Sport i rekreacja

Ruszają ligowe rozgrywki. Skarb kibica jaworznickiej piłki – część 1

Po dość krótkiej i intensywnej przerwie letniej do gry o ligowe punkty powracają jaworzniccy piłkarze. Nowy sezon zapowiada się bardzo ciekawie, a na kibiców czekać będzie zapewne sporo emocji.

Tym razem aż pięć zespołów z Jaworzna przystąpi do ligowych rozgrywek w sezonie 2021/22. Do Szczakowianki, Victorii 1918, Zgody i Ciężkowianki dołączył jeszcze Górnik Jaworzno, który po latach reaktywuje drużynę seniorów. W pierwszej części naszego skarbu kibica prezentujemy jedynego jaworznickiego IV-ligowca – Szczakowiankę, a także przybliżamy założenia reformy rozgrywek w Małopolsce. Za dwa tygodnie zaś zapraszamy do obszernego materiału poświęconego pozostałym jaworznickim zespołom.

Przebudowa przy Kościuszki

Najlepszym zespołem z Jaworzna już od jakiegoś czasu pozostaje Szczakowianka, która na co dzień gra w IV lidze śląskiej. W ubiegłym sezonie losy zespołu ważyły się dosłownie do ostatnich sekund sezonu, ostatecznie jednak popularni Drwale zapewnili sobie utrzymanie i uplasowali się na 10. lokacie w tabeli, co – jak na beniaminka – nie jest złym wynikiem. Lato było dla Biało-Czerwonych wyjątkowo gorące – w klubie doszło do prawdziwej kadrowej rewolucji. Co ciekawe w ostatnich latach takie duże zmiany w kadrze zachodzą wyjątkowo często, a w ciągu ostatnich 3 lat przez klub przewinęło się kilkadziesiąt nazwisk. Z zespołu latem odeszło aż 10 zawodników, którzy w mniejszym czy większym stopniu dostawali szansę gry. Ze Szczakowianką pożegnało się sporo młodych piłkarzy na czele z Dawidem Lipniakiem, który został zaproszony do gry w III-ligowym LKS-ie Goczałkowice. Oprócz tego do MKS-u Trzebinia odszedł podstawowy obrońca – Adrian Gałka, Maciej Kurzawa i Jakub Bąk wybrali Zgodę Byczyna, a Hubert Łukaszyk trafił do Bukowna. Z zespołem pożegnało się także dwóch kluczowych stoperów – Marcin Drzymont, który zakończył karierę i Jakub Borowski, który wybrał Górnika Mysłowice. W biało-czerwonych barwach nie zobaczymy też Jakuba Białasa, Dominika Rzymowskiego czy Szymona Wojciechowskiego.

Żeby zespół mógł normalnie funkcjonować, działacze razem z trenerem przebudowali całkiem drużynę, sprowadzając kilku nowych graczy. Wzmocniona została druga linia, gdzie jednym z liderów powinien zostać Michał Chrabąszcz z Tęczy Błędów. Ten doświadczony pomocnik, w przeszłości grywał na boiskach I i II ligi, a w sparingach imponował spokojem i świetną strzelecką skutecznością. W pomocy na prawej stronie może też zagrać bardzo solidny III-ligowiec z Rekordu Bielsko-Biała – Mateusz Gleń. Bardzo dobrze w sparingach i pucharze prezentował się także kolejny z pomocników – Mikołaj Gądek (ostatnio Sarmacja Będzin). W zupełnie nowym zestawieniu zagra defensywa. Jedynym stałym jej punktem pozostał bardzo solidny bramkarz – Dawid Gargasz. Jednym z zawodników, którzy pokierują obroną zespołu, powinien być Dominik Małkowski (Gwarek Ornontowice), który mimo młodego wieku zdążył już pograć na I i II-ligowych boiskach. Kolejnych dwóch młodych obrońców – Filip Statkiewicz i Dacjan Strzelecki trafiło do zespołu z GKS-u Katowice. Rzutem na taśmę udało się też zakontraktować 21-letniego Konrada Kumora z Zagłębia Sosnowiec, który ma już na swoim koncie debiut w piłkarskiej Ekstraklasie. Stawkę w tej formacji uzupełnia Jakub Bruzda z Unii Dąbrowa Górnicza. Duże wzmocnienie dotyczy linii ataku, gdzie u boku Marcina Smarzyńskiego zagra Jakub Sewerin. Nowy napastnik Drwali w ostatnich latach imponował strzelecką formą w barwach Gwarka Ornontowice,a w ubiegłym sezonie ustrzelił aż 18 bramek w IV lidze. Skład uzupełniają jeszcze młodzi zawodnicy z drużyny juniorów, którzy mogą być bardzo przydatni w trakcie rozgrywek.

Strzelanina w sparingach

Po wynikach sparingów trudno wyciągać jednoznaczne wnioski, w okresie przygotowawczym trwała bowiem spora kadrowa karuzela, a praktycznie w każdym meczu trener Cygnar miał do dyspozycji innych zawodników. Rywale Biało-Czerwonych prezentowali różny poziom i różne klasy rozgrywkowe. Z teoretycznie najsilniejszymi rywalami jaworznianie przegrywali – ulegli 2:6 III-ligowej Polonii Bytom i 2:4 rezerwom GKS-u Tychy. Drwale pewnie 3:0 ograli przedstawiciela okręgówki – Górnik Mysłowice i dość nieoczekiwanie przegrali 3:4 z LKS-em Gorzów, który na co dzień gra w wadowickiej lidze okręgowej. Warto zanotować, że w każdym spotkaniu – łącznie z tymi przegranymi – Szczakowianka strzelała co najmniej dwie bramki. Na koniec okresu przygotowawczego Biało-Czerwoni odnieśli dwie efektowne dwucyfrowe wygrane – gromiąc najpierw w sparingu 12:1 Świt Krzeszowice, a następnie rozbijając w meczu pucharowym 10:1 Ostoję Żelisławice. Te wyniki pokazały siłę ognia Szczakowianki, ale też trudno wyciągać z nich jakiekolwiek wnioski – rywale prezentowali bowiem dużo niższy poziom sportowy. Nowy sezon jest na ten moment sporą niewiadomą i dopiero pierwsze kolejki przyniosą prawdziwą weryfikację poszczególnych zespołów. Rywalizacja zapowiada się jednak bardzo ciekawie i na ten moment wskazywanie faworytów do awansu i kandydatów do spadku jest dość karkołomnym zadaniem.

Nasza ocena

Szczakowiankę w nowym sezonie czeka zacięta walka o środek tabeli. Kadrowo Biało-Czerwoni prezentuje całkiem dobrze, a w składzie znalazło się kilku obiecujących zawodników. Przy tak dużej wymianie kadry problemem może być brak zgrania, w krótkim czasie trudno jest wypracować jakiekolwiek automatyzmy. Szczakowianka szczególnie dobrze prezentuje się po stronie ofensywnej i w jej spotkaniach można spodziewać się dużej liczby bramek. Największą niewiadomą wydaje się zupełnie przebudowana defensywa. Na starcie sezonu ta formacja wydaje się jeszcze mocno niepewna, ale przy asekuracji ze strony drugiej linii i świetnym bramkarzu może uda się uniknąć straty większej ilości bramek. Naszym zdaniem najbardziej prawdopodobna jest walka Szczakowianki o miejsca 6-8. Bardzo ważne będzie to, jak zespół rozpocznie zmagania. Terminarz jest w miarę korzystny i jeżeli na tym etapie Drwale będą regularnie punktowali i po kilku pierwszych kolejkach zagoszczą bliżej górnych rejonów tabeli, to mogą pozostać tam na dłużej. Z upływem czasu zespół powinien grać coraz lepiej i może zaskoczyć wszystkich – IV liga jest bowiem bardzo wyrównana.

Domowe mecze Szczakowianki:

14.08 godz. 17:00: Szczakowianka – Rozwój Katowice

25.08 godz. 17:30: Szczakowianka – Jedność Przyszowice

04.09 godz. 16:00: Szczakowianka – Przemsza Siewierz

11.09 godz. 11:00: Szczakowianka – Podlesianka Katowice

25.09 godz. 16:00: Szczakowianka – Unia Dąbrowa Górnicza

10.10 godz. 15:00: Szczakowianka – Unia Rędziny

24.10 godz. 15:00: Szczakowianka – Polonia Łaziska

06.11 godz. 14:00: Szczakowianka – Szombierki Bytom

Wszystkie domowe mecze Szczakowianka rozgrywać będzie na Stadionie Miejskim (ul. Krakowska 8). Godziny i daty spotkań mogą ulegać zmianie w trakcie sezonu.

Rewolucja w Małopolsce

Spora rewolucja czeka jaworznickie kluby grające w rozgrywkach organizowanych przez Małopolski Związek Piłki Nożnej. Już od kilku lat mówiło się o dużej reformie i teraz staje się ona faktem. Zarówno grające w lidze okręgowej Victoria 1918 i Zgoda Byczyna, jak i A-klasowa Cieżkowianka będą musiały liczyć się ze zmianami. MZPN po konsultacji z klubami podjął decyzję o likwidacji jednej grupy IV ligi. Jak dotychczas w Małopolsce rozgrywki toczyły się podobnie jak na Śląsku w dwóch grupach, a ich zwycięzcy walczyli o awans do III ligi w barażu. Od sezonu 2022/23 utworzona zostanie tylko jednak grupa IV ligi, która będzie liczyła 20 zespołów, a docelowo 18. To oznacza, że praktycznie połowa drużyn z obecnej IV ligi spadnie niżej. Małopolski ZPN zdecydował się o utworzeniu dodatkowej V ligi – będzie ona podzielona na dwie grupy po 16 zespołów (w sumie 32 zespoły). W skład V ligi w sezonie 2022/23 wejdzie w sumie 20 dotychczasowych IV-ligowców z miejsc od 9 do 18, cztery drużyny przegrane w barażach mistrzów klas okręgowych oraz wicemistrzowie 8 grup klas okręgowych. W przypadku spadku lub spadków z III ligi awansuje do nowych V lig odpowiednio mniejsza ilość wicemistrzów klas okręgowych. O kolejności będzie decydował wskaźnik obliczony na podstawie stosunku ilości zdobytych punktów do ilości rozegranych zawodów. Zaczynający się właśnie sezon będzie okresem przejściowym i po jego zakończeniu ukształtują się nowe ligi.

Co to wszystko oznacza dla klubów z Jaworzna? Niestety prawdopodobną degradację w hierarchii krajowego futbolu. Dotychczas liga okręgowa w Małopolsce była szóstym w kolei szczeblem rozgrywek licząc od Ekstraklasy. Po reformie na szóste miejsce wskoczy dodatkowa V liga, a okręgówka przejmie rolę obecnej A klasy i stanie się dopiero siódmym etapem rozgrywek. Po sezonie 2021/22 do nowej IV ligi awansuje po barażach połowa mistrzów okręgówek. Przegrani w barażach i wicemistrzowie w kolejnym sezonie zagrają w V lidze. Pozostałe zespoły czeka zaś de facto spadek, bo chociaż wciąż grać będą w okręgówce, to będzie to i tak jeden szczebel niżej niż obecnie. Victoria i Zgoda jeżeli chcą dalej grać na obecnym poziomie ligowym, to muszą powalczyć o wygranie całych rozgrywek. Oczywiście nie jest to niemożliwe, ale będzie bardzo trudne, a rywalizacja w czołówce okręgówki stanie się zapewne bardzo zacięta. Dodatkowo co najmniej dwa ostatnie zespoły z okręgówki zaliczą spadek do nowej A-klasy, czyli w krajowej hierarchii polecą aż o dwa szczeble niżej.

W podobnej sytuacji, co kluby z okręgówki, znalazła się Ciężkowianka. A-klasa wciąż będzie funkcjonowała, ale również spadnie o stopień niżej – na ósmy szczebel rozgrywek. Tylko zespoły, które w obecnym sezonie wygrają swoje A-klasy „awansują” do okręgówki, czyli w praktyce zapewnią sobie utrzymanie na obecnym poziomie. Wiele zespołów będzie chciało powalczyć o utrzymanie swojego statusu, zapowiada się więc niezwykle ciekawy sezon.

Najnowsze

To Top