Biznes - inwestycje

Fabryka Izery powstanie w Jaworznie!

Kolejna wielka inwestycja będzie realizowana w Jaworznie. We wtorek (15 grudnia) podczas konferencji prasowej firma ElectroMobility Poland poinformowała, że fabryka polskich samochodów elektrycznych marki Izera będzie zlokalizowana właśnie w Jaworznie. Podczas uroczystego spotkanie przedstawiciele wszystkich stron podpisali memorandum w sprawie realizacji budowy fabryki.

Projekt budowy polskiego samochodu elektrycznego nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Latem firma ElectroMobility Poland zaprezentowała pierwsze prototypy Izery. Końcem listopada w pełni sprawny prototyp odbył swój pierwszy testowy przejazd na zamkniętej budowie Południowej Obwodnicy Warszawy, a w jeździe próbnej wziął udział pięciodrzwiowy, czerwony pojazd w wersji hatchback. Od kilku miesięcy trwały negocjacje w sprawie wyboru miejsca na fabrykę, gdzie w przyszłości produkowane będą samochody marki Izera. Wydawało się, że murowanym kandydatem na lokalizację jest Ruda Śląska i teren po hucie Pokój. Postawienie tam fabryki miało łagodzić skutki zapowiadanej likwidacji kopalni Ruda. Jak się okazało, Jaworzno posiada jednak znacznie lepiej przygotowane tereny pod tak dużą inwestycję. Oprócz samej fabryki w jej pobliżu musi znaleźć się miejsce także dla ewentualnych poddostawców, tak by docelowo można było stworzyć parku dostawców. Aspekt logistyczny odgrywał tutaj jedną z kluczowych ról. Tereny inwestycyjne w Jaworznie w pobliżu ulicy Wojska Polskiego, w pobliżu elektrowni, idealnie spełniają wszystkie zakładane kryteria, dzięki temu nasze miasto okazało się zwycięzcą negocjacji.

Szansa na rozwój

Oczywiście inwestycja zakończy się pełnym sukcesem dopiero wtedy, gdy powstanie fabryka, a samochody w niej wyprodukowane zaczną się sprzedawać. Jednak już teraz jej powstanie trzeba upatrywać jako szansę na dalszy rozwój regionu, który stopniowo będzie odchodził od górnictwa i energetyki węglowej. Polski samochód elektryczny jest ważnym projektem dla krajowej gospodarki.

– Izera potencjalnie stanie się kołem zamachowym dla polskiej gospodarki. Już przy budowie zakładu produkcyjnego stworzy 3500 miejsc pracy, a w fabryce zatrudnienie znajdzie kolejne 3500 osób. Jeśli weźmiemy pod uwagę cały ekosystem i dostawców, nowy zakład wygeneruje kolejne 12 000 miejsc pracy na zewnątrz

– ocenia Małgorzata Królak, dyrektor programu w ElectroMobility Poland.

Plany spółki ElectroMobility Poland są bardzo ambitne. Koszt uruchomienia masowej produkcji Izery może wynieść nawet 5 miliardów złotych – z czego sam koszt budowy fabryki będzie sięgał 2 miliardów złotych. Budowa jaworznickiej fabryki, według przyjętych założeń, ma ruszyć w trzecim kwartale 2021 roku. Pierwsze samochody miałyby wyjechać z fabryki w 2024 roku, czyli nieco później niż pierwotnie planowano. Producent w pierwszym roku chciałby sprzedać 60 000 samochodów, a w kolejnym już 100 000 – docelowo EMP chce budować około 150 000 samochodów rocznie. Trudno powiedzieć czy zaplanowane wstępnie terminy są faktycznie realne, ale spółka EMP cały czas je podtrzymuje.

– Elektromobilność nie jest już mglistą wizją przyszłości, ale technologiczną i biznesową rzeczywistością, którą musimy zacząć skutecznie wykorzystywać. Motoryzacja jest drugim co do wielkości sektorem przemysłowym w kraju. Segment produkcyjny zatrudnia ponad 200 tys. osób. Handel i usługi związane z branżą to kolejne 270 tys. miejsc pracy. Motoryzacja tworzy około 7 proc. PKB Polski. Jesteśmy też największym krajem w Europie, który nie ma własnej marki samochodowej. Właścicielami technologii, na bazie których powstają samochody, są w większości zagraniczne firmy. Ok. 70 proc. z tego, co wytwarzamy jest przeznaczone na eksport. Chcemy, żeby Izera mogła stać się katalizatorem zmian, które podniosą innowacyjność całej branży i przygotują ją na wyzwania zmieniającej się rzeczywistości rynkowej. To szansa na wykreowanie nowej polskiej specjalizacji opartej na własnych rozwiązaniach, które będą mogły konkurować na globalnym rynku – wyjaśnia Małgorzata Królak. Warto tutaj dodać, że spółka EMP w pełni kontrolowana jest przez państwowe koncerny energetyczne: PGE, Tauron, Eneę i Energę.

Nowoczesność i ekologia

Izera ma być produkowana w dwóch wariantach – hatchback i SUV. Zaprezentowane latem prototypy zaskoczyły pozytywnie swoim nowoczesnym wyglądem i pokazały, że polski samochód może być całkiem efektowny. Nad wyglądem SUV-a oraz hatchbacka, wraz z zespołem polskich inżynierów i stylistów, pracowali m.in. projektanci z Torino Design. To prywatne, niezależne włoskie studio stylistyczne, założone 15 lat temu przez Roberto Piattiego, które pracuje z europejskimi i światowymi markami, w tym również z segmentu premium. Konsultantem projektu był Tadeusz Jelec, wieloletni projektant Jaguara. – Nad projektowaniem wyglądu prototypów spędziliśmy wiele godzin. Przeglądaliśmy wiele prac współczesnych polskich artystów, szukaliśmy inspiracji i nawiązań, które podkreślałyby rodzimy charakter marki. Jednocześnie ważne dla nas było, aby kształt samochodu budził ciepłe, pozytywne emocje, bo należy pamiętać, że samochód ma przede wszystkim rodzinny charakter – mówi Tadeusz Jelec. – Zależało nam na nowoczesnym designie zgodnym z najnowszymi trendami w światowej motoryzacji – dodaje Roberto Piatti z Torino Design. – Jednocześnie chcieliśmy podkreślić unikalny charakter auta, aby każdy, kto zobaczy je na ulicy, od razu jednoznacznie identyfikował je z nazwą Izera.

Samochody Izery zostały zaprojektowane tak, żeby spełniały najwyższe standardy technologiczne. – Stosowany w samochodach elektryczny napęd pozwoli osiągnąć przyspieszenie od 0 do 100 km/h w niecałe osiem sekund. Planujemy wprowadzenie dwóch pojemności baterii. Wszystko po to, żeby najlepiej dopasować oferowany zasięg do potrzeb użytkowników. Samochodami będzie można przejechać do 400 km na jednym ładowaniu. Bez problemu naładujemy je w domowych ładowarkach typu „powerwall” i szybkich stacjach ładowania – mówi Łukasz Maliczenko, dyrektor ds. rozwoju technicznego produktu ElectroMobility Poland. Najnowsze technologie służą także bezpieczeństwu użytkowników aut. Dlatego przy projektowaniu samochodów marki Izera szczególną uwagę poświęcono zaawansowanym systemom wspomagania kierowcy. Zostaną one wyposażone m.in. w ESC (system stabilizacji toru jazdy), FCW (ostrzeganie przed zderzeniem), BSW (monitorowanie martwego pola) czy TSR (rozpoznawanie znaków drogowych). Przedstawiciele EMP przekonują też, że mimo dużego zaawansowania technicznego i w przeciwieństwie do wielu innych elektryków, Izera ma być stosunkowo niedroga i dostępna dla kieszeni „przeciętnego” Polaka.

Pierwsze jaworznickie Izery powinny wyjechać z fabryki około 2024 roku. Warto trzymać kciuki za powodzenie tego projektu, bo to ogromna szansa nie tylko dla miasta, ale i regionu. Polskie elektryki w przyszłości mogą stać się ciekawą alternatywą dla zagranicznych marek, ale przez Izera jeszcze długa droga, by wypracować sobie swoje miejsce na trudnym motoryzacyjnym rynku.

Piotr Zaremba – prezes ElectroMobility Poland:

– Jaworzno ma wszystkie atuty województwa śląskiego. Mamy tutaj bardzo dobrą bazę dostawców. Właściwie każdy komponent do Izery może być wyprodukowany na Śląsku. Jaworzno ma bardzo dobrą bazę naukowo-techniczną, a w związku z tym naukowców, którzy pracują dla sektora motoryzacyjnego i rozumieją jego specyfikę. Jaworzno ma też bardzo dobrych pracowników, którzy rozumieją kulturę motoryzacyjną. Oczywiście są też powody specyficzne dla Jaworzna. Przede wszystkim teren, na którym będziemy budowali te fabrykę, to jest duża działka – 118 ha. Obok tej działki jest teren dla naszych dostawców. A jest to niezwykle ważne, żeby łańcuchy dostaw i kluczowi dostawcy byli blisko fabryki. Jaworzno jest to też miejsce, gdzie w dniu uruchomienia produkcji będą wszystkie dostępne media – gaz i energia elektryczna. Fabryka potrzebować będzie 30 MW energii elektrycznej, czyli tyle ile potrzebuje 25-tysięczne miasto. To nie jest tak, że wszędzie taką moc da się w krótkim czasie doprowadzić. To co decyduje o wyborze Jaworzna, to także bardzo dobry klimat, jaki udało się wokół tego miejsca stworzyć. Władze samorządowe, władze regionalne, Katowicka Strefa Ekonomiczna i Lasy Państwowe to są ci aktorzy, którzy zaangażowali się w powstanie fabryki w Jaworznie. W takich miejscach aż chce się inwestować.

Paweł Silbert, prezydent Jaworzna:

Jeśli Jaworzno jest źródłem energii – a jest, jeżeli tutaj wiele się wydarzyło po raz pierwszy w historii Rzeczypospolitej – to traktujemy nasze miejsce, jako wyzwanie. Ponieważ jako miasto jesteśmy nastawieni na innowacyjność, to oferujemy sprawność, pracowitość i determinację oraz taki poziom organizacyjny, który pozwoli aktorom tego przedsięwzięcia sprawnie z nami współpracować. Odbyłem wiele spotkań z panem ministrem Kurtyką, z prezesem Zarembą, z samorządowcami i oferowaliśmy nasze lokalizacje, jako te, które mają szansę w praktyce się sprawdzić, ale też jako te, które dają szanse ludziom, którzy tu mieszkają. Nie ukrywam, że czekają nas trudne rzeczy związane z reorganizacją przemysłu, a skutki zmian klimatycznych dotkną również sektory, które dotychczas budowały fundamenty gospodarcze miasta. Trzeba będzie je w przyszłości zastępować. Jeżeli zastąpimy je czymś tak pięknym, innowacyjnym i środowiskowo neutralnym, a do tego będzie to jeszcze wizytówka miasta potwierdzająca, że jesteśmy zarówno elektromobilni, jak i staramy się być innowacyjni – to będzie nasze piękne dziecko.

Dariusz Starzycki, wicemarszałek województwa śląskiego:

– Jaworzno wykorzystuje swój potencjał i staje się bardzo istotną częścią planu rozwoju elektromobilności w Polsce, a województwo śląskie po raz kolejny udowadnia, że jest regionem nowoczesnego przemysłu motoryzacyjnego i automotive. Chociaż branża motoryzacyjna jest drugim sektorem przemysłowym w Polsce, to nie mamy jeszcze swojej marki samochodowej. Trzeba to zmienić! Budowa polskiego elektryka, to duża szansa dla regionu. Po przekopie Mierzei Wiślanej i budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, polski samochód elektryczny, to kolejny milowy krok dla polskiej gospodarki.

Najnowsze

To Top