Polecamy

Rekordowy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Za nami już 28. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jaworznianie w tym roku pobili kolejne rekordy i przekazali na WOŚP ponad 150 000 zł!

Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przebiegał w wyjątkowo pozytywnej atmosferze. Pogoda dopisała i wolontariusze bez problemów mogli na ulicach miast zbierać środki na leczenie dzieci. W tym roku Orkiestra grała dla zapewnienia najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej. Zbierane w niedzielę środki zostaną przeznaczone na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia i zdrowia dzieci potrzebujących różnego rodzaju operacji. – Będziemy się skupiać przede wszystkim na takich dziedzinach medycyny dziecięcej jak chirurgia ogólna, kardiochirurgia czy neurochirurgia – wyjaśniają przedstawiciele fundacji.

FOTOGALERIA

Jaworzno z rekordami

Na ulice Jaworzna w niedzielę wyszło 216 dobrze oznakowanych wolontariuszy. Wśród nich dominowała młodzież, która w każdym roku napędza swoją energią całą Orkiestrę. Co ciekawe najmłodszy tegoroczny wolontariusz miał zaledwie… pół roku i dzielnie ze swoją mamą zbierał środki na leczenie innych dzieci. Jaworznianie od lat zawsze mocno wspierali WOŚP, ale w tym roku przeszli samych siebie i pobili kolejne rekordy dobroczynności, dorzucając swoje środki do wspólnej puli. Jak informuje jaworznicki sztab WOŚP, w sumie w puszkach wolontariuszy znalazło się aż 150 018,10 zł. To zdecydowanie więcej niż przed rokiem, kiedy nawet łącznie z licytacjami uzbierana kwota sięgała nieco ponad 143 tysięcy zł. Tym razem najskuteczniejszym wolontariuszem okazał się Jakub Dygoń, który przy wsparciu swojego taty Piotra zebrał aż 4095,04 zł. Jak zwykle sporo emocji wzbudziły licytacje przedmiotów wystawionych przez jaworznicki sztab i dzięki nim udało się zebrać zdecydowanie więcej środków niż w poprzednich latach. Tym razem łącznie z wszystkich licytacji udało się zdobyć około 50 tysięcy zł. Lwia część tej kwoty pochodziła oczywiście z tradycyjnej perełki jaworznickich aukcji – licytacji ronda przy zbiegu ulic Królowej Jadwigi i Grunwaldzkiej. Firmy – nie tylko z Jaworzna – co roku toczą zacięty bój o możliwość nadania nazwy rondu. Przez pięć lat niekwestionowanym królem polowania był Jakub Bochenek z firmy Tuban. Wydawało się, że tym razem znajdzie godnych konkurentów, cena była bowiem przez kilka dni mocno podbijana, ostatecznie jednak rzutem na taśmę, młody jaworznicki przedsiębiorca znów mógł świętować. Ostatecznie za możliwość nazwania ronda Jakub Bochenek zapłacił 33 433 zł. To świetny wynik, o niemal 12 000 zł wyższy niż przed rokiem. Tylko raz w jedenastoletniej historii tej aukcji udało się uzyskać wyższą kwotę. Stary-nowy właściciel ronda już zapowiedział, że zmieni jego nazwę, ale na razie jeszcze nie zdradza na jaką – dowiemy się o tym za kilka tygodni. Oprócz ronda w tym roku kilka licytacji cieszyło się większym niż zwykle zainteresowaniem. Prawdziwą gratką okazał się fortepian przekazany przez Fabrykę Talentów, który został sprzedany za 4150 zł. Z kolei jaworznicki Browar Bury zaoferował możliwość zostania piwowarem na jeden dzień i za to jeden z nabywców zdecydował się zapłacić 1425 zł. Łącznie jaworznicki sztab z puszek i licytacji uzbierał ok. 200 000 zł, co jest wynikiem imponującym i na pewno powodem do dumy dla jaworznian, którzy okazali się bardzo szczodrzy i pokazali, że leży im na sercu los dzieci.

Zapłonął Kulinarny Ogień

Orkiestra w Jaworznie grała jak zwykle bardzo donośnie, a w mieście działo się sporo. Na dobrą sprawę cała impreza rozpoczęła się już w piątek 10 stycznia, kiedy to w Szkole Podstawowej nr 11 odbył się bal przebierańców, z którego dochód przeznaczono na WOŚP. W sobotę kwesta trwała w Bistrze 7Niebo, gdzie odbywał się Bal kotylionowy. To jednak był dopiero wstęp do całej zabawy. Tym razem centrum całej imprezy finałowej zlokalizowane było zupełnie poza śródmieściem. Jaworznicki sztab zdecydował się docenić peryferia miasta i zorganizował finał na Pieczyskach, tuż przy Szkole Podstawowej nr 11. Taka lokalizacja, nieco utrudniająca dotarcie mieszkańcom dalszych rejonów miasta, mimo wszystko się sprawdziła i nieco ożywiła dzielnicę, która raczej nie uchodzi za popularną i potrzebuje impulsu, by odzyskać dawny blask. Hasłem przewodnim jaworznickiego finału był Kulinarny Ogień. Kilkudziesięciu wybitnych szefów kuchni z całego kraju, w tym także uczestnicy kulinarnych show, takich jak chociażby Master Chef czy Hell’s Kitchen zapewniło fantastyczne smakowe doznania. Na kilkunastu stanowiskach można było skosztować świetnych potraw – od burgerów, frytek belgijskich, dań z grilla, przez pierogi aż po fantazyjne desery. Współorganizatorem całego zamieszania był Marcin Socha z Bistro 7Niebo i to w dużej mierze jego zasługa, że jaworznianie mogli zasmakować mistrzowskich dań. Podczas finału oczywiście nie zabrakło koncertów. Gwiazdami dnia byli jaworznianie, znani dobrze w całym kraju. Na scenie wystąpił Sargis Davtyan, zwycięzca ubiegłorocznego konkursu na festiwalu w Opolu, a także fantastyczne siostry Goławskie. Wieczorem muzycznie było także w Jazz Clubie Muzeum, gdzie publika bawiła się przy mocnych brzmieniach zespołów Formax, Ostrożnie i Warhlack. W ciągu dnia na Pieczyskach atrakcji nie brakowało. Swoje pokazy dali strażacy, tresurę psów zaprezentowały Szachty Libiąskie, można też było dowiedzieć się, jak udzielać pierwszej pomocy. Podczas finału przypomniały o sobie liczne stowarzyszenia i fundacje. W sobotę w Galenie i w niedzielę na Pieczyskach można było zarejestrować się w bazie dawców szpiku fundacji DKMS. Można też było skorzystać z badań profilaktycznych.

Podczas jaworznickiego finału nie mogło zabraknąć sportowych akcentów. Jaworznickie morsy rano świętowały w swoim stylu w lodowatej wodzie na Sosinie. Od godziny 11:00 w klubie Alibi pod okiem wielokrotnego mistrza świata Bogdana Wołkowskiego rozegrano tradycyjny już turniej bilardowy, w którym udział wzięło wielu zawodników. Byli wśród nich zarówno tacy, którzy mają na koncie nawet tytuły mistrzowskie, jak i niemal zupełni amatorzy. Liczyła się bowiem przede wszystkim dobra zabawa. Niemal równolegle w klubie Gravitacja toczyła się zacięta rywalizacja podczas turnieju bowlingowego. Po sportowych emocjach na dzieciaki czekała świetna zabawa z animatorami przy największych dziecięcych hitach. Tymczasem na orliku na Pieczyskach rozegrano towarzyski turniej piłki nożnej dzieci, młodzieży i dorosłych. Na murawie rywalizowały ekipy Ciężkowianki, Szczakowianki, Salosu i Polonii Luszowice.

Kolejne finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pokazują, że jaworznianie potrafią wspólnie, mimo różnych podziałów, zrobić coś dobrego. Wspólna zabawa połączona ze zbiórką środków na szlachetny cel zdecydowanie łączy i dlatego Orkiestra grać będzie do końca świata i o jeden dzień dłużej. To oczywiście nie byłoby możliwe, gdyby nie ogromne poświęcenie oraz zaangażowanie wolontariuszy i członków jaworznickiego sztabu WOŚP. Za to należą się im ogromne brawa i już teraz z niecierpliwością można wyczekiwać na kolejny finał, który znów rozgrzeje serca dobrych ludzi na całym świecie.

28. FINAŁ WOŚP W JAWORZNIE W LICZBACH

  • Ponad 200 000 zł – taką kwotę w sumie uzbierano w Jaworznie

  • 150 018,10 zł – tyle znalazło się w puszkach wolontariuszy

  • 4095,04 – rekordowa puszka

  • Ponad 50 000 zł – łączna kwota z wszystkich jaworznickich licytacji

  • 21 611 zł – tyle zapłacił Jakub Bochenek za możliwość nadania nowej nazwy rondu

  • 216 – tylu wolontariuszy pracowało w Jaworznie

DOTYCHCZASOWI ZWYCIĘZCY LICYTACJI RONDA:

  • 2010 – Południowy Koncern Energetyczny S.A.; nazwa: „rondo Górników i Energetyków”; cena: 61 200 złotych

  • 2011 – Meblomag; nazwa: „Rondo Magików”; cena: 10 100 złotych

  • 2012 – ART-COM Joanna Macek-Czuszek; nazwa: „Rondo Internautów”; cena: 10 300 złotych

  • 2013 – SKOK Jaworzno; nazwa „Rondo smoków”; cena: 12 100 złotych

  • 2014 – ART-COM Joanna Macek-Czuszek; nazwa: „Rondo Jeffa Hannemana”; cena: 15 800 złotych

  • 2015 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: „Rondo Baniek Mydlanych”; cena: 13 433 złotych

  • 2016 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: „Rondo Baniek Mydlanych”; cena: 20 100 złotych

  • 2017 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: „Rondo Bańki Mydlanej”; cena: 22 200 złotych

  • 2018 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: „Rondo Bańki Mydlanej” ; cena: 12 522 złote

  • 2019 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: Tuban Slime ; cena: 21 611 złotych

  • 2020 – Tuban Bańki Jakub Bochenek; nazwa: ??? ; cena: 33 433 złote

Artykuł pochodzi z gazety: EXTRA 1-2020

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top