Biznes - inwestycje

Tauron Wydobycie ukończył kluczową inwestycję

Przypadające 4 grudnia święto górników w tym roku nieco przyćmił wypadek, do jakiego doszło w kopalni Bielszowice. W Tauronie świętowano, chociaż ze względu na pandemię, obchody nie były bardzo huczne. Kopalnie należące do grupy czekają wkrótce spore zmiany. W przyszłym roku zostaną połączone i mają trafić do Skarbu Państwa.

Tegoroczna barbórka w Grupie Tauron ze względu na trwająca pandemię była nieco skromniejsza niż zwykle. Nie odbyła się tradycyjna akademia barbórkowa, a obchody ograniczone zostały do wewnętrznego spotkania dla pracowników, którzy otrzymali odznaczenia państwowe i branżowe. – Dzięki wzmożonym środkom bezpieczeństwa górnicy z zakładów w Jaworznie, w Libiążu i w Brzeszczach mogli dotychczas efektywnie pracować pomimo sytuacji pandemicznej. Zależy nam na dalszym minimalizowaniu ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa, stąd tegoroczne obchody barbórkowe w Spółce miały charakter symboliczny. Bezpieczeństwo górników stawiamy zawsze na pierwszym miejscu – podkreśla Jacek Pytel, prezes zarządu Tauron Wydobycie.

Inwestycje ukończone

Chociaż sytuacja górnictwa w Polsce nie jest najlepsza, to akurat w ostatnich tygodniach w zakładach należących do Tauronu udało się dokończyć ważne inwestycje, które powinny usprawnić pracę górników. W Zakładzie Górniczym Janina w Libiążu ukończono budowę poziomu 800 metrów. – Ta inwestycja skutecznie zwiększyła stopień automatyzacji produkcji kopalni i wpłynęła na poprawę jej wydajności oraz zmniejszenie kosztów funkcjonowania ZG Janina. Uruchomiliśmy w nim zjazd ludzi jedną z największych klatek szybowych w Polsce, dzięki czemu czas dotarcia załogi do miejsc pracy skróci się prawe 20-krotnie – mówi Jacek Pytel. Nowoczesna klatka szybowa może jednocześnie transportować aż 24 tony materiałów, a to tyle ile ważą dwa autobusy.

Tauron Wydobycie zwiększył w tym roku sprzedaż i pozbył się niemal wszystkich zapasów węgla. Systematycznie też w swoich kopalniach uruchamiał nowe ściany wydobywcze. Obecnie jest ich siedem, stąd tegoroczna produkcja węgla w zakładach górniczych Spółki będzie wyższa o ponad 500 tysięcy ton w stosunku do roku 2020. W Zakładzie Górniczym Sobieski, uruchomiono nowy front wydobywczy w partii Brzezinka. Złoże zlokalizowane jest głównie pod obszarami leśnymi. Zasoby przemysłowe złoża wynoszą 21 mln ton, natomiast zasoby operatywne około 12 mln ton. – W czasie trwającego wysokiego popytu na paliwa węglowe Spółka priorytetowo zabezpiecza dostawy do elektrowni i elektrociepłowni Grupy Tauron i planuje zgodnie z założeniami osiągnąć tegoroczną produkcję na poziomie przekraczającym 5 milionów ton surowca – mówi Roman Gąska, wiceprezes zarządu Tauron Wydobycie ds. technicznych.

Nadchodzą zmiany

W nadchodzących miesiącach górnictwo czeka wiele zmian. Tauron Wydobycie planuje połączenie swoich zakładów górniczych w Jaworznie, Libiążu i Brzeszczach w jedną kopalnię zespoloną. Ma to pozwolić na dalszą optymalizację produkcji, obniżenie kosztów ich funkcjonowania. Nowa kopalnia zespolona będzie posiadała największe zasoby węgla energetycznego w Polsce.

Jak przekonują przedstawiciele Taurona, dzięki utrzymaniu dyscypliny kosztowej i wdrożonym działaniom naprawczym Spółka ustabilizowała wyniki i w większym stopniu odpowiada na realizację zapotrzebowania na paliwo płynące z Grupy Tauron. W kopalniach Spółki wzrosła produkcja węgla handlowego, a zatrudnienie uległo obniżeniu o ponad 190 etatów w stosunku do ubiegłego roku.

Od kilku miesięcy zapowiadane jest wydzielenie aktywów wydobywczych i przejęcie kopalń przez Skarb Państwa. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy i na jakich dokładnie zasadach miałoby to nastąpić. Związkowcy z Solidarności wciąż nie doczekali się odpowiedzi od strony rządowej na pismo, w którym domagali się większej ilości informacji i gwarancji dotrzymania wypracowanej wcześniej umowy społecznej. 29 listopada doszło co prawda do spotkania związkowców z radą nadzorczą Grupy Tauron, ale zabrakło na nim konkretów. – Szczerze mówiąc, wiemy jeszcze mniej niż miesiąc temu – mówił po spotkaniu Waldemar Sopata z NSZZ Solidarność. Decydująca ma w tej sprawie być polityka rządu i Unii Europejskiej, to jednak niewiele wyjaśnia.

Polskie górnictwo powoli przygotowuje się do stopniowego wygaszenia. W najbliższych latach kopalnie czeka wiele przekształceń, a kolejne zakłady krok po kroku będą likwidowane. Według rządowych planów do 2049 roku zamknięte zostaną ostatnie kopalnie. Wśród nich mają być właśnie te, które są obecnie zarządzane przez Tauron. Trzydzieści lat może wydawać się dość długą perspektywą, warto jednak już teraz przygotowywać się do tych zmian, dotkną one bowiem nie tylko samych górników i ich rodzin, ale też samorządów, które dotychczas korzystały z tego, że na ich terenach trwało wydobycie.

Najnowsze

To Top