Historia

„… drzewiej to bywało” – czyli powietrze kiedyś i dziś

Strategia Rozwoju Gospodarczego Województwa Katowickiego (1971)

Czy problem zanieczyszczenia powietrza to problem naszych czasów? Okazuje się, że nie… Istniał on jeszcze za czasów województwa katowickiego. I wtedy też sobie z nim radzono. A dziś wszyscy się inspirują ówczesnymi rozwiązaniami, choć nie wszyscy o tym wiedzą.

W odpowiedzi na zarzuty co do jakości powietrza w województwie śląskim złośliwi mogliby odpowiedzieć, idąc za jedną z parlamentarzystek pochodzącą z naszego województwa, że „taki mamy klimat”. Zanieczyszczeń do powietrza nie wrzucają samorządy ani rząd i ciężko spodziewać się, by powietrze w miastach słynących z przemysłu było takiej samej jakości jak w wioskach plemion Ameryki Południowej. Jednak czy to dobra wymówka? Oczywiście, że nie. Konieczne jest podejmowanie działań poprawiających jakość powietrza, przy jednoczesnej świadomości miejsca, w którym żyjemy.

Dziś podejmujemy na różne sposoby walkę z niską emisją, przede wszystkim przez dofinansowanie wymiany źródła ciepła i promowanie alternatywnych metod ogrzewania domów, mieszkań i wody. Również energię elektryczną można czerpać z odnawialnych źródeł. Nie bez znaczenia są lasy, nazywane przecież zielonymi płucami. Jednak odkrycie zanieczyszczenia powietrza to… tak naprawdę żadne wielkie odkrycie, bo o zmaganiach z problemem można przeczytać w źródłach z roku… 1971! Już wtedy pisano, że mieszkańcy woj. katowickiego odczuwają zwielokrotniony ciężar życia w największej w kraju i jednej z największych w Europie aglomeracji przemysłowych, a chaotyczny rozwój przemysłu przyczyniał się do degradacji środowiska naturalnego człowieka. Ta degradacja przybrała rozmiary mogące w przyszłości… poważnie zagrozić rozwojowi gospodarki. Problemy o jakich wówczas pisano to zanieczyszczenie powietrza (szczególnie na obszarze Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego), podwyższone stężenie siarki, które przyczyniło się m.in. do uszkodzenia drzewostanów – ich inwentaryzacja, przeprowadzona w 1961 roku wykazała uszkodzenia 39 tys. ha lasów, co stanowiło prawie 15 proc. powierzchni województwa. W wyniku przemysłu powstało wiele nieużytków. Wtedy to, jak podają źródła, podjęto wysiłki zmierzające do przywrócenia społeczeństwu zdewastowanej przyrody. W ramach walki o przyrodę powstał Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie obsadzony leśnym pasem ochronnym. Warto dodać, że z doświadczeń i działań województwa katowickiego w ówczesnych czasach, dziś korzysta cały świat.

Swoją drogą, dla zachowania jednak poczucia proporcji, przy ocenie poziomu zanieczyszczenia powietrza w mieście i regionie warto czasem sięgnąć do dokumentów z przeszłości. Otóż w wydanym w 1971 roku dokumencie nt. strategii rozwoju gospodarczego województwa katowickiego możemy przeczytać o ówczesnym stanie zapylenia powietrza. I tak mamy zatem na ciągach komunikacyjnych Katowice – Warszawa czy Katowice – Kraków ogromne przekroczenia dopuszczalnych norm. Z kolei w Rudzie Śląskiej poziom pyłu to 1,356 mg/m3, a w Bytomiu Bobrku 2,232 mg/m3. W przypadku wspomnianego Bytomia jest to 9-krotne (!!!) przekroczenie ówczesnych – i tak wysokich w stosunku do obecnych – norm (!). Również stężenie dwutlenku siarki na całym obszarze GOP-u przekraczało w 1971 roku ówczesne normy (określone na poziomie 0,35 mg/ 100 cm2).

Przytoczone powyżej dane nie mają, rzecz jasna, służyć jakimkolwiek usprawiedliwieniom zaniedbań. Warto jednak mieć je na uwadze, gdy czasami podnosi się wielkie larum przy niewielkich (skala!) przekroczeniach zanieczyszczeń w stosunku do obecnych – mocno wyśrubowanych – obowiązujących norm.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top