Biznes - inwestycje

Miejskie spółki przejmą kolejne zadania?

Przed kilkoma tygodniami ogłoszono, że wkrótce za odbiór śmieci z terenu miasta odpowiadać będą Wodociągi Jaworzno. Władze zastanawiają się, czy także innych usług nie powierzyć miejskim spółkom. Czy w najbliższych latach wzorem Skandynawii Jaworzno postawi na remunicypalizację?

Remunicypalizacja to trudne słowo, pod którym kryje się dość proste zjawisko. Polega ono na przejmowaniu sprywatyzowanych w przeszłości usług publicznych ponownie przez jednostki samorządu terytorialnego. Zgodnie z prawem samorządy część swoich zadań mogą sprywatyzować i zlecić zewnętrznym podmiotom – wówczas mamy do czynienia z tzw. outsourcingiem. Od jakiegoś czasu coraz popularniejsze jest zjawisko odwrotne. Samorządy przejmują zadania od zewnętrznych firm i stawiają na świadczenie usług publicznych swoimi środkami. Tak właśnie w najbliższym czasie stanie się w Jaworznie z gospodarką odpadami.

Wodociągi przejmują odpady

W ostatnich latach za odbiór śmieci odpowiadało konsorcjum wyłonione zgodnie z przepisami na drodze przetargu. Prywatny operator budził różne emocje, a mieszkańcy niejednokrotnie zgłaszali uwagi co do jakości świadczonych usług. Władze miasta zdecydowały, że po zakończeniu dotychczasowej umowy, powierzą nowe zadanie swojej własnej spółce – Wodociągom Jaworzno. Przygotowania do rekomunalizacji trwają już od wielu miesięcy i nie są łatwym procesem, ale z czasem mają przynieść wymierne korzyści dla miasta i mieszkańców. – Nowa usługa jest dla firmy potężnym wyzwaniem. Wiemy, że oczekiwania mieszkańców w tej kwestii są olbrzymie. Dlatego naszym celem jest teraz staranne przygotowanie się do płynnego przejęcia tego zadania, zakup odpowiedniego sprzętu, a następnie skoncentrowanie się na staranności i terminowości w odbiorze odpadów. Jak wspominaliśmy nowa usługa może być już świadczona pod szyldem wodociągów pod koniec 2020 roku – wyjaśnia Józef Natonek, prezes Wodociągów Jaworzno. Miejska spółka podpisała już z Miejskim Zarządem Nieruchomości Komunalnych umowę dotyczącą odbioru i przyjmowania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości oraz ich transport do miejsc zagospodarowania. – Dołożymy wszelkich starań, aby zmiana operatora systemu gospodarki odpadami przebiegła płynnie i była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców – zapewnia Tomasz Jewuła, dyrektor MZNK w Jaworznie. Tymczasem w Wodociągach trwają intensywne przygotowania do realizacji nowych zadań. Rozstrzygnięto już przetarg na zakup nowych śmieciarek zasilanych gazem CNG. – Śmieciarki będą ciche, zwrotne, a co za tym idzie, ograniczą emisję CO2 do środowiska. Odbiór odpadów będzie więc ekologiczny i jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców – mówi Józef Natonek. Wodociągi prowadzą też prace adaptacyjne i remontowe w budynku na Galmanach. Powrót do świadczenia usług przez spółki podporządkowane samorządowi zdaje się mieć sporo plusów. Władze lokalne z założenia powinny w takim układzie mieć większy wpływ na jakość świadczonych usług. Takie sytuacje, jak ta sprzed kilku miesięcy, kiedy to firma odpowiadająca za wywóz śmieci odmawia odbierania odpadów biodegradowalnych, w przypadku miejskiej spółki nie miałaby prawa się zdarzyć.

Wzór ze Skandynawii

Takie ponowne przejmowanie usług przez samorządy w Polsce dopiero zaczyna cieszyć się popularnością, ale w na zachodzie i północy kontynentu sprawdza się od wielu lat. Bardzo długo prywatyzacja usług wydawała się świetnym rozwiązaniem, ale ilość skutków ubocznych, jakie z sobą niosła, okazała się wyjątkowo duża. Monopolizacja rynku, niekontrolowany wzrost kosztów, często przy spadku jakości i dostępności usług sprawiły, że zaczęto poszukiwać nowych rozwiązań. Dobrym przykładem problemów związanych z prywatyzacją była sytuacja w jakiej znalazło się jaworznickie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Pod koniec lat 90. jeszcze za rządów prezydenta Mariana Tarabuły, postanowiono je sprywatyzować. Miasto straciło kontrolę nad spółką, a przed dwoma laty, gdy MPO przegrało przetarg na odbiór odpadów, to w praktyce oznaczało to koniec spółki. Prywatyzacja, która w latach 90. i na początku XXI wieku wydawała się dla wielu jedyną słuszną drogą, z czasem straciła swój urok, a kolejne problemy zaczęły wychodzić na światło dzienne. Stąd wzięły się poszukiwania nowej drogi. Wzorem przemian okazało się norweskie miasto Trondheim, które postawiło na remunicypalizację. – Miasto odkupiło udziały w sprywatyzowanym miejskim przedsiębiorstwie autobusowym, cofnęło decyzję o sprzedaży prywatnemu inwestorowi sieci miejskich kin i nie przedłużyło kontraktu na prowadzenie przez prywatną spółkę domu opieki dla osób starszych. Zwiększono fundusze na inwestycje w szkołach i wsparcie osób poszukujących pracy. Zadbano też o nowe gwarancje partycypacji obywateli w podejmowaniu kluczowych decyzji dotyczących lokalnego systemu usług publicznych – opisuje skalę przemian doktor Dawid Sześciło z Uniwersytetu Warszawskiego. Norweski model zaczął się sprawdzać, a kolejne samorządy m.in. w Niemczech, Francji czy Finlandii zaczęły stawiać na rekomunalizację. Skutki były różne, ale zwykle okazywały się korzystne dla lokalnych społeczności i samorządów. Tak było chociażby w niemieckim mieście Bergkamen, które przejęło wcześniej sprywatyzowaną spółkę odpowiedzialną za odbiór i przetwarzanie odpadów komunalnych. Samorząd zdołał obniżyć koszty aż o 30% przy równoczesnym zachowaniu stanu zatrudnienia i poziomu płac w firmie. Wiele wskazuje na to, że coraz więcej samorządów także w Polsce zacznie decydować się na mniej czy bardziej szeroką rekomunalizację.

Remunicypalizacja kolejnych usług

Wśród miejscowości rozważających szerszą remunicypalizację jest także Jaworzno. Odbiór odpadów to tylko jedna z kwestii, którymi samorząd może zajmować się sam, bez konieczności zlecania ich wykonania zewnętrznym podmiotom. Prezydent Jaworzna zdaje się nie mieć wątpliwości, że przejęcie przez gminę kolejnych usług jest tylko kwestią czasu. – Moim zdaniem ta remunicypalizacja usług prędzej czy później stanie się po prostu koniecznością. Dlatego tak jak w przypadku odpadów, podobnie robimy z zielenią miejską i podobnie będziemy robić z utrzymaniem zimowym miasta. Na wielu polach firmy się wzajemnie „powyrzynały” i jesteśmy na łasce jednego wykonawcy, który jako jedyny na rynku, uznaje, że jest najlepszy. A jak najlepszy, to każe sobie za to słono płacić – mówił prezydent Paweł Silbert podczas rozmowy z Portalem Samorządowym.

Usługi dla miasta mogą wykonywać miejskie jednostki lub spółki. Więcej zadań można też powierzyć jednemu operatorowi. W Jaworznie taką miejską superspółką stają się powoli Wodociągi, które będą się zajmowały dwoma bardzo ważnymi i trudnymi zadaniami. Oprócz zarządzania miejską siecią wodnokanalizacyjną, końcem roku dojdzie jeszcze gospodarka odpadami. Kolejną usługą, jaką Wodociągi mogłyby przejąć – jest zimowe utrzymanie miasta. W ostatnich latach zajmowała się nim firma z Bytomia, która jako jedyna stawała do przetargów, nie mając praktycznie konkurencji. Jeżeli miasto zdecydowałoby się rekomunalizować tę usługę, to Wodociągi – dysponujące odpowiednią bazą i pojazdami, które prawdopodobnie można by wykorzystywać jako pługi, byłyby naturalną alternatywą. Czy miasto zdecyduje się na takie rozwiązania – na razie nie wiadomo. Wydaje się jednak mieć to sens i być krokiem w dobrą stronę. Oczywiście nie jest tak, że remunicypalizacja cudownie rozwiąże wszelkie problemy. Taki sposób świadczenia usług także ma swoje wady, ale przynajmniej daje samorządowi większą kontrolę nad kosztami i jakością usług, a to kwestie ważne także dla mieszkańców.

 

Artykuł pochodzi z gazety: EXTRA 10-2020

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji: tutaj

 

Najnowsze

To Top