Z miasta

Informacja dociera… nawet w czasach zarazy

Czy ktoś wyobraża sobie całkowite odcięcie od świata, nawet bez dostępu do informacji? My też nie. Na szczęście jaworznianie nie muszą specjalnie martwić, bo jaworznicki rynek medialny od wielu lat jest bardzo zróżnicowany i …bogaty (przynajmniej ilościowo). Od wielu lat dostępne były media papierowe, inicjatywy telewizyjne a ostatnimi laty internetowo-elektroniczne – związane tak z obozem władzy, jak i opozycji. Wydaje się, że kreowanie się – przez niektórych wydawców – na rzekomy obiektywizm i deklarowane „spojrzenie z boku” nie do końca jest prawdziwe. Nie jest też możliwe – bo wszak każdy właściciel, wydawca czy nawet pracownik ma swoje poglądy i trudno aby je sobie „wyłączał”. Opowieści o rzekomym „wzorcu medialnej obiektywności” o nazwie brytyjskie BBC też można chyba włożyć miedzy bajki – wystarczy sobie włączyć tę telewizję (w czasach internetu nie jest to trudne).

W ślad za (nie)deklarowanymi poglądami na świat (i miasto) danego wydawcy często „idą” też zlecenia. Niektórzy czynią z tego wielka tajemnicę – odmawiając podania danych wydawcom i radnym z uwagi na ich rzekomą „prywatną wolność gospodarczą”. Bo tak mniej więcej odpowiadał Zarząd Województwa Ślaskiego reprezentujący poprzednią koalicję PO-PSL na interpelacje jaworznickich radnych na temat zleceń kierowanych z Urzędu Marszałkowkiego na jaworznicki rynek medialny. Podobnie – choć od „drugiej strony” mamy w sąsiednich Mysłowicach – tamtejszy profil Myslowice.Net, zbliżony do obozu rządzącego miastem, w dniu 26.03.2020r (aktualizacja z g. 9.58) zamieścił wpis/artykuł pod jakże poetyckim tytułem WIRUS NIENAWIŚCI. Materiał poświęcony jest – jak napisano – aktualnej aktywności „jaworznickiego Co Tydzień”… (mutacja na rynek mysłowicki).

Tak więc aktywność i finansowanie działalności mediów wszelakich nie ma jednego imienia – a nie są to bynajmniej wyłącznie cena sprzedawanego egzemplarza czy wyłącznie koszt zamieszczanego ogłoszenia.

Wracając na lokalne podwórko informacyjne. Jak ważna jest sprawdzona i powszechna informacja – zwłaszcza w obecnym czasie – nie trzeba chyba specjalnie przekonywać. I nie chodzi bynajmniej i jednostronny przekaz – jeśli są różne źródła to wszak tym lepiej. Czytelnik może sobie wyrobić własne zdanie. Charakter odbiorcy jest różny – stąd potrzeba dotarcia do niego zarówno z witryn internetowych, profili społecznościowych oraz… z tradycyjnych wydań papierowych.

W Jaworznie do odbiorcy wiele wiadomości trafia zupełnie za darmo. Także dzięki temu, że służby informacyjne jednostek miejskich a także… prywatni przedsiębiorcy pracują nad tym również i w tym trudnym czasie.

Chcąc zapewnić Mieszkańcom Jaworzna jak najszerszy dostęp do informacji, miejskie jednostki relacjonują swoją działalność zarówno w formie elektronicznej (przy pomocy swoich mediów społecznościowych, stron internetowych oraz wydawnictw elektronicznych), jak i w formie papierowej. W swoich działaniach nie poprzestają nawet w trudnych, obecnych czasach. Mimo ograniczeń związanych z koronawirusem, informacje o działaniach jednostek docierają do Mieszkańców.

Szczególnie w obecnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa tak istotny jest – jak wspomniano powyżej – łatwy dostęp do rzetelnych informacji na bieżąco, zarówno dla tych, którzy śledzą internet, jak i tych, którzy preferują tradycyjną prasę. Szczególnie, że rynek prasowy wciąż funkcjonuje zapewniając gazety w formie papierowej, a czasem też elektronicznej. 

Dzięki współpracy z jednym z wydawnictw – wiele jednostek posiada możliwości stałych rubryk w bezpłatnie kolportowanych nakładach prasy tradycyjnej jak i w internecie na ich witrynach i profilach. Dzięki temu Mieszkańcy mają dostęp do informacji bez konieczności wydawania ani złotówki czy nawet dwóch… Oczywiście ekonomia nie znosi cudów. Jak informuje choćby jaworznicki Miejski Zarząd Dróg i Mostów: – Miesięcznie wydajemy około 2 tys. złotych na zewnętrzne potrzeby medialne. Wybór tytułu do publikacji nastąpił w zgodzie z obowiązującymi regulacjami biorąc pod uwagę deklarowany nakład tytułu i deklarowaną dostępność. MZDiM zdecydował o regularnym przedstawianiu informacji w ramach stałej informacji przedstawianej w ujednoliconym formacie i stałej formie graficznej – mówi dyrektor Paweł Bednarek. – W wypadku zaproponowania przez inną redakcję atrakcyjniejszej cenowo oferty przy zbliżonej regularności, nakładzie, zasięgu a zarazem przy bezpłatnej formie kolportażu z radością ofertę taka rozważymy – dodaje P. Bednarek.

Nakład w ilości 12 000 egzemplarzy gazety EXTRA jest kolportowany w ponad 100 punktach, trafiając zarówno do miejskich instytucji, jak i do sklepów. Dlatego, jeśli w czasie zarazy ktoś naprawdę musi wyjść do sklepu po zakupy spożywcze, może za darmo zabrać gazetę i wiedzieć co dzieje się w mieście. Do tego dochodzi wydawany i kolportowany bezpłatnie przez Miejskie Centrum Kultury i Sportu dwutygodnik „Puls Jaworzna”. Sposób jego kolportowania także przebiega podobnie.

Mieszkańcy mając tak łatwy dostęp do bezpłatnej gazety, mogą być na bieżąco z najważniejszymi informacjami z Miasta. Także w czasie koronawirusa.

Zapytany przez nas Urząd Miejski potwierdza, że środki wydatkowane na ogłoszenia w prasie rokrocznie maleją. Urzędnicy zaznaczają, że gmina ma obowiązek wynikający z przepisów prawa w postaci publikowania obligatoryjnych ogłoszeń prasowych.

– Działalność informacyjna przenosi się głównie do internetu, tam prowadzimy główny serwis um.jaworzno.pl, rozwijamy nasze kanały społecznościowe i portale. Oczywiście z informacją chcemy dotrzeć jak najszerzej, dlatego korzystamy też z tradycyjnych usług wydawniczych – pamiętamy o osobach starszych, często nie korzystających z internetu. Wybierając ofertę gazet kierujemy się kryterium regularności wydawniczej, nakładu, ceny, dostępności, zasięgu – na który wpływa również siatka punktów kolportażu. Kierując się zasadą gospodarności zwyczajnie wybieramy lepszą ofertę. Jednym z najpopularniejszych przykładów ekspozycji miejskich informacji jest „Gazeta Przystankowa”, co więcej płacimy tylko za jej druk, firmie wybranej w postępowaniu przetargowym. Przygotowanie informacji i grafik jest realizowane w ramach pracy Wydziału Promocji, wydruk bezpłatnie wywiesza MCKiS, udostępniając także bezpłatnie gabloty przystankowe – mówi naczelnik Wydziału Promocji Łukasz Kolarczyk.

W ub. roku wydruk 18 wydań (po 50 sztuk każde wydanie) Gazety Przystankowej kosztował 23.672,16 zł brutto.

Jak widać po wydatkach na publikacje prasowe, czasy faktycznie się zmieniły, od momentu kiedy internet stał się powszechnym nośnikiem informacji, spadki zaczęły notować największe tytuły prasowe. W 2018 roku na wszystkie publikacje w prasie Urząd Miejski wydał 98 004,56 zł, w całym 2019 roku 95 977 zł, podczas gdy prawie 10 lat temu – w 2011 roku – gdy internet dopiero rozwijał serwisy informacyjne i promocyjne, a Facebook wchodził pod polskie strzechy, Gmina przeznaczyła na w większości obligatoryjne (nałożone przepisami prawa) ogłoszenia 311 089,68 zł. Wszystkie informacje o wydatkach Urzędu na ogłoszenia płatne, od lat są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top