Sport i rekreacja

Jaworzniccy piłkarze punktują

Połowicznie udany był dla jaworznickich piłkarzy miniony weekend. Trzy drużyny z naszego miasta wygrały swoje mecze, a dwie odniosły porażki.

Piłkarski sezon w niższych ligach rozkręcił się już na dobre, a wszystkie zespoły z naszego miasta mają za sobą po kilka spotkań. W ostatnich dniach kibice śledzili głównie mecze reprezentacji, ale w piłce ligowej także działo się całkiem sporo.

Domowa porażka

Szczakowianka po trzech z rzędu wygranych na starcie rozgrywek nieco zwolniła tempo i zaliczyła dwie porażki. W sobotę Biało-Czerwoni po raz pierwszy w tym sezonie stracili punkty przed własną publicznością. Zespół do meczu z Przemszą Siewierz przystąpił w mocno osłabionym składzie, bez kilku podstawowych zawodników. To musiało odbić się na grze, a indywidualne błędy okazały się kosztowne. Do przerwy Szczakowianka przegrywała 0:1. W drugiej połowie popularni Drwale chcieli zaatakować, ale w osiem minut dwukrotnie zostali skarceni przez rywali. Podopieczni trenera Pawła Cygnara walczyli do końca, ale zdołali tylko zmniejszyć rozmiary porażki. Na dwadzieścia minut przed końcem honorowe trafienie zaliczył Mateusz Gleń. Ostatecznie Przemsza wygrała 3:1. Po pięciu kolejkach Szczakowianka zajmuje 6. miejsce w tabeli IV ligi i traci zaledwie trzy punkty do wicelidera. W najbliższych dniach Biało-Czerwoni rozegrają dwa mecze. Już w środę na wyjeździe w meczu Pucharu Polski zmierzą się z Cyklonem Rogoźnik. Natomiast w sobotę o 11:00 na Stadionie Miejskim podejmować będą zespół Podlesianki Katowice. Podczas meczu prowadzona będzie charytatywna zbiórka na rzecz małej Julki, która od urodzenia zmaga się z ciężką chorobą i potrzebuje stałej rehabilitacji. Kibice już nie raz pomagali dziewczynce, która często pojawia się na meczach razem z rodzicami i także tym razem chcą wesprzeć jej leczenie.

Przegrali z liderem

Victoria 1918 po niezłym początku sezonu ostatnio może mówić o małej zadyszce. Jaworznianie odnotowali ostatnio dwie porażki z rzędu i obsunęli się w ligowej tabeli. W miniony weekend podopieczni trenera Piotra Pierścionka na wyjeździe rywalizowali z liderem ligi okręgowej – Niwą Nowa Wieś. Victoria na tle silnego przeciwnika prezentowała się całkiem dobrze, ale nie potrafiła wywalczyć punktów. Do przerwy na boisku utrzymywał się bezbramkowy remis, ale i tak działo się sporo. Najpierw miejscowy golkiper obronił jedenastkę wykonywaną przez Mariusza Suwaja, a potem arbiter nie uznał bramki zdobytej przez Niwę. Gospodarze otworzyli wynik w 52. minucie, ale jaworznianie szybko odpowiedzieli trafieniem autorstwa Tomasza Krzyśko. Na kwadrans przed końcem Adam Matusz uderzeniem z rzutu wolnego zapewnił swojej ekipie wygraną. Victoria tymczasem kończyła mecz w 10-tkę po tym jak czerwoną kartkę (za drugą żółtą) obejrzał Maciej Tora. Victoria 1918 zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli. W tym tygodniu czekają ją dwa mecze. Już w środę Biało-Zieloni zagrają na wyjeździe zaległe spotkanie z Nadwiślaninem Gromiec. Natomiast w sobotę przed południem w Jeleniu podejmować będą w meczu derbowym Zgodę Byczyna.

Czekając na derby

Byczynianie nareszcie złapali drugi oddech i po niezbyt udanych początkach zaczynają pokazywać niezłą grę, a co jeszcze ważniejsze – szybko zdobywają punkty. Zgoda ostatnio wygrała dwa spotkania i pod wodzą nowego trenera pozostaje niepokonana. Żółto-Zieloni w ostatniej kolejce podejmowali u siebie Fabloka Chrzanów. Do przerwy nie wszystko jeszcze szło po myśli gospodarzy. Rywale nawet zdobyli bramkę, ale arbiter jej nie uznał. W drugiej połowie na boisku działo się sporo. Dawid Kempka w 69. minucie otworzył wynik spotkania, ale Fablok dość szybko doprowadził do wyrównania. W końcówce Zgoda dała jednak prawdziwy popis gry i zapewniła sobie trzy punkty. Najpierw podanie od Marka Zielińskiego wykorzystał Jakub Bąk wyprowadzając byczynian na prowadzenie. Następnie kropkę nad i postawił Marcin Smolik, który w doliczonym czasie gry ustalił wynik na 3:1. Zgoda wskoczyła na 8. miejsce w tabeli ligi okręgowej. W najbliższą sobotę kibiców czekają spore emocje, w Jeleniu dojdzie bowiem do spotkania derbowego. Byczynianie zmierzą się z Victorią, a każdy wynik wydaje się możliwy. W poprzednim sezonie jesienią górą była Zgoda, ale już na wiosnę udany rewanż wzięli Biało-Zieloni. Kto wygra tym razem – przekonamy się w sobotę po południu.

Walec się rozpędza

Grająca w rozgrywkach chrzanowskiej A klasy Ciężkowianka wciąż pozostaje niepokonana. Ciężkowicki Walec ogrywa kolejnych rywali i ma na swoim koncie dwa zwycięstwa i jeden remis – na inaugurację. W ostatni weekend jaworznianie na wyjeździe mierzyli się z UKS-em Regulice. W pierwszej połowie Ciężkowianka zrealizowała plan minimum i wyszła na prowadzenie po trafieniu Marcina Psiody. Potem jednak gospodarze dość długo stawiali opór. UKS wyrównał w 64. minucie i długo bronił się przed atakami ciężkowiczan. Końcówka należała już jednak do gości. Marcin Psioda po raz kolejny wyprowadził jaworznian na prowadzenie, a pięć minut później Marcin Koziarz przypieczętował zwycięstwo ustalając wynik na 3:1. Ciężkowianka jest wiceliderem A klasy i traci dwa punkty do Polonii Luszowice. W najbliższą sobotę podopiecznych trenera Szymona Pieczki czeka wyjazdowe spotkanie z Victorią Zalas. Jaworznianie są zdecydowanym faworytem tego starcia, Victoria bowiem okupuje ostatnia lokatę. Co prawda z takimi zespołami zawsze gra się trudno, ale nie ma co kryć, że każdy wynik iny niż wysoka wygrana ekipy z Ciężkowic byłaby sporą niespodzianką.

Górnik gromi

Po nieco słabszym początku sezonu Górnik Jaworzno wyraźnie zaczyna nabierać rozpędu. Podopieczni trenera Artura Adamusa w imponujący sposób rozgromili dwóch ostatnich rywali, aplikując im po osiem bramek. W niedzielę Górnicy na Azotanii podejmowali rezerwy Górnika Wojkowice. Właściwie wystarczyło kilka minut by jaworznianie zapewnili sobie komplet punktów. Gospodarze nie mieli litości dla rywali i w pierwszej połowie osiem razy pokonali golkipera rywali. Jako pierwszy do siatki trafił Ksawery Cupiał, który zdążył potem ustrzelić hattricka. Dwa razy bramkarza rywali pokonał Mateusz Sadowski, a po jednej bramce zaliczyli Szymon Jachimczyk, Wiktor Przybyło i Filip Koralik. Górnik po czterech kolejkach sosnowieckiej B klasy zajmuje 6. miejsce i ma na swoim koncie dwa zwycięstwa i dwie porażki. W najbliższą sobotę jaworznian czeka wyjazdowy pojedynek z UKS-em Sławków, który ma tylko jeden punkt więcej. Zapowiada się ciekawy sprawdzian, który pokaże jaką siłą dysponuje zespół na tym etapie rozgrywek.

Najnowsze

To Top