Biznes - inwestycje

Stalexport ujawnił część zapisów umowy koncesyjnej

Zarządca autostrady A4 ostatnio odtajnił część zapisów umowy koncesyjnej. Okazuje się, że przejazd trasą między Katowicami a Krakowem może być jeszcze o wiele droższy, obecne stawki sięgają bowiem 60 procent maksymalnej kwoty określonej w umowie.

Umowa koncesyjna zawarta między Skarbem Państwa a spółką Stalexport Autostrada Małopolska od lat jest jednym z najbardziej strzeżonych dokumentów, a jej zapisy w większości pozostają tajne. Jaworzno przez wiele lat toczyło batalię, by umowa została odtajniona, chcąc wymusić na zarządcy autostrady otwarcie w całości węzła w Jeleniu. Koncesjonariusz jednak skutecznie bronił się przed tym, by opinia publiczna poznała szczegóły porozumienia. W odtajnieniu dokumentu nie pomagały ani kolejne interpelacje poselskie, ani dziennikarskie starania, ani nawet sądowe procesy.

Przejazd może być droższy

Dość nieoczekiwanie, w ostatnich dniach grudnia sam koncesjonariusz zdecydował się odtajnić część jej zapisów. Te jednak nie wnoszą zbyt wielu istotnych informacji, a na dodatek wzbudzają obawy o to, czy ceny opłat za przejazd autostradą w przyszłości jeszcze bardziej nie urosną. Ujawnione zapisy korzystne są za to dla samego Stalexportu, mogą bowiem zachęcać nowych inwestorów. – Samorząd Jaworzna wielokrotnie zwracał uwagę na szkodliwe społecznie i gospodarczo działanie umowy koncesyjnej i wysokie koszty zarządu autostradą oraz zyski, które do końca koncesji osiągną wartość odpowiadającą najprawdopodobniej kosztom budowy od podstaw nawet dwóch odcinków autostrady Kraków-Katowice – mówił na łamach chrzanowskiego Przełomu prezydent Jaworzna Paweł Silbert. Jego zdaniem odtajnienie przez Stalexport fragmentów umowy koncesyjnej nie wnosi w praktyce nic nowego, a te zapisy znane były już nieoficjalnie od paru lat.

Same ujawnione zapisy są o tyle ciekawe, że pokazują, jak bardzo można jeszcze podnieść ceny za przejazd autostradą A4. Stalexport informuje, że aktualna stawka w wysokości 12 zł (połowa opłaty za przejazd) dla samochodów osobowych i motocykli (kategoria 1 w cenniku) to zaledwie 60 procent maksymalnej dopuszczalnej stawki. W przypadku pozostałych pojazdów opłata w wysokości 35 zł to ok. 70 procent przewidzianej maksymalnej stawki. Koncesjonariusz na mocy umowy mógłby więc podnieść ceny – w przypadku aut osobowych – nawet do około 40 zł.

Dlaczego spółka teraz zdecydowała się na ujawnienie takich zapisów? Zapewne jest to związane z kończącą się w 2027 roku umową i poszukiwaniem przez Stalexport nowych inwestorów. – Zgoda ministra na uchylenie klauzuli poufności ma charakter celowy i została udzielona spółce Stalexport Autostrada Małopolska – zależnej od spółki Stalexport Autostrady – mówi Rafał Czechowski, rzecznik prasowy SAM. Ma się to wiązać z planami dotyczącymi sprzedaży udziałów w Stalexporcie przez głównego udziałowca – włoską Atlantię. W listopadzie Atlantia otrzymała deklaracje zainteresowania od potencjalnych inwestorów międzynarodowych. To na potrzeby prowadzenia rozmów z zainteresowanymi nabyciem udziałów potrzebna była zgoda na odtajnienie umowy koncesyjnej. Możliwość znacznego jeszcze podwyższenia stawek za przejazd może być sporą zachętą właśnie dla przyszłych inwestorów.

Tekst pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 2-2021

Najnowsze

To Top