Sport i rekreacja

Ciężkowianka ograła Fablok

Mimo znacznych ubytków kadrowych – jako, że w składzie zabrakło Marcina Psiody, Mateuszów Chrząścika i Radomskiego, Marcina Rzeszutki, Macieja Ciołczyka i Grzegorza Dryi – „Ciężkowianka” po ciekawym spotkaniu zdeklasowała mocny zespół chrzanowskiego „Fabloku” 4:0. Jest to najwyższa wygrana „Ciężkowianki” w konfrontacjach między tymi drużynami od niemal 40 lat.

W bramce ciężkowiczan wystąpił tym razem weteran Artur Kominiak, który wprowadził spokój i opanowanie w szeregi ciężkowickiej defensywy. Tym samym po raz trzeci w historii najnowszej „Ciężkowianki” w jednej drużynie w spotkaniu mistrzowskim zagrali ojciec i syn jako, że w linii pomocy doskonale spisuje się młodszy, zaledwie 15-letni Mateusz Kominiak, który w sobotę zaliczył dwie asysty przy bramkach. Chrzanowianie podbudowani ostatnimi wysokimi wygranymi śmiało w początkowych minutach zaatakowali gospodarzy. Defensywa miejscowych dyrygowana przez Artura Kominiaka i Adriana Prażmowskiego stanęła jednak na wysokości zadania i mimo początkowej przewagi przyjezdnych nie pozwoliła na utratę bramki.

Schowani za podwójną gardą podopieczni Wojciecha Tomasiewicza, który wrócił po absencji spowodowanej chorobą, pierwszy cios wyprowadzili w 13 minucie, gdy strzegący chrzanowskiej bramki Grzegorz Dębski co prawda zdołał sparować mocne uderzenie Bartka Molendy, ale był bezradny wobec dobitki Mariusza Biela, który jak na kapitana przystało wyprowadził miejscowych na prowadzenie. 5 minut później dośrodkowanie z rzutu rożnego Mateusza Kominiaka na drugą bramkę precyzyjnym uderzeniem głową zamienił Piotr Woronowicz. Mimo okazji z obydwu stron rezultat nie uległ do końca pierwszej połowy zmianie.

Po przerwie ciężkowicki szkoleniowiec wpuścił zawodników rezerwowych Wożniaka i Dziurowicza. Ale prawdziwe wejście smoka mieli specjalnie sprowadzeni na ten mecz z Holandii bracia Kamil i Tomasz Warzecha- którzy zostali uprawnieni do gry dzień przed meczem. Popularny „Classic” imponował przeglądem sytuacji oraz techniką i co tu dużo mówić sportową sylwetką. Z kolei Tomek w końcówce dwukrotnie pokonał pięknymi uderzeniami chrzanowskich golkiperów po doskonałych asystach Mariusza Biela oraz młodego Kominiaka. Wygrana ciężkowiczan mogła być w końcówce jeszcze wyższa, ale kilkakrotnie znakomitymi interwencjami popisali się zarówno Dębski, jak i po jego kontuzji młody zmiennik Wójcik.

Tym samym „ciężkowicki walec” kontynuuje zwycięską passę. W ostatnich 4 spotkaniach zawodnicy z Jaworzna oprócz kompletu 12 punktów mogą się pochwalić stosunkiem bramkowym 20-4. Zdobyte punkty sprawiły,że ciężkowiczanie awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli chrzanowskiej klasie A. W najbliższą sobotę 24 października, jeśli nie zajdzie nic nie przewidzianego, „Ciężkowianka” zmierzy się w kolejnym spotkaniu w Kamieniu z miejscowym „Startem”, który z kompletem zwycięstw lideruje w chrzanowskiej klasie „A”. Początek spotkania o godzinie 15.00. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „70 lat z Ciężkowianką” w roku jubileuszowym 70-lecia powstania LKS „Ciężkowianka”.

LKS Ciężkowianka – MKS Fablok Chrzanów 4-0 (2-0)

1-0 Biel 13’

2-0 Woronowicz 18’

3-0 Warzecha Tomasz 76’

4-0 Warzecha Tomasz 85’

Ciężkowianka: Kominiak – Jochymek (46’ Woźniak), Bulga, Prażmowski, Radomski D. – Nowak Sz., Kominiak M, Biel, Woronowicz (83’ Dziurowicz) – Molenda (65’ Warzecha T.), Fijołek (60’ Warzecha K.). Trener: Wojciech Tomasiewicz.

Fablok: Dębski (80’ Wójcik) – Kadłuczka (85’ Filipski), Klocek, Matys – Dulowski, Brzezoń (75’ Ślebioda), Sabuda, Chrząszcz (73’ Lasik), Fudali – Trzeciak, Macuda (46’Gędłek). Trener Łukasz Kadłuczka.

Sędziowali: D. Malczyk (główny) oraz M. Gębala i D. Zawadziński (asystenci) – wszyscy Podokręg Chrzanów.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top