Z miasta

„EKO” protesty z politycznym tłem

TVP Katowice „Głos Regionów” z 10 stycznia. Od lewej: Maria Materla (PiS), Dorota Guja (PO), mieszkańcy, Wojciech Saługa (PO), Barbara Ziętek (PO)

Mieszkania w Jaworznie rozchodzą się „jak świeże bułeczki”. Jednym z dowodów na to był ostatni nabór wniosków chętnych do zamieszkania w projektowanym przez Jaworznickie TBS osiedlu Sfera Południe. Na 38 lokali znalazło się 198 chętnych – ponad 5 wniosków na mieszkanie. Z analiz dokonywanych na potrzeby nowego Studium Miasta, wynika że w Jaworznie brakuje nawet 6 tysięcy mieszkań! Jednocześnie – paradoksalnie – część jaworznickich polityków, radnych i działaczy lokalnych chce zablokować bądź utrudnić przeznaczanie kolejnych obszarów pod budownictwo mieszkaniowe. Gdzie w takim razie młodzi jaworznianie mają poszukiwać szans na zamieszkanie „na swoim”? Wyjeżdżać do innych miast? Podobna sytuacja „protestów” wystąpiła niedawno przy dyskusji o terenach pod fabrykę IZERY.

Medialne ataki polityczne – jak przy IZERZE?

Sytuacja z protestami polityków przy drzewach, powtarza się co jakiś czas. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno politycy opozycji negowali lokowanie firm produkcyjnych i nowoczesnych fabryk – w tym IZERY, w rejonie elektrowni na byłych terenach poprzemysłowych. Nagonka portali internetowych, ustawki medialne na terenie, interpelacje, oświadczenia – miały powstrzymać ważne inwestycje rządowe. Dopiero podpis Prezydenta RP pod specustawą dla Jaworzna i Stalowej Woli, ostudził zapędy polityków i sprzyjających im mediów.

Wróćmy do ostatnich medialnych wizyt i udzielania się polityków przed kamerami. W poniedziałek 10 stycznia, gdy do Jaworzna, zaraz po wizycie TVN, przyjechała TVP Katowice z programem „Głos Regionów”, do przedziwnej sytuacji doszło na samym miejscu spotkania. Obok siebie stanęli radna wojewódzka z PiS Maria Materla, radni miejscy z PO, poseł na Sejm Wojciech Saługa z PO (szef PO w regionie), Paweł Bańkowski – przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Jaworznie. Do tego zestawu dołączył także radny PO z… Katowic. Jeszcze większe zdziwienie wywołała relacja zamieszczona na facebookowym profilu Pawła Bańkowskiego, gdzie do wspólnego zdjęcia przewodniczący PO w mieście ustawił się z radnymi PO Barbarą Ziętek i Dorotą Gują, prowadzącym program z telewizji TVP oraz… radną sejmiku województwa z Prawa i Sprawiedliwości Marią Materlą. Zdziwienia wydźwiękiem materiału TVP oraz wspólną obecnością i „sojuszem” radnej PiS i polityków PO nie ukrywają ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością, którzy o niczym nie wiedzieli i odbierają takie działania jako samodzielną akcję radnej. Internauci również nie zostawiają suchej nitki na politycznych uczestnikach medialnego spotkania z TVP na Łubowcu.

Mieszkań zbyt mało w stosunku do potrzeb

„Stan zasobów mieszkaniowych w Jaworznie na koniec roku 2019 wyniósł 35,4 tys., co daje podstawę do stwierdzenia istnienia deficytu liczby mieszkań w stosunku do liczby gospodarstw domowych (na poziomie ok. 3,5 tys. – 3,9 tys. obecnie, z perspektywą dalszego wzrostu, z uwagi na prognozowane zwiększenie liczby gospodarstw domowych w roku 2030, do poziomu 4,8 tys. – 6,7 tys. mieszkań)” – czytamy w nowym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Jaworzna. Po uwzględnieniu czynników demograficznych (ujemny przyrost naturalny, migracje) okazuje się, iż w perspektywie do roku 2035 zapotrzebowanie na nowe mieszkania w Jaworznie wyniesie około 5,6 tys.

To oznacza, iż w 2035 roku około 5,6 tys. rodzin nie będzie miała szans zamieszkać samodzielnie, ponieważ nie będzie odpowiedniej liczby mieszkań. Te osoby będą zmuszone do mieszkania z rodzicami, bądź poszukiwania „własnego kąta” w innych miastach. Oczywiście będą to osoby młode, aktywne zawodowo, zakładające rodziny, bo to właśnie grupa, która jest najaktywniejsza na rynku mieszkaniowym i gotowa do przeprowadzki. Brak dostępnych mieszkań sprawi, że Jaworzno będzie się jeszcze intensywniej wyludniać i starzeć.

Dane GUS nie napawają optymizmem. W 2018 roku na każdy 1.000 mieszkańców Jaworzna przypadały 384 mieszkania (tzw. wskaźnik nasycenia) i był jednym z najniższych w całym województwie śląskim (średnia dla całej Polski to 428, dla miast takich jak Sosnowiec czy Gliwice ok. 460). Jaworzno należy również od lat do miast o jednym z najniższych w województwie wskaźników liczby oddawanych nowych mieszkań na 1.000 mieszkańców. Jeżeli ta sytuacja się utrzyma, nasze miasto będzie tracić mieszkańców.

Nowe tereny mieszkaniowe

Przed laty największym popytem cieszyły się działki mieszkaniowe w Ciężkowicach. Każdy marzył o budowie domu w tej spokojnej i nieco oddalonej dzielnicy. Stąd kilka osiedli domów jednorodzinnych, które na fali tej popularności powstały w Ciężkowicach. Później przyszedł czas na zainteresowanie Borami czy okolicami ul. Chrzanowskiej.
Obecnie tendencje ponownie się zmieniły. Na szczycie popularności znalazła się Dąbrowa Narodowa. Nowe osiedla powstają w okolicach ul. Storczyków i Syrokomli. Blisko drogi wylotowej z miasta i węzłów S1 oraz autostrady. Z Dąbrowy jest niewiele dalej do centrum Katowic lub Sosnowca niż do centrum Jaworzna.

Sytuacja stanie się jeszcze bardziej dogodna pod względem komunikacyjnym, gdy powstanie od dawna zapisana w planach urbanistycznych ul. Nowodługoszyńska. Zapewni ona wygodne połączenie Długoszyna i Dąbrowy Narodowej (która poprzecinana jest gęstą siecią wąskich uliczek) z DK 79. Ślad nowej drogi pozwoli właścicielom prywatnych działek w okolicy na budowę domów (zgodnie z prawem budowlanym działka budowlana musi mieć dostęp do drogi publicznej), podwyższy również wartość tych nieruchomości. Zadanie realizowane jest w ramach inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury drogowej i gospodarki wodno-ściekowej na terenie miasta Jaworzna – ul. Nowodługoszyńska, Rejtana, Syrokomli i Storczyków”. Dzięki niej cała Dąbrowa uzyska też dostęp do kanalizacji.

W celu uruchomienia nowych terenów mieszkaniowych, gmina przystąpiła do sporządzenia mpzp Dąbrowa Narodowa III. Projekt procedowanego planu obejmuje powierzchnię 8,2 ha z przeważającym przeznaczeniem pod budownictwo wielorodzinne wraz z usługami towarzyszącymi. Warto zauważyć, iż zaproponowane rozwiązania planistyczne zakładają przeznaczenie niemalże połowy powierzchni (45%) pod zieleń, i przynajmniej 20% powierzchni pod zieleń o charakterze rekreacyjnym. Zatem potencjalne osiedla, które mogłyby powstać na tym terenie, musiałyby być „skąpane” w zieleni i dysponować utrzymanymi obszarami parkowymi i rekreacyjnymi. Niewątpliwie z korzyścią dla przyszłych zasiedlających nową zabudowę, jak i dla obecnych mieszkańców dzielnicy.

Eko-nerwica

Cóż z racjonalnych urbanistycznych argumentów, skoro ponownie pojawiła się grupa lokalnych polityków, radnych, działaczy, którzy za cel postawili sobie storpedowanie planu poprawy stanu mieszkalnictwa w Jaworznie. Ponownie, gdyż niedawno mieliśmy do czynienia z podobnymi działaniami w związku z mpzp Skałka – wschód. Tam również zaproponowano przeznaczenie nowego obszaru pod zabudowę mieszkaniową – stworzenie warunków dla budowy osiedla przez Jaworznickie TBS w sąsiedztwie bloków na Skałce. I efektem były protesty pod hasłami ekologii – w trosce o dobrostan chomika europejskiego (nieopodal przebiega granica użytku ekologicznego). Między wierszami padały też argumenty, że mieszkańcy Skałki utracą teren rekreacyjny do spacerów z psami.

Obecnie historia się powtarza w Dąbrowie Narodowej. Teraz domniemanej obrony wymaga zagajnik, rosnący na obszarze, który ma zostać przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Protestujący wręcz udowadniali w swych przekazach medialnych, że ten las jest już wycinany. Nieopatrznie błędnie wskazując odnawiany oddział leśny w zarządzie Lasów Państwowych położony na terenie… Sosnowca!!!

Słyszymy jak mantrę, że „każde drzewo jest ważne”. Natomiast zupełnie nie są ważne rosnące potrzeby mieszkaniowe jaworznian oraz prognozy, że już za 15 lat w mieście będzie brakować blisko 6 tys. mieszkań, by zaspokoić popyt. Nikt nie zważa na fakt, iż w zamian za zaniedbany teren leśny, oprócz mieszkań jaworznianie (mieszkańcy Dąbrowy) zyskają zadbany i zadrzewiony teren zielony o charakterze rekreacyjnym (zgodnie z wymogami mpzp). Ciekawe czy protestujący prezentowaliby takie samo podejście do zagadnienia, gdyby nie dysponowali własnymi mieszkaniami i domami? Zgodnie ze starym porzekadłem: syty nie zrozumie głodnego.

Od pewnego czasu wszelkie próby przeznaczenia nowych terenów pod zabudowę w naszym mieście spotyka się z protestami pod szyldem ekologii. Wygodnym szyldem, bo modnym, chwytliwym i powszechnie rozumianym. Niezależnie czy to nieużytki (jak w przypadku Skałki), rekultywowane hałdy (Wojska Polskiego) pod budowę fabryki IZERY, czy teren leśny (Dąbrowa Narodowa).

Bardzo często protestują te same osoby, które krytykują, że Jaworzno staje się „sypialnią”, bo brakuje nowych miejsc pracy, ewentualnie utyskują, że stan mieszkalnictwa w Jaworznie jest kiepski, skoro aż 5 chętnych przypada na każde nowo budowane przez JTBS mieszkanie.

Wkrótce pod ich naciskiem już nic i nigdzie nie będzie się dało zbudować. Ale pozostanie las. Las nas wyżywi i da nam schronienie. Na samej Dąbrowie Narodowej, drzewostan, który zajmuje powierzchnia na niecałych 8 hektarach to zaledwie 0,1% całych terenów leśnych w mieście! Jaworzno w 75% jest pokryte terenami zielonymi, w tym ponad 40% to regularne lasy – ich największym właścicielem są Lasy Państwowe. Do zabudowy pozostaje więc 25%, ale czy na pewno? Otóż w mieście terenów, na których jest możliwa jakakolwiek zabudowa i będących we władaniu gminy pozostaje raptem ok. 6%! Stąd tak wielka determinacja, by w tak ograniczonych możliwościach, generować kolejne tereny, które rozwiną miasto.

Polecamy: Najważniejsze informacje o projekcie planu „Dąbrowa Narodowa III”

Tekst z gazety: EXTRA 1-2022

Najnowsze

To Top