Historia

Kompanija rusza do Płok!

Od czasów średniowiecznych aż do dzisiaj do Płok przybywali pielgrzymi. Płoki to miejsce wyjątkowe, jedno z ważniejszych miejsc kultu maryjnego w naszej okolicy. Tutaj co roku 8 września odbywa się odpust. Ciężkowiczanie też ruszają do Płok!

Tego dnia w kościele katolickim obchodzone jest święto Narodzenia Najświętszej Marii Panny popularnie zwane Matki Boskiej Siewnej. Dla miejscowych, uprawiających rolę było to jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych. Po tym święcie rozpoczynano siew zbóż ozimych i inne jesienne prace polowe. Ludzie, powierzając się opiece Matki Bożej wypełniali słowa ludowego przysłowia, które mówi:

Gdy o Matce Bożej zasiano,

To ani za późno, ani za rano.

Do Płok na odpust chodziło się lub jechało gromadnie i od zawsze. Każdy starał się tam przybyć. Sanktuarium znajduje się w niedalekiej odległości od Ciężkowic; tradycyjna trasa to blisko 14 kilometrów, do przebycia pieszo w około 3 godziny. Przejazd samochodem jest nieco dłuższy – to około 23 km.

Gdzie są Płoki?

„W zakątku diecezji krakowskiej, zwróconym w stronę Górnego Śląska na terenie starożytnego dekanatu Nowej Góry (Novi Montis), znajduje się teren górniczy (…). Na tej ziemi powstały miasta Olkusz, Chrzanów, Jaworzno i Trzebinia” (ks. Bolesław Przybyszewski Sanktuarium Matki Bożej Patronki Polskich Rodzin Robotniczych w Płokach k. Trzebini).

Corocznie jesienią w Ciężkowicach organizowano kompaniję (pielgrzymkę), jechano całymi rodzinami na wozach zaprzężonych w konie. Potem konie zastąpiono ciągnikami. Wozy i konie ozdabiano kolorowymi wstążkami z bibuły. Niektórzy – zwłaszcza niezmotoryzowani wybierali podróż pociągiem do Trzebini i dalej autobusem.

Kompanija tradycyjnie wyruszała o godzinie 6 rano. Zaczynała się mszą świętą w kościele w Ciężkowicach. Dla wszystkich było to wielkie i podniosłe święto. Panowała powszechna radość.

Najstarsza trasa wiodła pośród lasów i niewielu zabudowań przez tzw. „płocką drogę” W latach 40./50. ubiegłego wieku zaczęto budować elektrownię Siersza, dlatego pierwszy etap trasy uległ zmianie. Tradycyjną trasę przedstawiamy wraz z opisem poniżej.

Tradycyjna trasa:

  • Z kościoła w Jaworznie-Ciężkowicach – udajemy się na wschód ul. Ks. A. Mroczka.
  • Na skrzyżowaniu skręcamy w ul. J. Kruka, mijamy ostatnie zabudowania Ciężkowic i kierujemy się polną drogą po północnym zboczu wzgórza – na wschód.
  • Dochodzimy do Starej Maszyny, dalej idziemy ul. Grzybową, a następnie ul. Szczakowską.
  • Przekraczamy w Sierszy ul. Leśną i dalej idziemy ul. Zwycięstwa a następnie ul. Grunwaldzką.
  • Przed kościołem w Sierszy skręcamy w lewo w ul. Górniczą i dalej idziemy ul. Jana Pawła II.
  • Przechodzimy pod wiaduktem i za skrzyżowaniem skręcamy w lewo, idziemy leśną drogą koło zbiornika wodnego elektrowni Siersza.
  • Wychodzimy na ul. Piła i idziemy przez Czyżówkę i do końca.
  • Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ul. Jurajską, która prowadzi do Płok.

Kompanija ostatni przystanek zgodnie ze zwyczajem ma tuż przed Płokami przy strudze obok budynku (obecnie ruin) starej huty. Tutaj zawsze był czas na odpoczynek i obowiązkowo umycie się w strumieniu, które miało mieć zbawienny wpływ na zdrowie każdego pielgrzyma. Było to zarazem ostateczne przygotowanie się na uroczystości (często zmieniano ubranie, obuwie…).

Po chwili pielgrzymi ruszali pod stromą górkę, na której od XIII wieku stoi kościół (na tym miejscu dzisiaj to już trzecia budowla) z cudownym obrazem Matki Boskiej z dzieciątkiem pochodzącym z XV wieku.

Do kościoła prowadzą schody, przy których licznie zasiadały „dziady” i „dziadówki” prosząc o jałmużnę. W kościele wierni obchodzili na klęczkach ołtarz, aby podziękować lub prosić o łaski za wstawiennictwem Matki Boskiej Płockiej. Ludzi było zawsze bardzo dużo, nie wszyscy mieścili się w kościele. Tłum modlił się więc na zewnątrz kościoła, zajmując miejsca gdzie to było możliwe, nawet na otaczającym go cmentarzu. W czasie mszy świętej często przygrywała Orkiestra Parafialna z Ciężkowic.

Do Sanktuarium w Płokach przed wojną w dzień odpustu 8 września przychodziło około 50 tys, wiernych (wg ks. Bolesława Przybyszewskiego).

W 1982 roku na wyjątkowe obchody przybyły liczne rzesze pielgrzymów, wtedy to odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej w Płokach. Na tę okazję zbudowano drewniany ołtarz polowy powyżej kościoła na łąkach.

Dzisiaj za świątynią, na starym cmentarzu znajduje się ołtarz polowy. Podczas uroczystości odpustowych tam odbywają się nabożeństwa.

Po uroczystej sumie (nigdy odwrotnie!) wyruszano na kramy. Był to odpust największy w całej okolicy! Kupowano cukierki, zabawki, różańce z ciasta czy watę cukrową. Wielką sławą cieszyły się również ogórki kiszone z Płok, można tam było też kupić garnki z Olkusza.

Odpust w Płokach miał oprócz wymiaru religijnego również towarzyski, był atrakcją dla mieszkańców Ciężkowic i okolic.

A teraz czas do domu…

Kompanija wracała tradycyjną trasą, gospodarze często jeszcze zatrzymywali się przy karczmie w Sierszy. Przecież to dzień wyjątkowy! I w czasie powrotu można było jeszcze poświętować…
Dzisiaj ciężkowiczanie pamiętają o odpuście w Płokach i równie licznie uczestniczą w uroczystościach. Co roku organizowana jest pielgrzymka, która na czele z księdzem proboszczem wędruje tradycyjną trasą do płockiego sanktuarium (niestety w tym roku wyjątkowo nie wyruszyła).

Zespół Ciężkowice z historią

Tekst pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 19-2020

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top