Z miasta

Zmarł podpułkownik Stanisław Pakuła

Koniec roku przynosi niestety smutne wiadomości. We wtorek (21 grudnia) w wieku 91 lat zmarł podpułkownik Stanisław Pakuła pseudonim „Krzewina”, społecznik, żołnierz organizacji Wolność i Niezawisłość.

Stanisław Pakuła urodził się 2 lutego 1930 r. w miejscowości Wytyczno koło Włodawy. Pod koniec okupacji jako młody chłopak służył w podległym zgrupowaniu partyzanckim „Jeszcze Polska nie zginęła” płk. Roberta Satanowskiego, a następnie 49 Pułku Piechoty tzw. Ludowego Wojska Polskiego. Wraz z tą jednostką przeszedł szlak bojowy w okolice Drezna, gdzie toczyły się zacięte walki w ostatnich dniach II wojny światowej.

6 października 1945 roku zdezerterował z LWP i wstąpił do oddziału ppor. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”, z którym uczestniczył w większości akcji bojowych. Oddział „Jastrzębia” był jedną z najaktywniejszych grup partyzanckich na Lubelszczyźnie – przeprowadził wiele spektakularnych akcji m.in. rozbicie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie, z którego uwolniono 70 więźniów, zatrzymanie i internowanie rodziny Bolesława Bieruta. Nocą z 31 grudnia 1946 r. na 1 stycznia 1947 r. oddział Taraszkiewicza wspólnie z oddziałami radzyńskiego Obwodu WiN, uczestniczył w jednej z największych akcji podziemia antykomunistycznego z udziałem ok. 300 partyzantów, którzy przeprowadzili atak w Radzyniu Podlaskim m.in. na siedzibę tamtejszego UB oraz oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zgrupowany w tamtejszej szkole.

Od stycznia 1946 r. pełnił funkcję adiutanta „Jastrzębia”. Podczas amnestii 1947 r. nie ujawnił się i dalej walczył pod komendą jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. Aresztowany 22 października 1947 r. W śledztwie odmawiał zeznań obciążających swoich dowódców. Podczas procesu komendanta Rejonu II Obwodu WiN Włodawa Feliksa Majewskiego „Roga” zeznawał tak, aby zdjąć odpowiedzialności z dowódcy. Sąd skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Składał również zeznania obciążającego wciąż działających agentów bezpieki.

28 listopada 1947 r. został skazany, na 10 lat więzienia, a także utratę całego mienia i praw publicznych na 5 lat. Karę odbywał w więzieniach na Zamku w Lublinie, we Wronkach, a następnie w Jaworznie. Więzienie opuścił 4 marca 1955 r. Osiedlił się w Jaworznie i tam spędził resztę życia. Pracował na jaworznickich kopalniach.

W ostatnich latach swojego życia był niezwykle aktywny i dbał o pielęgnowanie historii, także tej lokalnej. Co roku organizował uroczystości ku czci górników z Danuty. Groby porozrzucane po różnych częściach kwater cmentarnych miały zatrzeć ślady i pamięć o tamtym tragicznym wydarzeniu. Był inicjatorem powstania pomnika potopionych górników z Danuty w Dąbrowie Narodowej. Chętnie uczestniczył w licznych przedsięwzięciach upamiętniających żołnierzy podziemia niepodległościowego, między innymi obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Uroczystości pogrzebowe planowane są na 28 grudnia. Bliskim zmarłego składamy nasze wyrazy współczucia.

Najnowsze

To Top