Zdrowie

Rekordowy pandemiczny listopad

Za nami najtragiczniejszy jak dotychczas miesiąc od początku pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. W listopadzie w Jaworznie odnotowano rekordową liczbę nowych przypadków i zgonów. Na szczęście pojawiło się też trochę optymizmu, a w ostatnich dniach sytuacja wydaje się nieco stabilizować, na razie jednak nie ma co liczyć na szybki koniec epidemii.

Wszystko wskazuje na to, że szczyt zachorowań podczas drugiej fali pandemii mamy już za sobą. Po rekordowych liczbach nowych przypadków z połowy listopada ostatnio nastąpił pewien spadek, ale wciąż trudno mówić o tym, że sytuacja jest w pełni opanowana. W dalszym ciągu konieczne jest stosowanie się do zaleceń służb sanitarnych i ograniczanie do minimum kontaktów z innymi, dzięki czemu epidemia stopniowo powinna się zmniejszać.

Rekordowy listopad

Według danych Ministerstwa Zdrowia z piątku (27 listopada) od początku pandemii w kraju potwierdzono w sumie 958 416 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, a także 16 147 zgonów. W Jaworznie listopad przyniósł prawdziwą lawinę nowych przypadków i niestety również zgonów. Bywały takie dni, kiedy sanepid potwierdzał ponad 100 nowych dobowych przypadków. Pod tym względem najgorszy był 10 listopada, kiedy to potwierdzono 121 nowych przypadków. Najtragiczniejszy jak dotychczas okazał się piątek 20 października, kiedy to potwierdzono aż osiem zgonów. Łącznie od początku pandemii koronawirusem zakaziło się 1954 mieszkańców Jaworzna, a 40 zmarło. Zdecydowana większość tych przypadków pochodzi właśnie z listopada – jak dotychczas w tym miesiącu potwierdzono 1374 przypadki i aż 31 zgonów.

Warto dodać, że w ostatnim tygodniu zmienił się system raportowania o nowych przypadkach zakażeń i zgonów. Teraz już lokalne sanepidy, w tym także ten jaworznicki, nie podają szczegółowych raportów – stąd nie wiadomo, jaka jest liczba ozdrowieńców czy osób przebywających na kwarantannie. Jedynym źródłem statystyk jest Ministerstwo Zdrowia, które prezentuje tylko dość ogólne informacje.

Placówki opieki wracają do normy

Zdecydowanie najlepszą informację, jaką przyniosły ostatnie dni, jest ta o poprawie sytuacji w jaworznickich placówkach opieki. Obecnie w Domu Pomocy Społecznej w Jaworznie, zakażonych koronawirusem jest już tylko 3 pensjonariuszy. W DPS chorzy pacjenci zostali odizolowani od pozostałych pensjonariuszy i przechodzą chorobę pod ścisłą opieką lekarską. W minioną niedzielę (22 listopada) swoje zadania w Domu zakończyła grupa medyczna prowadzona przez dra Jacka Dutkiewicza. W sumie w ostatnich tygodniach łącznie w DPS pracowało kilkanaście dodatkowych osób wsparcia medycznego i zaplecza organizacyjnego. – W DPS wprowadzono i utrzymano zaostrzony reżim sanitarno-epidemiologiczny w stosunku do personelu medycznego oraz izolację personelu biurowego w stosunku do pozostałych pracowników – mówi dr Jacek Dutkiewicz. – W obiekcie ustalone zostały strefy zielone dla pacjentów niezakażonych, a śluzami dekontaminacyjnymi oddzielono strefę czerwoną dla pacjentów zakażonych. Poprzez stały nadzór lekarski, przy zastosowaniu farmakologii, pacjenci zdrowieli, a ozdrowieńcy byli przemieszczani do strefy zielonej. Grupa wsparcia medycznego stopniowo przekazywała personelowi odpowiedzialność na poszczególnych odcinkach, przejmując głównie zadanie zabezpieczenia medycznego oraz sanitarno-epidemiologicznego – uzupełnia dr Dutkiewicz.

Obecnie kadra DPS podzieliła się na stałe około sześcioosobowe zespoły opiekujące się pacjentami.

Do pracy – po nieobecności spowodowanej chorobą – powrócił Dyrektor DPS oraz część pracowników administracji Domu. Obecnie działaniami kieruje dyrekcja DPS wraz z personelem. Cały czas utrzymywane są zaostrzone procedury epidemiologiczne. Dom jest w pełni zaopatrzony w niezbędny sprzęt oraz środki ochrony osobistej, dostarczane głównie przez Wydział Zarządzania Kryzysowego UM.

Także w dwóch pozostałych ogniskach udało się unormować sytuację. Do normalności powraca Dom Seniora „Na Letniej”, gdzie dzięki wsparciu wolontariuszy, żołnierzy z Wojsk Obrony Terytorialnej i doktora Dutkiewicza udało się opanować sytuację. Pensjonariuszy czeka jeszcze długa rehabilitacja, ale koronawirus już nie powinien im zagrażać. Także w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym w Ciężkowicach od jakiegoś czasu nie zdiagnozowano nowych przypadków zakażenia i przyjmowani są nowi pacjenci. Zakład oczywiście cały czas działa w zaostrzonym rygorze sanitarnym. Zarówno w ZPO, jak i w DPS podopieczni mają zapewnioną pełną opiekę medyczną – zarówno lekarską, jak i pielęgniarską.

Najnowsze

To Top