Felieton

A niech będę symetrystą, co mi tam – felieton Tomasza Toszy

Wiele miesięcy temu napisałem felieton, który rozszedł się szeroko, bo wkurzony na bezczynność polityków zaproponowałem trzy rozwiązania dla uspokojenia wojny domowej jaka toczy się na polskich drogach (choć nie koniecznie w Jaworznie) – masową kontrolę prędkości za pomocą fotoradarów, pierwszeństwo pieszych przed wejściem na przejścia i radykalną podwyżkę mandatów. To był felieton, który pisałem bez żadnej nadziei. Doprowadził do szału wszystkich szybkoalebezpiecznych i ludzi, którzy benzynę mają we krwi. Hejtu wylało się co niemiara.

Nadziei, że cokolwiek szybko się zmieni nie miało również dziesiątki ludzi zaangażowanych w poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Rozproszeni, wołający na puszczy, ślący dezyderaty, piszący – wydawało się – na Berdyczów. Byłem człowiekiem, który ubrał w słowa postulaty wielu ludzi, którzy doskonale rozumieją jak działa system bezpieczeństwa ruchu w krajach, gdzie jest on radykalnie większy. I tylko tyle.

W prywatnych rozmowach z ważnymi policjantami i z politykami wszyscy oni przyznawali rację. Trzeba to zrobić, ale. To „ale” to był absolutny lęk przed reakcją „kierowców” na takie decyzje. Po pierwszym półroczu ubiegłego roku było już wiadomo, że w kwestii bezpieczeństwa w kraju będzie regres – ginęło na drogach więcej ludzi niż w roku poprzednim, i co gorsza więcej niż dwa lata wcześniej.

Aż zdarzyła się tragedia na warszawskiej ul. Sokratesa. To był wypadek symboliczny – bezmyślny kierowca rozpędzonego, stuningowanego BMW zabił młodego ojca na przejściu dla pieszych. Przez media przeszedł huragan opinii. I do publicznej świadomości i dyskusji wrócił temat pierwszeństwa pieszych. Pisały o tym wszystkie gazety, tematem zajmowali się publicyści, temat trafił do codziennych wiadomości.

Sądząc z komentarzy prawie wszyscy są temu przeciwni. Ale ci, którzy używają komentarzy to nie wszyscy. „Rzeczpospolita” zrobiła profesjonalny sondaż, z którego wynikało, że 58 proc. respondentów jest za pierwszeństwem. Przeciwko jest zaledwie 29 proc. Z opinii w internecie wyglądało to zupełnie inaczej. Dziś znane są już statystyki zdarzeń drogowych z zeszłego roku – zupełnie nieoczekiwanie – choć nie dla ludzi zajmujących się BRD – pod koniec roku spadła ilość śmiertelnych potrąceń pieszych na przejściach. Radykalnie. Tak, że sumarycznie tych tragedii na przejściach okazało się być mniej w skali całego roku.

A potem premier Morawiecki przedstawiając swój nowy rząd zapowiedział – jako pierwszy premier podczas expose – zajęcie się BRD i danie pierwszeństwa pieszym przed wejściem na nie, podwyżkę mandatów i nowe fotoradary… Ten fragment wystąpienia premiera utkwił w publicznej świadomości najmocniej i nie dlatego, że osobiście jestem zafiksowany na kwestiach związanych z bezpieczeństwem.

Widzę szanse, że mamy pierwszy rząd, któremu zależy na poprawie bezpieczeństwa na drogach. I nazwijcie mnie symetrystą, ale doceniam to i gorąco jestem wdzięczny.

Teraz nadchodzi moment realizacji tych obietnic. Nie miałem możliwości być tydzień temu na panelu dyskusyjnym w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Mimo zaproszenia nie mogłem z niego skorzystać, bo wcześniej wpadłem na pomysł urlopu w tym czasie. Oglądałem sobie go późnym wieczorem w hotelu na północy Wietnamu. Z satysfakcją. To co kiedyś było marginesem w myśleniu o bezpieczeństwie na drogach stało się dziś głównym nurtem. I wkrótce stanie się obowiązującymi przepisami. Choć wściekłość „szybkoalebezpiecznych” będzie straszna.

Przyznaję, że mimo swojego osobniczego optymizmu nie miałem go na tyle dużo, by wierzyć, że to się wydarzy tak szybko. Byłem przekonany, że przed ludźmi rozumiejącymi jaki problem ma „polska szkoła BRD” jest bardzo długa droga przekonywania, tłumaczenia, pokazywania przykładów.

Jakąś nadzieję dawał rozpoczynający się staraniem Ministerstwa Infrastruktury cykl szkoleń zarządców dróg, gdzie jako wzór projektowania miały być pokazywane drogi w Jaworznie. Żeby sprawdzone w Jaworznie doświadczenia realizować w innych miejscach w Polsce. A to, że nasza kameralizacja działa udowadniają statystyki – cały ubiegły rok nie mieliśmy wypadków śmiertelnych. I znów wypadków w których byli ranni było zaledwie 30 pomimo tego, że statystyka ogólnopolska skazywałaby Jaworzno na 75 wypadków z rannymi. I siedmioma ofiarami śmiertelnymi.

Najbardziej cieszę się z zapowiedzianej zmiany zasad pierwszeństwa pieszych – w tej kwestii niewiele jesteśmy w stanie w naszym mieście zadziałać infrastrukturą. Tutaj cała Polska i Jaworzno potrzebuje tej zmiany, która tak naprawdę jest zmianą dostosowującą przepis do ludzkiej fizjologii. Gdy zostanie wprowadzona to kierowcy zaczną się nareszcie rozglądać w rejonie przejść dla pieszych. Tak jak to się dzieje we wszystkich cywilizowanych krajach.

Tymczasem lokalny internet rozdyskutował się nad potrąceniem starszej pani na przejściu przy szybie Piłsudskim. Policja szuka świadków, by rozsądzić kto winny. Statystycznie mogę powiedzieć, że w 95 proc. kierujący samochodem. Tak wynika z typowych zdarzeń drogowych. Zresztą oceńcie szansę realności „wtargnięcia” bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd 71 letniej seniorki. Wielkie badanie przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego pokazało, że wtargnięcia dokonuje najwyżej pół procenta pieszych. A w obszarze zabudowanym tylko piętnaście procent kierowców nie przekracza dopuszczalnej prędkości w rejonie przejść dla pieszych.

Teraz z uwagą będę śledził sejmowe prace nad zmianami w prawie. Mam nadzieję, że żadne lobby „szybkoalebezpiecznych” nie zdemoluje pokazanych przez rząd propozycji zmian. A mam nadzieję, że nawet uda się przekonać parlamentarzystów, żeby te zmiany jeszcze trochę udoskonalić i doprecyzować. Wizja ZERO na polskich drogach dziś jest zdecydowanie bardziej realna niż rok temu. Aż trudno w to uwierzyć.

Tomasz Tosza

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji: tutaj

Felieton pochodzi z gazety: EXTRA 1-2020

Więcej felietonów znajdziecie: tutaj

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top