierzą się po raz pierwszy po kilku latach przerwy w meczu ligowym miejscowa „Zgoda” z „Ciężkowianką”. Zapowiadają się spore emocje. Początek spotkania o godzinie 13.00. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.

LKS Ciężkowianka – Start Kamień 2:0 (0:0)

(Pieczka 76, Biel 85)

Ciężkowianka: M. Ciołczyk M. Radomski (65’ Biel), Prażmowski, Jochymek, D. Radomski – Chrząścik, Pieczka, Woronowicz, T. Warzecha (85’ Dziurowicz), Rzeszutko (85’ Fijołek) – Molenda (75’ K. Warzecha).

Start: Dzierwa – Bulanda, G. Panek, J. Kozioł (55’ Bidas), Pytka – P. Panek, Wołek, Czech, Czechowski – Kuglin (55’ T. Panek), Celej.

Sędziowali: Ł. Łabuzek (główny) oraz D. Malczyk i D. Feliksik (Podokręg Chrzanów)

Foto: Piotr Żabicki
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top