Historia

Ciężkowiczanin w Dywizjonie 303

W Jaworznie na Osiedlu Stałym w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w kaplicy Matki Bożej Loretańskiej, która jest patronką lotników, znajdują się urny z ziemią z cmentarzy polskich lotników, a także medale i inne wota poświęcone ich pamięci. Kaplica jest upamiętnieniem jednego z najsłynniejszych pilotów II wojny światowej – Karola Pniaka. W polskich jednostkach lotniczych w czasie II Wojny Światowej na zachodzie walczyło wielu jaworznian, wśród nich był też ciężkowiczanin, o którym dzisiaj napiszemy.

Piotr Pypłacz urodził się w Ciężkowicach 28 czerwca 1914 roku. Ukończył miejscową szkołę powszechną, potem wyuczył się zawodu mechanika. Podobało mu się lotnictwo. W poszukiwaniu pracy wyjechał do COP-u (Centralny Okręg Przemysłowy). Najpierw udał się do Mielca, potem do Dęblina i tam znalazł pracę w warsztatach lotniczych. Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku ewakuował się razem z innymi załogami lotniczymi. Udając się przez Rumunię i Włochy dotarł do Francji, a potem do Anglii. A tam formowano polskie jednostki lotnicze…

Piotr Pypłacz został mechanikiem w Dywizjonie 303 (pełna nazwa to Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki). To najsłynniejszy legendarny polski dywizjon lotniczy, rozsławiony przez książkę Arkadego Fiedlera „Dywizjon 303”. Najlepszy dywizjon, na swoim koncie miał najwięcej strąceń nieprzyjaciela ze wszystkich dywizjonów biorących udział w bitwie o Anglię w 1940 r. W rodzinie pana Piotra wspominano, że pełnił funkcję osobistego mechanika dowódcy Dywizjonu 303.

Był uczestnikiem działań w lotach bombowych nad Niemcami. Jako mechanik pokładowy brał udział w słynnym nalocie dywanowym na Kolonię 31 maja 1942 roku. Operacja nosiła kryptonim „Milenium” – 1000 bombowców RAF–u zbombardowało miasto. Stare miasto zostało zniszczone, ocalała wtedy tylko słynna katedra – chluba miasta, którą Niemcy oświetlili i tym samym ocalili.

Piotr Pypłacz był też oblatywaczem nowych samolotów. Wspominał kiedyś, że awaryjnie wylądował na polach i miejscowa obrona terytorialna widząc obcy – polski a nie brytyjski mundur chciała go zastrzelić. Sprawa się szczęśliwie wyjaśniła.

Za swoje zasługi został trzykrotnie odznaczony: Medalem Lotniczym, było to odznaczenie ustanowione przez Prezydenta RP na Uchodźstwie w Londynie za czyny dokonane podczas działań wojennych II wojny światowej. Medal nadawany był wyłącznie żołnierzom Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, przyznawano go w dwóch wypadkach: za dokonanie czynu przynoszącego szczególne korzyści lotnictwu tym samym wykraczającym poza obowiązki żołnierza lub za sumienną służbę. Widniał na nim napis POLSKA SWEMU OBROŃCY. Trzykrotne wyróżnienie odznaczeniem Piotra Pypłacza świadczy o jego wyjątkowo ofiarnej służbie. Służył w lotnictwie RAF do 1947. Docenili go również Anglicy wydając świadectwo ukończenia służby, które odebrał z pełnymi honorami. Jako jeden z pierwszych mieszkańców Ciężkowic przekroczył również w 1941 r. równik (czego dowodem jest zaświadczenie).

Po wojnie Piotr Pypłacz pozostał w Wielkiej Brytanii i do końca życia mieszkał w Rochdale niedaleko Manchesteru. Założył rodzinę i doczekał się dwóch córek. Kilkakrotnie odwiedził swojego brata Józefa i rodzinę w Ciężkowicach. Zmarł w Wielkiej Brytanii i tam został pochowany.

Dziękujemy Panu Leszkowi Pypłaczowi za informacje i pozwolenie na publikacje pamiątek i dokumentów po swoim stryju. Zachęcamy do przeczytania www.listakrzystka.pl która zawiera informacje o polskich lotnikach z PSZ oraz do odwiedzenia Kaplicy Lotników na Osiedlu Stałym.

W czasie II wojny światowej wielu ciężkowiczan walczyło w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, będziemy przywracać o nich pamięć. Prosimy o wspomnienia i kontakt.

Zespół Ciężkowice z historią

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top