Województwo śląskie

Nowe centra przesiadkowe w Katowicach ograniczą kursowanie autobusów?

Budowa nowych centrów przesiadkowych w Katowicach na Zawodziu i Brynowie dobiega końca. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że po ich uruchomieniu, stolica województwa nie będzie wpuszczała do centrum miasta części autobusów – także tych obsługiwanych przez PKM Jaworzno.

Katowice w ostatnich latach poświęciły sporo środków na budowę nowych centrów przesiadkowych, które miałby obsługiwać tysiące podróżnych, którzy każdego dnia docierają do stolicy województwa. We wrześniu ruszyło centrum przesiadkowe Sądowa, które jest również międzynarodowym dworcem autobusowym. W ostatnich dniach zakończyły prace przy kolejnych dwóch centrach. Od poniedziałku (7 grudnia) pasażerowie mogą korzystać z CP Zawodzie, a dzień później ruszyło CP Brynów. – Trasy linii komunikacji miejskiej pozostają na chwilę obecną bez większych zmian. Docelowo jednak rozkłady ulegną zmianom, tak aby zwiększyć wykorzystanie potencjału tramwajowego na połączeniu do Centrum. Ponadto wiosną przy obu centrach przesiadkowych zamontowane zostaną stacje z rowerami miejskimi – mówi Bogusław Lowak, naczelnik katowickiego wydziału transportu.

Wraz z otwarciem nowych centrów pojawiły się informacje o tym, że Katowice będą chciały znacznie ograniczyć dostęp autobusów do centrum miasta. Dotyczyć miałby to także linii obsługiwanych przez PKM Jaworzno. Wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula skierował do władz Jaworzna pismo informujące o planowanych zmianach. Miejski Zarząd Dróg i Mostów przyznaje, że faktycznie takie pismo dotarło do Jaworzna, ale raczej nie stanowi większego zagrożenia dla jaworznickich pasażerów. Władze Katowic zwróciły się do zewnętrznych podmiotów wjeżdżających do stolicy województwa, w tym także PKM Jaworzno, o uwzględnienie w układzie linii komunikacyjnych nowych centrów przesiadkowych. Opisane w piśmie parametry takie jak przejazd w okolicy nowego centrum, jazda wzdłuż linii tramwajowej, mającej być zamiennikiem połączeń autobusowych obecnie spełnia jedynie linia J. Zarówno linia E, jak i linia A poruszają się inną trasą i nie ma podstaw by zmieniać sposób ich kursowania. – Dostosowanie układu linii komunikacyjnych do nowych – jeszcze nadal niedookreślonych warunków, związanych z nowo uruchamianym centrum przesiadkowym – jest przedmiotem analiz. W świetle jednak opisanych powyżej aspektów nie występuje obecnie zagrożenie braku bezpośredniego dojazdu jaworznickich linii do centrum Katowic – informuje MZDiM. Przez najbliższe dwa miesiące na pewno żadne zmiany nie dotkną linii kursujących z Jaworzna do Katowic. W przyszłości jedynie linia J może zostać ograniczona i skrócić swoją trasę do Zawodzia. Na razie jednak jest zbyt wcześnie, by o tym mówić, a jakiekolwiek spekulacje nie mają sensu.

Władze Katowic, chciałby, żeby do centrum miasta dojeżdżało docelowo mniej autobusów, a pasażerowie korzystali z linii tramwajowych odjeżdżających z centrów przesiadkowych. Pytanie tylko, czy mieszkańcy będą chcieli korzystać z nowych przystanków i takie rozwiązanie przyjmie się na dłuższą metę. Gdyby Katowice narzuciły siłowe rozwiązanie i zmusiły mieszkańców innych miast do przymusowych przesiadek na obrzeżach, to paradoksalnie mogłoby pogorszyć sytuację komunikacyjną w centrum metropolii. Wielu podróżnych zmuszonych do przesiadki i korzystania z drogiej komunikacji organizowanej przez ZTM mogłoby, zamiast korzystania z transportu publicznego, powrócić do jazdy własnym samochodem, co doprowadziłoby już do zupełnego zakorkowania Katowic. Taki scenariusz byłby bardzo złym rozwiązaniem dla wszystkich, wydaje się więc, że katowiczanie raczej nie zdecydują się na aż tak drastyczne ograniczenia. Na razie mieszkańcy Jaworzna, ale i Mysłowic oraz Chrzanowa, którzy korzystają z usług PKM Jaworzno, mogą być spokojni – na dużą rewolucję w najbliższym czasie raczej się nie zanosi.

fot. Michał Bulsa

Tekst pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 25-2020

Najnowsze

To Top