Biznes - inwestycje

W Jaworznie powstają nowe osiedla

Specjaliści szacują, że w całym kraju wciąż brakuje od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów mieszkań. Także w Jaworznie zapotrzebowanie na nowe lokale jest bardzo duże, ale dzięki licznym inwestycjom sytuacja mieszkaniowa poprawia się, a nowe osiedla wyrastają w kolejnych dzielnicach.

Żyjemy w takich czasach, kiedy praktycznie każdy chce mieć swój kąt i szuka własnego mieszkania. Model przepełnionych domów, w których w przeszłości zamieszkiwały wielopokoleniowe i zwykle wielodzietne rodziny, nie jest już tak często spotykany, ale brak mieszkań wciąż jest spory. Polska pod względem statystyk wciąż jeszcze pozostaje w tyle za państwami szeroko pojętego Zachodu. W naszym kraju na 1000 mieszkańców przypada nieco ponad 380 mieszkań, podczas gdy w Unii Europejskiej średnia w 2015 roku wynosiła 435 mieszkań. Sytuacja ulega jednak poprawie, a nowe mieszkania powstają w szybkim tempie – także w Jaworznie.

Mieszkaniowy boom

Kupno lub najem mieszkania dla wielu, także młodych ludzi, staje się priorytetem. Poszukiwanie własnego M to niełatwe wyzwanie, deficyt mieszkań wciąż jest bowiem spory. W ostatnich latach eksperci mówią o prawdziwym boomie na rynku nieruchomości. Lokale sprzedają się bardzo dobrze, a każda nowa inwestycja przyciąga zainteresowanie i stosunkowo szybko znajduje nabywców. Co prawda analizy wskazują, że pandemia koronawirusa nieco spowolni ten trend, a zainteresowanie nieruchomościami nieco spadnie. Biorąc pod uwagę, to jak duży popyt panował w ostatnich miesiącach na tym rynku, ochłodzenie nie powinno być bardzo gwałtowne. Specjaliści już teraz, wraz z odmrażaniem kolejnych sfer gospodarki, zauważają powoli odradzający się popyt na rynku nieruchomości. W Jaworznie mieszkania sprzedają się bardzo dobrze, a kolejne inwestycje przygotowywane zarówno przez Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, jak i prywatnych deweloperów, znajdują nabywców w ekspresowym tempie. – Skala zainteresowania mieszkaniami w Jaworznie jest duża. Co ciekawe swojego „M” poszukują u nas nie tylko jaworznianie, ale i także osoby spoza miasta, nierzadko z miejscowości oddalonych nawet o 30-40 kilometrów, tłumacząc swoją decyzję przystępnymi cenami, ale przede wszystkim jakością życia. Tak naprawdę to tzw. lokalizacja jest głównym czynnikiem decydującym o osiedleniu się w określonym miejscu – opowiada Dawid Domagalski, jaworznicki radny i specjalista od rynku nieruchomości. – Jaworzno jest postrzegane jako bezpieczne, czyste, a zarazem nowoczesne miasto z dalszym potencjałem rozwoju i to decyduje, że zainteresowanie budownictwem mieszkaniowym jest u nas tak spore. Co ciekawe od pewnego czasu nasze miasto jest na celowniku „prywatnych deweloperów”, którzy właśnie tu upatrują szansę na pozyskanie nowych klientów. Nie jest to dla nich łatwe zadanie, bo Jaworznianie przywykli do umiarkowanych cen i wysokiej jakości świadczonych usług – przez to jest to wymagający rynek, a z punktu widzenia tej branży trudny, aczkolwiek nie niemożliwy, do osiągnięcia kompromis – dodaje.

Dekada inwestycji

Za czasów PRL w Jaworznie budowano na potęgę. Do pracy, głównie w kopalniach i elektrowni, ściągały do miasta prawdziwe tłumy. Szybko rosnąca liczba mieszkańców wymusiła budowę nowych osiedli, a miasto nabrało kształt, który teraz powoli jest modyfikowany i dostosowywany do wymogów nowoczesnego świata. Na przełomie lat 80. i 90. wybudowane zostało osiedle Gigant, które było ostatnią wielką inwestycją schyłku PRL. Potem w Jaworznie co prawda też sporo budowano, to jednak już nie z takim rozmachem. Dopiero ostatnia dekada zdaje się przynosić kolejne rewolucje i inwestycje mieszkaniowe na dużą skalę, które przeobrażają miasto. Tylko w ostatniej dekadzie w Jaworznie przybyło kilkaset nowoczesnych mieszkań i apartamentów w różnych dzielnicach. Niekwestionowanym liderem branży mieszkaniowej stało się Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. JTBS w ostatnich latach wybudował nowoczesne osiedla Pierwszą dużą inwestycją mijającej dekady była budowa bloków przy ulicy Partyki. W latach 2010-2014 powstało ponad 130 mieszkań przeznaczonych zarówno na własność, jak i wynajem. W 2013 roku w dzielnicy Warpie JTBS rozpoczął pierwszą nowoczesną inwestycję na dużą skalę. Budowa osiedla świętego Wojciecha pokazała kierunek, w jaki skierowało się budownictwo mieszkaniowe w Jaworznie. Niewielkie, kameralne budynki wielorodzinne w połączeniu z kompletną infrastrukturą drogowo-parkingową wzbudziły spore zainteresowanie. W sumie w czterech etapach powstało 15 budynków w niskiej zabudowie, co dało łącznie 120 mieszkań położonych w niezłej lokalizacji. To był jednak dopiero przedsmak największej inwestycji, która miała powstać w mieście. JTBS zdecydował się na stworzenie Osiedla Sfera w pobliżu jaworznickiej Geosfery. Obecnie blisko ukończenia jest już budowa trzeciego etapu tej inwestycji. Sfera pokazała, że oprócz samych mieszkań, ważne jest też ich otoczenie. Inwestor zadbał o to, by między niewysokimi budynkami zostawić sporo zielonej przestrzeni, zadbać o takie elementy jak miejsca do parkowania dla samochodów, czy place zabaw dla dzieci. Każdy kolejny etap inwestycji przyciąga setki chętnych, a zdobycie mieszkania w tym rejonie, ze względu na ogromne zainteresowanie, okazuje się dość trudne. Bliskość przyrody i miejsc rekreacji połączeniu z dobrą komunikacją z innymi obszarami miasta podnoszą atrakcyjność osiedla. Jak dotychczas w Sferze do użytku oddano 197 mieszkań, a kolejne 23 są bliskie wykończenia i przekazania nowym mieszkańcom. Równolegle do budowy Sfery JTBS inwestował także na Podwalu. W 2017 roku ruszyła przebudowa pawilonu Słoneczna. W jego miejscu powstał nowoczesny wieżowiec mieszkalno-usługowy. W sumie powstało 49 mieszkań, a w ramach wykonywanych prac powstały nowe miejsca parkingowe – zarówno dla lokatorów wewnątrz budynku, jak i na zewnątrz. Oprócz tego nie zabrakło placu zabaw, pomyślano także o seniorach, tworząc dla nich strefę z siłownią „pod chmurką”.

W ostatnich latach także prywatni inwestorzy coraz chętniej zaczęli inwestować i budować w Jaworznie. Swojej rozbudowy doczekał się Gigant. W 2016 roku powstało tam tzw. Bursztynowe Wzgórze, które wyróżniało się dość oryginalną fasadą budynku. W sumie powstało tam 36 mieszkań. To był jednak dopiero początek budowlanego boomu w tym rejonie. W kwadracie ulic Piekarskiej, Złotej, Tęczowej i Bogusławskiego wkrótce ruszyła budowa Cynamonowego Osiedla. W ramach inwestycji powstało aż 226 mieszkań o powierzchni od 35 m2 do 101 m2. Wszystkie mieszkania wyposażono w balkony, a do mieszkań na parterze przydzielono tarasy i teren zielony. Pod płytą Osiedla znajduje się garaż z 222 miejscami parkingowymi, na obiekcie mieści się również 96 miejsc postojowych naziemnych. Nowe mieszkania powstają także w rejonie osiedla Azot. Firma Probud Investment zbudowała niewielkie, ale dość charakterystyczne Osiedle Chopina. W pierwszym etapie powstało osiem niezależnych apartamentów. Każdy apartament ma dwa piętra, a budynki wyróżniają się swoim wyglądem i ciekawie wpasowują w okolicę. Na drugim etapie inwestycji powstał kolejny niewielki apartamentowiec z czterema lokalami. Przy apartamentach powstały garaże, własne ogrodzone działki oraz miejsca parkingowe. Kilkadziesiąt metrów dalej, w pobliżu istniejących już bloków, w ramach innej inwestycji, powstają dwa nowe budynki mieszkalne wielorodzinne składające się z szesnastu mieszkań po dwa na każdej kondygnacji, w tym dwa mieszkania trzy pokojowe, czternaście mieszkań czteropokojowych.

Oczywiście nie wszystkie inwestycje w Jaworznie idą gładko, a część projektów powstaje z dużym opóźnieniem lub w ogóle. Takim przykładem może być chociażby tzw. Perła Jaworzna, która miała powstać na terenie tzw. zielonej świetlicy przy ulicy Matejki w ścisłym centrum miasta. W 2016 roku prywatny inwestor uzyskał już nawet pozwolenie na budowę apartamentowca, ale ta do dzisiaj nie ruszyła. Część inwestycji notuje też mniejsze lub większe poślizgi, ale jednak ostatecznie powstaje. Tak było chociażby w przypadku ciekawie zapowiadającego się osiedla „Cztery Pory Roku” budowanego przy Trasie Śródmiejskiej na Osiedlu Tadeusza Kościuszki. Inwestor musiał się najpierw uporać z wieloma problemami, niekoniecznie od niego zależnymi, ale ostatecznie inwestycja ruszyła. Według planów pierwszy z budynków osiedla miał być oddany do użytku w marcu 2018 roku. Tymczasem budowa ruszyła dopiero niedawno i patrząc na jej tempo, można założyć, że blok gotowy będzie na przyjęcie mieszkańców gdzieś w okolicach 2021 roku.

Patrząc w przyszłość

Ilość inwestycji mieszkaniowych w Jaworznie jak na razie nie wydaje się zwalniać. A w planach inwestorów pojawiają się kolejne pomysły. Najbliżej realizacji jest czwarty już etap budowy osiedla Sfera. Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego ostatnio ogłosiło przetarg na wykonanie kolejnych sześciu nowych budynków na Sferze, w których znajdą się łącznie 63 mieszkania.

Jednym z miejsc, gdzie ostatnio buduje się wyjątkowo dużo, są rejony osiedla Skałka. Okoliczne pola są stopniowo zabudowywane przez prywatnych inwestorów, którzy wykupują kolejne działki. Tereny położone stosunkowo blisko ścisłego centrum Jaworzna i dobrze skomunikowane zresztą miasta okazały się atrakcyjne także dla prywatnych deweloperów. Firma Xenakis Development wybudowała w tym rejonie kameralne osiedle „Na Skałce” złożone z ośmiu domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej. Inwestor wyposażył każdy lokal w garaż i ogród, stworzył też drogę dojazdową. Nowi właściciele w kwietniu otrzymali klucze. Jak się okazuje, ta sama firma, przymierza się już do kolejnej dużej inwestycji w tym rejonie. Tym razem koncepcja urbanistyczno-architektoniczna przewiduje budowę ośmiu IV-kondygnacyjnych budynków wielorodzinnych wraz z towarzyszącą infrastrukturą. Łącznie w pobliżu ulicy Insurekcji Kościuszkowskiej miałoby powstać ok. 130 nowych mieszkań. Nie wszyscy z tego powodu są szczęśliwi. Mieszkańcy domów jednorodzinnych położonych w tym rejonie obawiają się bloków, które miałyby powstać w ich pobliżu.

Także JTBS wstępnie przymierza się do budowy nowego Osiedla w rejonie Skałki. W najbliższych dniach zostanie rozstrzygnięty przetarg na koncepcję urbanistyczną oraz architektoniczno-budowlaną zabudowy wielorodzinnej „Osiedle JTBS” oraz sporządzenie projektu budowlano-wykonawczego dla I przedsięwzięcia obejmującego budowę minimum 200 mieszkań. Pod tymi nazwami kryje się wstępny projekt budowy zupełnie nowego osiedla. Na razie trudno powiedzieć coś więcej o tej inwestycji, jest bowiem na bardzo wstępnym etapie. Z samych dokumentów dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej można jednak wyciągnąć trochę informacji. W założeniu nowe osiedle miałby być zlokalizowane na polach powyżej obecnie istniejących bloków przy ul. Insurekcji Kościuszkowskiej. Od strony ulicy Gutmanów zostałaby doprowadzona droga dojazdowa (obecnie w tym rejonie biegnie polna droga). Osiedle miałoby dwa etapy – pierwszy obejmowałby budowę co najmniej 200 mieszkań, a drugi 240. Zabudowa prawdopodobnie byłaby niska, IV-kondygnacyjna, a dostępne mieszkania miałby liczyć sobie od 38 m2 do 62 m2. Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego we wszystkich swoich inwestycjach stawia na innowacyjność i komfort użytkowania – dlatego cała inwestycja uwzględniać będzie zapewne także takie elementy jak parkingi, place zabaw czy tereny zielone. Oczywiście na tym etapie trudno powiedzieć, w jakiej formie i kiedy ewentualne nowe osiedle mogłoby powstać. Biorąc jednak pod uwagę rozmach, z jakim w ostatnich latach działa JTBS, można się spodziewać, że w najbliższych miesiącach ta koncepcja nabierze realnego kształtu. Na nowe otwarcie czekają tez północne rejony miasta. Na pograniczu Pieczysk i Szczakowej w przyszłości ma powstać supernowoczesne osiedle SILO, o który pisaliśmy na naszych łamach już kilkakrotnie. Gdyby faktycznie inwestorowi udało się doprowadzić do realizacji swojej wizji, to zupełnie przekształciłoby tamten rejon miasta. Zdaje się jednak, że jak na razie to dość odległa perspektywa.

Pod koniec czerwca 2020 r. natomiast poznamy czy rynek deweloperów jest skłonny w obecnej sytuacji inwestować w duże tereny pod budownictwo mieszkaniowe. Gmina wystawiła do sprzedaży ponad 5 hektarową działkę w rejonie Geosfery. Miejsce według założeń przeznaczone jest do zabudowy, w szczególności z myślą o budowie spójnego przestrzennie i architektonicznie osiedla mieszkaniowego. W ofercie miejskiej są również kompleksy terenów lub pojedyncze działki budowlane na sprzedaż w drodze licytacji. Już 3 czerwca organizowany jest przetarg na 18 działek w Dąbrowie Narodowej. Kolejną szansę na teren pod budowę domu chętni odnajdą w dzielnicy Stara Huta, gdzie gmina uruchomiła do sprzedaży kompleks 9 działek przy ul. Staszica. Lokalizacja blisko centrum i w dobrym położeniu drogowym powinna ułatwić podjęcie decyzji, dodatkowym atutem są ceny nieruchomości w tej lokalizacji. Kolejne kompleksy działek pod budownictwo jednorodzinne gmina zamierza systematycznie uruchamiać w os. Jeleń, Bory, Dąbrowie Narodowej, Gigancie, Długoszynie oraz przy istniejącym osiedlu Św. Wojciecha w kierunku obwodnicy. Budowę domu będzie można zaplanować także w ciągle rozbudowującej się Byczynie. Spójny kompleks działek przy ul. Kaczeńców może być nowym pięknym osiedlem na skraju dwóch aglomeracji.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach inwestycje mieszkaniowe w Jaworznie dalej będą kontynuowane, a zainteresowanie, jakie budzą to dobry znak dla miasta, które mimo dość nieubłaganej demografii, wyludnia się zdecydowanie wolniej niż inne miejscowości w naszym regionie. Nowe osiedla zmieniają oblicze miasta i zdają się coraz bardziej scalać oddalone od siebie dzielnice. Jaworzno przechodzi czas dynamicznych zmian i nie przypomina już tego, co pamiętamy chociażby z początków XXI wieku. Co przyniesie przyszłość – to już duża niewiadoma, ale na pewno wszyscy mamy nią wpływ i warto aktywnie uczestniczyć we wszelkich konsultacjach, by współdecydować o dalszym rozwoju Jaworzna.

Dawid Domagalski, radny Rady Miejskiej, specjalista od branży nieruchomości:

– W dobie wyludniania się miast, chcąc spowolnić tę tendencję, a docelowo zatrzymać – miasto musi oferować taki pakiet rozwiązań, które będą powodowały, że ludzie niechętnie będą się chcieli wyprowadzać. Zatem musi to być działalność nie tyle skupiona na przyciąganiu podmiotów realizujących inwestycje mieszkaniowe, tylko na komforcie życia „przeciętnego Kowalskiego”. Dlaczego? Sytuacja przypomina trochę zasadę układania nowego chodnika, żeby to zrobić praktycznie trzeba się przyjrzeć, gdzie ludzie wydeptują ścieżki i w tym miejscu go układać. To oczywiście pewnego rodzaju przenośnia, ale faktycznie jeśli miasto przez swoich obywateli jest oceniane wysoko i tak jest również postrzegane przez sąsiadów to kluczowy czynnik wpływający na wybór konkretnego miejsca do zamieszkania – lokalizację – mamy już z głowy. Teraz pozostaje tylko przygotowanie odpowiedniej oferty handlowej, a temu może pomóc stopniowe uwalnianie do sprzedaży kolejnych gruntów miejskich, co wpłynie na konkurencyjność cen, co z kolei jest istotne dla nabywcy. Koło się zamyka. Inną pozytywną kwestią są stosowane już od kilku lat ulgi w podatku od nieruchomości, które dotyczą nowego budownictwa jednorodzinnego.

Jest jeszcze jedna kwestia, o której warto tu wspomnieć: mówimy ciągle o nowym budownictwie. Taka ciekawostka: w zaprzyjaźnionym z naszym miastem Hereford z Wielkiej Brytanii powstaje stosunkowo niewiele nowych domów realizowanych indywidualnie. Zainteresowani nowym jednorodzinnym obiektem mieszkalnym prędzej dokonają zakupu własnego lokum z oferty dewelopera niż sami go zbudują. Na ten stan rzeczy składają się dwa czynniki wysokie ceny gruntu oraz przepisy „premiujące” zorganizowane budownictwo zbiorowe. Dlaczego? Deweloper projektując osiedle domków jednorodzinnych lub wielorodzinnych jest obligowany do takiego projektowania inwestycji, by wpisywała się ona w poprawę funkcjonalności miasta. Czyli nie tak jak obserwuje się u nas w Polsce, że z reguły inwestor „dokleja” kolejne osiedle, a samorząd niech się martwi o to by to jakoś funkcjonowało lecz zakłada się, że każda tego typu inwestycja ma być naturalnym etapem rozwoju miejscowości, a zadaniem inwestora jest podjęcie takich działań, by nowy obszar mieszkaniowy był w pełni funkcjonalny (łącznie z dostępem do komunikacji zbiorowej) i nie stanowił enklawy. Dlatego też osoby indywidualnie planujące budowę już na starcie maja bardzo „wysoki próg” do pokonania. Ostatecznie taniej i szybciej jest im zakupić istniejący dom i przeprowadzić w nim kompleksowy remont, dostosowując go do swoich oczekiwań. Taki ruch nie tylko ożywia rynek wtórny nieruchomości, ale powoduje że ulic nie zdobią tam pustostany z powybijanymi oknami i lokatorami na dziko. Nawet jeśli rodzina odziedziczy dom z tzw. zagmatwanym stanem prawnym – np. wielu współwłaścicieli, to mają oni motywację do szybkiego uregulowania tego stanu, bo na rynku nieruchomości jest on łakomym kąskiem. Myślę, że w Polsce też przydałyby się uregulowania premiujące, w pierwszej kolejności inwestowanie w zasób istniejący, a potem w nowy. Zobaczmy ile pustostanów nas otacza i często są one ulokowane w atrakcyjnych miejscach.

Artykuł pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 11-2020

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji: tutaj

 

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: EXTRA nr 11 (403) 2020 – 28 maja – wersja elektroniczna (pdf, jpg) – extrajaworzno.pl

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top