Polecamy

Jaworzno ma coraz mniej mieszkańców

Miniony pandemiczny rok przyniósł wiele złych zmian. Jak się okazuje miał także negatywny wpływ na demografię. W Jaworznie – podobnie jak w całym kraju – zmarło dużo więcej osób niż w poprzednich latach, spadła też liczba urodzin, a liczba ludności znów się zmniejszyła.

Dwanaście miesięcy temu nikt jeszcze nie spodziewał się, że rok 2020 przyniesie tak wiele zmian. Wybuch światowej pandemii, problemy przeciążonej służby zdrowia, duży wzrost liczby zgonów i kłopoty w wielu innych sferach życia. Znamy już statystyki dotyczące zmian demograficznych, jakie zaszły w kraju w minionym roku. Także dla Jaworzna nie są zbyt optymistyczne – liczba mieszkańców spadła, a zgonów było zdecydowanie więcej niż urodzin.

Rekordowe liczby zgonów

Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, w 2020 roku liczba ludności Polski spadła o około 115 tysięcy. W minionym roku w Polsce urodziło się 355 tys. dzieci – najmniej od 2004 roku. Rekordowa była też liczba zgonów. W ubiegłym roku zmarło około 477 tysięcy osób, czyli o około 67 tysięcy więcej niż w 2019 To był najgorszy wynik o II wojny światowej. Różnica między urodzeniami a zgonami wyniosła około 122 tysiące.

Także w Jaworznie w 2020 roku odnotowano rekordową liczbę zgonów – w sumie zmarło 1365 osób. To zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach.

Średnio w ostatniej dekadzie rocznie notowano w mieście około 1110 zgonów. Najgorszym rokiem jak dotychczas był rok 2017, w którym zmarło 1158 mieszkańców, to jednak i tak zdecydowanie mniej niż w 2020 roku. Przyglądając się bliżej statystykom, wyraźnie widać, że to końcem roku nastąpił największy skok śmiertelności. Pokrywa się to niemal dokładnie z drugą falą pandemii. W listopadzie, kiedy to w całym kraju notowano dziesiątki tysięcy nowych przypadków zakażeń i każdego dnia setki zgonów, także w Jaworznie padł rekord. W jednym tylko miesiącu zmarło 173 mieszkańców. Kolejnymi najgorszymi miesiącami były październik (135 zgonów) i grudzień (125 zgonów). Wcześniej tylko w jednym miesiącu liczba zgonów była zbliżona – w czerwcu zanotowano ich bowiem 122. Co ciekawe wtedy właśnie przypadł też wiosenny szczyt zachorowań na COVID-19. To zjawisko powtarzało się w całym kraju. – Na tak wysoki wzrost wpłynęło przede wszystkim zwiększenie umieralności w IV kwartale 2020 r., gdy zarejestrowano o ponad 60 proc. zgonów więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Nasilenie liczby zgonów pokrywało się z wystąpieniem drugiej fali pandemii w Europie; w Polsce szczególnie krytyczny okazał się 45. tydzień roku (tj. 2–8 listopada), w którym odnotowano ponad 16 tys. zgonów – mówi Dominik Rozkrut, prezes GUS.

Warto tutaj zauważyć, że od marca do końca grudnia z powodu COVID-19 zmarło 57 mieszkańców Jaworzna. Prawdopodobnie ta liczba była jeszcze wyższa – część osób umierała bowiem przed uzyskaniem wyniku testu i nie była zaliczana do osób zakażonych koronawirusem – nawet jeżeli miała typowe objawy. Nawet gdyby założyć – a nie da się tego realnie ocenić – że zgonów związanych z zakażeniem SARS-CoV-2 było dwa razy więcej, to i tak wyjaśniałby to tylko około połowy nadmiarowych zgonów. Pandemia spowodowała daleko idące skutki, które wpływają na wysoką śmiertelność. Utrudniony dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, odwoływane zabiegi w szpitalach, odkładanie w czasie badań profilaktycznych, późne zgłaszanie się do specjalistów – to wszystko kiepsko wpływa na ogólny stan zdrowia społeczeństwa i wpływa na zwiększoną liczbę zgonów – szczególnie wśród osób przewlekle chorych i starszych. Na razie nie zapowiada się, by sytuacja miała się szybko poprawić, ale może rok 2021 okaże się nieco bardziej łaskawy.

Coraz mniej porodów

Oprócz większej liczby zgonów, w 2020 roku wyraźnie zmniejszyła się też liczba urodzeń. Nie jest to zjawisko nowe i już od kilku lat odnotowuje się coraz mniej narodzin. W skali kraju spadki są coraz większe, widać to także w statystykach dotyczących Jaworzna. W pierwszej połowie 2020 roku niektórzy dość optymistycznie przewidywali, że przedłużające się lockdowny i konieczność spędzania czasu w domu może przełożyć się na większą liczbę urodzeń. Nic takiego jednak nie wystąpiło, a nawet było wręcz przeciwnie – liczba urodzeń spadła jeszcze bardziej niż zakładały prognozy. Specjaliści tłumaczą to zjawisko m.in. dużą niepewnością odnośnie do przyszłości, a także chociażby obawami o to, czy w obecnej sytuacji ciężarne mogłyby liczyć na odpowiednią opiekę lekarską.

W Jaworznie w 2020 roku urodziło się zaledwie 324 dzieci. To aż o 211 mniej niż w 2019 roku. Trzeba tutaj jednak zaznaczyć, że trudno porównywać statystyki urodzin dla Jaworzna z poprzednimi latami. Od połowy października porodówka w jaworznickim szpitalu była zamknięta, kobiety musiały rodzić w innych miastach, więc siłą rzeczy akty urodzenia, które są podstawą statystyk, były zapisywane w innych miejscowościach.

Nawet gdyby jednak porodówka działała normalnie, to i tak wynik były wciąż niższy niż przed rokiem. Od ponad dekady spadek liczby dzieci postępuje coraz bardziej gwałtownie i nawet liczne programy socjalne, takie jak 500+, nie zatrzymały tego trendu. Jeszcze w 2010 roku w Jaworznie na świat przyszło 846 dzieci – a teraz ta liczba spadła już nawet o ponad połowę. I chociaż wciąż w Jaworznie dominują mieszkańcy w wieku produkcyjnym, to jednak nic nie wskazuje na to, żeby znów miało zacząć rodzić się więcej dzieci. Jako ciekawostkę warto zauważyć, że w 2020 roku urodziło się w Jaworznie więcej dziewczynek niż chłopców, co jest zjawiskiem nietypowym i w ostatnich latach nie zdarzyło się ani razu.

Ubywa mieszkańców

Różnica między zgonami a urodzinami w 2020 roku w Jaworznie wyniosła ponad 1000, dlatego też doszło też do wyraźnego spadku liczby ludności. Według statystyk w 2020 roku w Jaworznie zameldowanych było 86 931 osób (w tym 85 630 na pobyt stały i 1301 na popyt czasowy). To o 566 mniej niż w 2019 roku. Warto tutaj zaznaczyć, że prawdopodobnie realna liczba mieszkańców jest nieco większa – coraz więcej osób przestaje bowiem się meldować – generalnie jednak trend spadkowy jest wyraźnie widoczny. To już drugi rok z rzędu, gdy spada liczba osób zameldowanych w mieście. W 2018 roku nastąpił wzrost liczby ludności i wówczas po raz ostatni w mieście mieszkało ponad 90 000 osób. Od tego czasu liczba ludności spadła o 3523 osoby, co jest już sporą różnicą. Nieco pocieszającą informacją jest to, że spadek w 2020 roku był o wiele mniejszy, niż wynikałoby to z prostej różnicy między zgonami a urodzeniami. To prawdopodobnie efekt sporej migracji wewnętrznej. Wygląda na to, że Jaworzno jest na tyle atrakcyjnym miejscem do zamieszkania, że osiedla się tutaj całkiem sporo osób z innych miejscowości.

Ujemny przyrost naturalny stał się w ostatnich latach dużym problemem w całym kraju i jest dość charakterystyczny dla wielu zachodnich społeczeństw. Sytuacja w Jaworznie nie jest więc tutaj jakoś szczególnie wyjątkowa. Podobne zjawiska mają miejsce w większości gmin i powiatów w okolicy. Dla przykładu w sąsiednim Chrzanowie, który jest praktycznie o połowę mniejszy od Jaworzna, w 2020 roku ubyło 614 mieszkańców, czyli jeszcze więcej niż w naszym mieście. Chrzanów w przeciwieństwie do Jaworzna wyraźnie nie potrafi zahamować spadku migracją i procentowo traci mieszkańców niemal dwa razy szybciej.

Statystyczne ciekawostki

Wśród innych danych statystycznych publikowanych przez publiczne instytucje wyczytać może wiele innych ciekawych informacji pokazujących przemiany, jakie zachodzą w lokalnej społeczności. W Jaworznie systematycznie spada liczba zawieranych małżeństw.

Podczas gdy dekadę temu średnio rocznie notowano między 500 a nawet 600 nowych małżeństw, w 2020 roku zawarto ich zaledwie 304 (w tym 18 poza granicami kraju).

Wiele par nie decyduje się obecnie szybko na ślub i długo zwleka z decyzją o małżeństwie, lub w ogóle z niego rezygnuje. Zdecydowanie spada też ilość małżeństw wyznaniowych, co związane jest z postępującą coraz szybciej laicyzacją społeczeństwa. Jeszcze kilka lat temu takie małżeństwa zdecydowanie dominowały – obecnie zaś stanowią mniej niż połowę wszystkich zawieranych związków. W 2020 roku 122 małżeństwa miały charakter wyznaniowy, a 164 były świeckie. Jak się okazuje, małżeństwa są także coraz mniej trwałe i często kończą się rozwodami. Akurat w 2020 roku liczba rozwodów okazała się nieco mniejsza – sądy orzekły ich 160, ale średnio w ostatnich latach rocznie rozpadało się około 200 małżeństw. Takie statystyki na pewno też nie sprzyjają podnoszeniu dzietności.

Jak widać, Jaworzno w 2020 roku nie zdołało uniknąć wszystkich negatywnych skutków pandemii, a procesy demograficzne, które toczą się od lat – nabrały rozpędu. Mimo wszystko sytuacja miasta, w porównaniu z innymi miejscowościami w regionie jest i tak dobra. W województwie śląskim miasta ostatnio kurczą się w zastraszającym tempie. Takie procesy trudno zatrzymać, są to bowiem bardzo złożone zjawiska, na które składa się wiele czynników. Jak pokazały ostatnie lata – nie wystarczy nawet mocne socjalne wsparcie dla rodzin, by zachęcić kobiety do rodzenia dzieci. Odwrócenie trendu oczywiście nie jest niemożliwe, ale nie wydaje się, by w obecnym społeczeństwie przyrost naturalny znów zaczął rosnąć. Miasta, które chcą przetrwać i dalej się rozwijać muszą znaleźć sposoby, by przyciągać nowych mieszkańców – szczególnie tych młodych. Jaworzno na pewno stara się zachęcać do osiedlania na swoim terenie. W mieście powstają nowe osiedla, władze starają się stymulować rozwój nowych miejsc pracy przez tworzenie przyjaznego klimatu dla inwestycji. Powstają też nowe atrakcyjne przyrodniczo i turystycznie tereny, takie chociażby jak Gródek, Geosfera czy Park Angielski. To wszystko, w połączeniu ze stosunkowo dobrym położeniem Jaworzna w pobliżu dwóch dużych aglomeracji – katowickiej i krakowskiej – podnosi atrakcyjność miasta w oczach potencjalnych przyszłych mieszkańców. Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądało Jaworzno za dekadę czy dwie i ilu będzie liczyło mieszkańców, na pewno warto walczyć o zatrzymanie negatywnych trendów i zapewnienie małej stabilizacji.

Tekst pochodzi z gazety EXTRA Jaworzno nr 3-2021

Najnowsze

To Top