Bezpieczeństwo

Miasto szuka sposobu na walkę z dzikami

Dziki na dobre już rozgościły się w Jaworznie i zamiast żyć na terenach leśnych, regularnie odwiedzają jaworznickie osiedla w poszukiwaniu żywności. To oczywiście wzbudza niepokój mieszkańców. Miasto razem z myśliwymi pracuje nad rozwiązaniem tego problemu.

Widok dzików w miejscach gęsto zamieszkanych przez ludzi przestał już chyba w Jaworznie kogokolwiek dziwić. Stada tych zwierząt regularnie odwiedzają osiedla, ostatnio zawitały nawet na rynek, a wizyty pod blokami stały się codziennością. Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego szacuje, że obecnie w okolicach osiedli mieszkaniowych rezyduje około 70 sztuk dzików. Dziki w mieście szukają pożywienia, a łatwy dostęp do odpadków spożywczych zachęca je do bytowania w pobliżu ludzkich siedzib. Rodzi to niestety wiele problemów. Dziki niszczą uprawy, ogródki, rozrzucają śmieci i chociaż przyzwyczajone są do obecności ludzi, to jeżeli poczują się zagrożone, mogą być także niebezpieczne. Dlatego ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców, miasto zdecydowało się podjąć współpracę z Kołem Łowieckim „Słonka”, które wybuduje nęciska poza terenem zabudowanym w sześciu lokalizacjach, w których odnotowywane są najliczniejsze zgłoszenia od mieszkańców.

Myśliwi zredukują populację dzików

Jak dotychczas w ramach walki z dzikami miasto regularnie stosowało na zgłoszenia mieszkańców tzw. odstrzał redukcyjny. Ostatni taki odstrzał przeprowadzono w styczniu na Osiedlu Stałym. Wszystko wówczas odbywało się zgodnie z odpowiednimi przepisami, a teren akcji był odpowiednio zabezpieczony przez miejskie służby. Odstrzał w pobliżu bloków wywołał jednak ogromną falę krytyki ze strony mieszkańców i różnych organizacji. Po protestach prezydent miasta podjął więc decyzję o wstrzymaniu odstrzału redukcyjnego dzików przez zewnętrzne firmy na terenach osiedli mieszkaniowych. To oczywiście sprawiło, że zwierzęta z czasem poczuły się bardziej pewnie, a ich populacja zaczęła rosnąć. Praktycznie każdego dnia Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jaworznie otrzymuje od mieszkańców kilka zgłoszeń o zagrożeniu ze strony dzików przebywających na osiedlach mieszkaniowych. Służby Miejskie tymczasem mają ograniczone możliwości reagowania – mogą jedynie przeganiać zwierzęta poza tereny zabudowane. Działania te łagodziły jednak sytuację na bardzo krótki okres, ponieważ przepędzone dziki po prostu wracały w swoje ulubione miejsca pod blokami mieszkalnymi.

Władze Jaworzna od dawna szukają sposobu na poprawę sytuacji. W ostatnich miesiącach regularnie odbywały się spotkania robocze, inicjowane przez byłą zastępcę prezydenta miasta Monikę Bryl, których celem było wypracowanie sposobów działania w celu eliminacji dzików. Efektem tych spotkań jest współpraca, jaką Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności podjął z Kołem Łowieckim „Słonka”, którego granice obwodu łowieckiego graniczą z rejonami przebywania dzików na największych osiedlach mieszkaniowych z terenu Jaworzna.

Końcem lipca podpisana została umowa, przedmiotem której jest budowa nęcisk, poza terenem zabudowanym, w granicach działalności Koła Łowieckiego „Słonka”, w sześciu lokalizacjach, w których odnotowywane są najliczniejsze zgłoszenia od mieszkańców. Dziki będą nęcone w te miejsca poprzez systematyczne dokarmianie kukurydzą zakupioną ze środków przekazanych przez Gminę. Nęciska sanitarne będą odpowiednio oznaczone i monitorowane przez myśliwych z koła łowieckiego. W rejonie nęcisk odbywać się będzie odstrzał sanitarny, który ma zredukować liczebność dzików o 50 sztuk. Gmina zobowiązała się zaangażować służby mundurowe do izolacji terenu i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców, by umożliwić myśliwym bezpieczny odstrzał. Umowa będzie obowiązywała do końca listopada. Urzędnicy apelują, by każda osoba, która znajdzie się w bezpośrednim zasięgu działań, bezwzględnie przestrzegała poleceń wydawanych przez myśliwych oraz służby mundurowe zabezpieczające miejsce akcji.

Życie z dzikami

Mimo podejmowanych działań nie ma się co łudzić – dziki raczej pozostaną stałym elementem miejskiego krajobrazu. Po odstrzale ich wizyty powinny być zdecydowanie rzadsze, ale wciąż będą się zdarzały. Warto wiedzieć jak zachowywać się w ich obecności, tak by nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo. Dziki nie stanowią poważnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, pod warunkiem, że zachowane zostaną podstawowe środki ostrożności. W przypadku spotkania dzika powinno się pozostawić zwierzę w spokoju, obserwować go jedynie z oddali, nie wykonywać w jego kierunku gwałtownych ruchów i nie próbować przepędzać. Wtedy zwierzę nie będzie dla nas niebezpieczne. Tylko w sytuacji zagrożenia, wystraszone zwierzę, a zwłaszcza locha z młodymi lub ranny osobnik, może zaatakować człowieka. – Warto pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą nam uniknąć nieproszonych wizyt dzików pod naszymi domami – wyjaśnia Bartosz Nowak z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności. – Przede wszystkim pod żadnym pozorem nie wolno dokarmiać zwierząt, a przebywając w lasach, powinno się zachować ciszę. Nie należy także spuszczać psów ze smyczy w kompleksach leśnych, bo te szczekając i atakując dzikie zwierzęta, mogą je sprowokować do agresywnych zachowań, np. w obronie swojego potomstwa – dodaje.

W przypadku pojawienia się dzików bardzo blisko zabudowań, można informować o tym fakcie służby zajmujące się bezpieczeństwem na terenie miasta, tj. Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, Straż Miejską lub Policję.

Zdjęcie ilustracujne

Tekst pochodzi z gazety: EXTRA 17-2021

Najnowsze

To Top