Historia

Karol Pniak z pośmiertnym awansem

Bohaterski lotnik z Jaworzna – Karol Pniak – po 40 latach od swojej śmierci doczeka się zasłużonego awansu. Dzięki staraniom kilku pasjonatów, pilot otrzymał awans na stopień podpułkownika. Dodatkowo jedno z miejskich rond prawdopodobnie będzie nosiło jego imię.

W tym roku obchodzona jest potrójna rocznica wydarzeń związanych z Karolem Pniakiem. Bohaterski lotnik urodził się 110 lat temu, zmarł 40, od lotniczej walki na angielskim niebie z faszystowską nawałą minęło już 80 lat. Mimo tego, że minęło już tyle lat, wciąż poznajemy nowe fakty na temat Karola Pniaka.

Dzięki inicjatywie pasjonata Grzegorza Tuckiego, który za zgodą syna, imiennika Karola Pniaka, w ich rodzinnym domu odszukał wiele cennych, nigdy wcześniej nie publikowanych materiałów, zdjęć i przedmiotów, w ostatnich miesiącach dowiedzieliśmy się sporo o pilocie rodem z Jaworzna. Grzegorz Tucki z Młodzieżowego Domu Kultury podjął trud zebrania, odnowienia i przedstawienia nieznanych zbiorów szerokiej publiczności. Do współpracy włączyło się m.in. Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Pasjonatom lotnictwa udało się zawiązać Społeczny Komitet Pamięci majora Pilota Karola Pniaka, a że przy okazji nadarzyła się szansa na świętowanie potrójnej rocznicy, zorganizowano kilka wydarzeń przypominających postać pilota. W Krakowie ścianę Muzeum Lotnictwa przyozdobił mural samolotu Karola Pniaka. W obchody bardzo chętnie i czynnie zaangażował się uznany malarz lotniczy i rzeźbiarz – Robert Firszt, który m.in. przygotował plakat zapowiadający okolicznościową wystawę. Rzeczoną wystawę przez kilka tygodni można było podziwiać w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Powstała też strona internetowa poświęcona Karolowi Pniakowi.

Członkowie społecznego komitetu poczynili starania by Karol Pniak został pośmiertnie awansowany na wyższe stanowisko. Działania te przyniosły skutek, a w piątek 13 listopada Wojewódzki Sztab Wojskowy poinformował, że decyzją Ministra Obrony Narodowej z dnia 20 października 2020 roku Karol Pniak został mianowany na stopień podpułkownika. Wkrótce akt mianowania trafi na ręce rodziny pilota. To jednak jeszcze nie koniec świętowania potrójnej rocznicy wydarzeń związanych z podpułkownikiem Pniakiem.

W Jaworznie Karol Pniak ma już swoją ulicę, a wkrótce doczeka się także ronda. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej radni pochyla się nad wnioskiem, z jakim wystąpił Społeczny Komitet Pamięci mjr. pil. Karola Pniaka. Według projektu uchwały rondo na Pieczyskach na skrzyżowaniu ulic Płetwonurków i Jana III Sobieskiego miałby zmienić nazwę na Rondo pilota Karola Pniaka. Tak ważna i zasłużona postać w historii kraju zdecydowanie zasługuje na uhonorowanie w taki sposób i zapewne głosowanie nad uchwałą będzie tylko formalnością. Z naszej strony zachęcamy do zaglądania na stronę internetową karolpniak.pl, na której można znaleźć mnóstwo ciekawych materiałów na temat jaworznickiego lotnika, a nad którą nasza gazeta sprawuje patronat medialny.

Karol Pniak urodził się 26 stycznia 1910 roku w Jaworznie, wówczas niewielkim miasteczku małopolskim, mogącym się pochwalić prawami miejskimi od zaledwie dziesięciu lat. Liczącym trochę ponad dziesięć tysięcy mieszkańców. Pniakowie mieli sześcioro dzieci, dwie córki i czterech synów. Franciszek Pniak pracował jako sztygar w pierwszej polskiej kopalni, założonej przez hrabiego Moszyńskiego w 1792 r. zatem jeszcze w I Rzeczypospolitej. Walczył w I wojnie światowej i dosłużył się stopnia kaprala.

W latach 1920-1935 aeroklub krakowski urządził w Jaworznie letnią wyrzutnię startową dla szybowców, być może to spowodowało, że niemal trzydziestu jaworznian urodzonych między 1908 a 1924 zostało lotnikami, większość z nich walczyła w Bitwie o Anglię. Jednym z nich był Karol Pniak, trzeci syn Franciszka i Marii.

Bracia Pniakowie podczas II wojny światowej bohatersko stawali przeciw hitlerowskiemu okupantowi – dwaj byli marynarzami, Józef zginął w 1940 r. zatopiony wraz z ORP Gromem, Stanisław walczył na ORP Burza. Zakończył wojnę w stopniu starszego bosmana. Karol został lotnikiem. Najmłodszy z braci, Bolesław, decyzją rodziny pozostał w domu, ale i on pomagał jaworznickim partyzantom.

Karol Pniak walczył podczas kampanii wrześniowej. Już 1 września brał udział w zestrzeleniu Hs 126 z 3.(H)/21, ale oficjalnie to zwycięstwo nie zostało mu przyznane, więc następnego dnia zgłosił zestrzelenie Dorniera Do 17 – niemieckiego samolotu bombowego. We wrześniu wykonał 24 loty bojowe i 15 razy wziął udział w walkach. Gdy Polska została zmuszona do walki na dwóch frontach, przedarł się przez Rumunię do Francji, a stamtąd zgłosił się ochotniczo na wyjazd do Anglii i dotarł tam w styczniu 1940 r. 24 sierpnia został zestrzelony przez niemieckiego myśliwca nad Folkestone. Wyskoczył na spadochronie i ranny trafił do szpitala. Po wyjściu ze szpitala na początku września wrócił do latania. Został dowódcą eskadry w 306 DM. 1 marca 1943 r. awansowany do stopnia kapitana. W czasie II wojny światowej wykonał 236 lotów bojowych, z czego w Wielkiej Brytanii 212 lotów bojowych oraz 44 loty operacyjne. Odznaczony był srebrnym Krzyżem Virtuti Militari nr 8995, czterokrotnie Krzyżem Walecznych i DFC.

Mimo namów i przekonywań, że w Polsce nie czeka go wcale gościnne przyjęcie, postanowił wrócić do kraju. Tutaj spotkały go liczne szykany. Przez niemal dziesięć lat nie mógł znaleźć pracy, stale był inwigilowany przez urząd bezpieczeństwa. Mimo to nie opuścił ukochanego kraju. Zmarł 17 października 1980 r. Jest pochowany na cmentarzu na Pieczyskach. Dopiero po śmierci został doceniony, a w rodzinnym mieście pamięć o jego bohaterskich czynach pozostaje wciąż żywa.

Najnowsze

To Top