Biznes - inwestycje

Gorące lato w Tauronie

W ostatnich tygodniach sporo dzieje się wokół spółek i inwestycji realizowanych w ramach Grupy Tauron Polska Energia. Prace prowadzące do uruchomienia nowego bloku jaworznickiej elektrowni zmierzają w dobrym kierunku, kolejne znaki zapytania pojawiają się zaś wokół sektora wydobywczego.

Grupa Tauron drugą połowę roku rozpoczęła od sporych zmian – także tych personalnych. 15 lipca powołano nową radę nadzorczą. Prezesem Taurona został Wojciech Ignacok, który wcześniej stał na czele Geotermii Podhalańskiej. Na tym stanowisku zastąpił Filipa Grzegorczyka. Oprócz tego w skład nowego Zarządu weszli Marek Wadowski, jako wiceprezes ds. Finansów oraz Jerzy Topolski – wiceprezes ds. Zarządzania Majątkiem. Nowy Zarząd czekają trudne wyzwania związane z dalszym rozwojem całej grupy, rozwiązaniem problemów związanych z kopalniami należącymi do Taurona, a także dokończeniem budowy nowego bloku 910 MW elektrowni Jaworzno. Gdzieś w tle majaczy też pomysł gigantycznej konsolidacji energetycznych spółek. Rząd ostatnio wrócił bowiem do pomysłu połączenia największych krajowych firm energetycznych – Taurona, PGE i Enei w jeden duży podmiot, z którego potem miałyby być usuwane aktywa węglowe. Prace w tym zakresie już ruszyły, ale wicepremier Jarosław Sasin mówił o tym, że mogą potrwać nawet kilka miesięcy i na tym etapie nie sposób przewidzieć czy taka konsolidacja dojdzie do skutku.

Nowy blok elektrowni coraz bliżej

Dobre wiadomości napływają ostatnio z placu budowy nowego bloku 910 MW jaworznickiej elektrowni. Naprawy po poważnej awarii, do jakiej doszło na początku roku, przebiegają bardzo sprawnie i wyprzedzają planowany harmonogram. W ostatnim tygodniu lipca Rafako ogłosiło zakończenie kolejnego etapu prac. Etap rozpalania kotła paliwem węglowym zakończył się na miesiąc przed planowanym terminem. Rozpalenie kotła to kolejny etap prac rozruchowych, które mają na celu uruchomienie, regulację i optymalizacje poszczególnych układów bloku. – Uruchomiono pierwszy młyn węglowy i podano mieszankę paliwowo-powietrzną do palników węglowych, co w praktyce oznacza rozpoczęcie testów pracy kotła na paliwie węglowym z około miesięcznym wyprzedzeniem w stosunku do terminów określonych w aneksie numer 8 – informuje Łukasz Hołubowski wiceprezes spółki E003B7 odpowiadającej za wykonanie inwestycji. Po przeprowadzeniu testów pracy kotła na paliwie węglowym przyjdzie pora na synchronizację nowego bloku energetycznego z siecią, którą Rafako planuje przeprowadzić we wrześniu tego roku.

W ubiegłym miesiącu Rafako i Tauron podpisały aneks do umowy, określający zasady dalszej realizacji kontraktu. Określono w nim zasady wykonywania przez wykonawcę prac dodatkowych, w tym dodatkowego opomiarowania i optymalizacji dysz palników węglowych, co w znaczący sposób zwiększy bezpieczeństwo pracy kotła. Powołana niezależna komisja awaryjna ustaliła, że awaria wydarzyła się z przyczyn niezależnych od Rafako i była efektem nietypowego splotu wydarzeń. – Zgodnie z wnioskami przedstawionymi przez komisję awaryjną, awaria była następstwem niekorzystnego splotu zjawisk podczas rozruchu bloku. Każde z tych zjawisk występując pojedynczo, nie mogło doprowadzić do wystąpienia awarii. Ponadto komisja awaryjna uzgodniła sposób naprawy uszkodzonych elementów kotła, który pozwoli na uniknięcie podobnych awarii w przyszłości – informował Tauron. Rafako po uzyskaniu porozumienia wróciło na plac budowy i przystąpiło do prac. – Bez ustaleń komisji co do przyczyn awarii i bez rekomendacji, jak w przyszłości uniknąć takiej sytuacji, kontynuowanie wielu prac technologicznych byłoby bezcelowe. Dlatego, choć z jednej strony zależy nam na jak najszybszym dokończeniu tej inwestycji, z drugiej, dopiero po zakończeniu prac komisji awaryjnej, mogliśmy nasze działania znacznie przyspieszyć, postępując zarazem w sposób, który nie doprowadzi do ponownego zatrzymania procesu uruchamiania bloku – mówi wiceprezes Hołubowski. Wydaje się, że teraz już wszystko uda się zrealizować w terminie i w listopadzie elektrownia będzie mogła ruszyć pełną parą.

Inną kwestią jest to, czy Rafako przetrwa w obecnym kształcie. Nie jest bowiem tajemnicą, że spółka boryka się ze sporymi problemami. Od maja nie udało się wybrać prezesa Zarządu, a na dodatek część analityków zwraca uwagę na problemy spółki z płynnością. Końcem czerwca Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska prognozował, że Rafako może mieć problem z utrzymaniem płynności finansowej. W pierwszym kwartale 2020 roku strata wyniosła 0,8 mln zł, podczas gdy rok temu było to 1,3 mln zł zysku. Na dodatek każdy dzień opóźnienia na budowie bloku jaworznickiej elektrowni kosztuje Rafako 4 miliony zł kary, co dodatkowo komplikuje sytuację. Rafako raczej doprowadzi największą inwestycję do końca, ale czy przetrwa trudny okres – trudno prorokować.

Kopalnie do likwidacji?

Skomplikowana wydaje się też sytuacja w polskim górnictwie. Polska w najbliższych dekadach ma stopniowo odchodzić od energetyki węglowej, a wiele kopalń już w tej chwili jest nierentownych i przynosi straty. Grupa Tauron już od dłuższego czasu boryka się z problemem strat, jakie przynosi wydobywcza część grupy, skupiona w ramach spółki Tauron Wydobycie. Jak dotychczas nie udało się jednak wypracować sensownego rozwiązania. Tymczasem w cieniu pandemii rząd zaczął przygotowywać program dla górnictwa. Największe zmiany miałby dotyczyć Polskiej Grupy Górniczej, która ubiegły rok zamknęła stratą w wysokości 400 mln złotych, a w obecnym radzi sobie jeszcze gorzej. Według rządowego planu już od października zamknięte mają zostać dwie kopalnie – trzyruchowa Ruda w Rudzie Śląskiej (Pokój, Halemba, Bielszowice) oraz kopalnia Wujek w Katowicach. Plan dla górnictwa miałby dotknąć także kopalń należących do spółki Tauron Wydobycie. Według bardzo wstępnych ustaleń, wydobycie węgla miałoby się zmniejszyć o około 1,5 miliona ton. W tym celu jeden z Zakładów Górniczych Taurona – Sobieski lub Janina – miałyby być zlikwidowane. Na chwilę obecną trudno mówić o jakichkolwiek szczegółach, na pewno takie informacje wzbudzać mogą spore zaniepokojenie u górników. Tauron nie ukrywa, że szuka sposobu na pozbycie się części aktywów w sektorze wydobywczym. – Cały czas prowadzimy analizy dotyczące możliwości zbycia aktywów węglowych – mówił ostatnio Marek Wadowski, wiceprezes ds. finansowych W przyszłym tygodniu w Warszawie planowane jest pierwsze spotkanie zespołu, którego zadaniem będzie wypracowanie programu dla górnictwa węgla kamiennego. Jego pracom przewodniczyć będzie wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Być może wtedy poznamy więcej szczegółów na temat zmian, jakie w najbliższych latach nastąpią w polskim górnictwie. Raczej nie ma jednak co liczyć na zachowanie status quo, a rząd wydaje się zdeterminowany, by rozwiązać ostatecznie problemy polskiego sektora górniczego.

Artykuł pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 16-2020

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji: tutaj

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top