Biznes - inwestycje

Strażacy interweniowali na elektrowni

Do groźnego zdarzenia doszło w piątek na terenie jaworznickiej elektrowni. W wyniku rozszczelnienia układu regulacyjnego wystąpiło duże zadymienie, a na miejscu interweniowało niemal 20 strażackich zastępów.

W piątek w godzinach porannych straż pożarna została wezwana na teren nowego bloku 910MW jaworznickiej elektrowni, gdzie pojawiło się duże zadymienie. Na miejsce skierowano liczne siły Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu Jaworzna, a także Katowic, Sosnowca i Mysłowic. Na szczęście sytuację udało się sprawnie opanować. – Doszło do wycieku oleju hydraulicznego na rozgrzany rurociąg pary. Stąd tak silny dym. Wszyscy pracownicy jeszcze przed naszym przyjazdem ewakuowali się z zadymionego miejsca. Nikt nie został poszkodowany – wyjaśnia starszy kapitan Marcin Ziemiański, rzecznik jaworznickiej straży pożarnej.

Jak się okazuje, to nie pierwszy tego typu incydent na terenie należącej do Taurona elektrowni. Jak donosi Business Insider Polska do podobnego zdarzenia doszło w lutym. Wówczas problem pojawił się w młynie bloku energetycznego. Ściany miały rozgrzać się do temperatury ponad 500 stopni, co groziło nawet wybuchem. Tauron własnymi siłami miał opanować sytuację i uniknąć rozgłosu, ale cała sytuacja zagrażała nawet życiu pracowników. Portal Business Insider Polska donosi o licznych problemach, jakie pojawiły się podczas eksploatacji nowego bloku elektrowni. Na miejscu ma dochodzić do wielu nieprawidłowości, a cały czas toczy się konflikt między Tauronem a grupą Rafako, która budowała nowy blok. Tauron zaprzecza, by dochodziło do nieprawidłowości. – Nie identyfikujemy problemów z decyzyjnością, blok pracuje i jest eksploatowany zgodnie z instrukcjami, procedurami i normami – mówi Patrycja Hamera, rzeczniczka prasowa spółki.

Najnowsze

To Top