Kultura i rozrywka

Wojna i miłość w MDK-u

Teatr Oddzielny zaprasza na swój nowy spektakl „Porażeni nie tylko miłością”. Premiera przedstawienia odbędzie się 12 czerwca w Młodzieżowym Domu Kultury im. Jaworzniaków na Osiedlu Stałym.

Teatr Oddzielny przygotowuje swój nowy hit inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Anna Korczyk i Anna Dzierwa przygotowały scenariusz i wyreżyserowały spektakl „Porażeni nie tylko miłością”, który reklamowany jest jako opowieść o wielkiej miłości toczącej się na tle wielkiej historii. W Młodzieżowym Domu Kultury spektakl będzie można obejrzeć 12 i 18 czerwca o godzinie 18:00. Tymczasem w oczekiwaniu na premierę zapraszamy do rozmowy z reżyserką i scenarzystką Anną Korczyk.

MłoDeK: Skąd pomysł?

Anna Korczyk: – Nie mogłam spać i (oczywiście) na TVP1 zobaczyłam film pod tytułem Odnaleziony walc w reżyserii Julity Wołoszyńskiej-Matysek. Skończyło się tym, że się rozpłakałam i poczułam zobligowana wewnętrznie do napisania wiersza. Postanowiłam go tej parze przesłać. Rok minął, zanim mój uczeń znalazł numer do pani Basi. Okazało się, że niestety umarł już pan Andrzej. Jednak wiersz napisałam własnoręcznie wysłałam pani Basi. Oddzwoniła do mnie, była wzruszona i obiecała, że wyśle mi swoje wspomnienia dotyczące jej młodości i Powstania Warszawskiego. Przysłała z piękną dedykacją! Postanowiłam ją odwiedzić z ekipą Teatru Oddzielnego. Gdy pojechaliśmy po raz pierwszy, pokazała mi ten wiersz. Wisiał na wprost, zaraz przy drzwiach wejściowych, na ścianie, a wszystkie ściany u niej są obwieszone obrazami i zdjęciami. Wszystko tam pachnie polskością. Pomysł na sztukę teatralną pojawił się, gdy zobaczyłam ją osobiście i zachwyciłam się pięknem jej myśli, w ogóle postacią – choć ma 90 lat jest naprawdę cudowną osobą. Wiedziałam, że życie osobiste, a szczególnie jej życie, to bardzo bolesna materia i nie chciałabym tej materii naruszyć. Obiecałam, że będę się z nią konsultować. Ania Dzierwa podsunęła mi myśl, by umieścić w tym scenariuszu nasze pierwsze spotkanie, gdy wchodzimy do pani Basi z ciastem, z kwiatami i po raz pierwszy się z nią witamy. Napisałam scenariusz, który odgrywa się symultanicznie – w czasie współczesnym i w czasie wojennym. Sceny się przeplatają ze sobą, punktem wyjścia są nasze pierwsze odwiedziny u pani Basi. Jest to jak gdyby zespolenie się z dwóch odległych epok ludzi, młodość nakłada się na starość, starość komentuje młodość, współgrają ze sobą i to jest takie trochę zaskakujące. Mam nadzieję, że symultaniczne działanie się na scenie stanie się jasne dla widza i zrozumie ten zabieg polegający na zespoleniu nieprzystających do siebie epok, bowiem w rzeczywistości nic się nie zmienia. Nie zmienia się człowiek. Ciągle jest wojna, ciągle potrzeba miłości. Są też piosenki, skomponowane przez Anię, ale całość nie ma charakteru muzycznego chociaż dużo jest muzyki.

Czym się ten spektakl różni od innych spektakli Anny Korczyk?

– Jest pewne podobieństwo do „Nie zginęła”, spektaklu, który zrealizowałam na Stulecie Odzyskania Niepodległości. Opowiedziałam o losach mojego ojca, który walczył w polskich siłach zbrojnych na zachodzie, przeszedł drogę żołnierza tułacza, uzupełniłam o Ziele na kraterze Wańkowicza i na swojej wiedzy. Tym razem oparłam się głównie na biografii Basi Żugajewicz, ale uzupełniłam o wiedzę zdobytą z książki innego niezwykłego powstańca, prof. Juliana E. Kulskiego, który w swojej wspomnieniowej powieści „Julek Powstaniec” opisuje koszmar niemieckiej okupacji i bestialstw, jakich się dopuszczali na ludności polskiej Niemcy – a sam był przesłuchiwany na Szucha, więc jest wiarygodnym świadkiem. Dowiedziałam się, że Niemcy na Szucha karmili wilczury ludzkim mięsem, obcinali dziewczynom żywcem piersi, by zmusić je do zeznań! Musiałam przypomnieć prawdę, że i Rosjanie i Niemcy to mordercy najgorszego kalibru, bowiem od jakiegoś czasu zbrodnie te są bagatelizowane, przemilczane, nawet usprawiedliwiane.

Dlaczego Porażeni?

– Ten tytuł pojawił mi się w momencie pierwszych odwiedzin u pani Basi, gdy zobaczyłam zdjęcia tych młodych ludzi, tej ferajny – wspaniali młodzi ludzie, uśmiechnięci, zapatrzeni w siebie. Taka inna miłość, wielki szacunek do siebie nawzajem. Pani Basia mówiła o tym, jak wyglądały ich pierwsze randki, o miłości, którą potem rozdzieliła wojna. Wpadłam na pomysł i powiedziałam od razu: porażeni nie tylko miłością i wtedy ktoś z obecnych z domyślił się: aha, bo wojna ich rozdzieliła. Tak było, że miłość przeżywali na tle wojny i nawet w słowach piosenki wybrzmiewa prawda. Pan Andrzej pisze walc dla pani dla Basi, bardzo młodej wówczas, ledwie 14-letniej. On ma 17 lat, on jest chemikiem z zamiłowania. Po wojnie ucieka, bo postanowił, że w nie w komunistycznej Polsce nie będzie mieszkał. W Pensylwanii został wykładowcą na Uniwersytecie – takie skarby traciliśmy. Andrzej pisał ten walc przy wybuchach, przy mordowaniu, przy zabijaniu się, stąd mój wniosek, że walc zatrzymał w sobie, w nutach i śmierć, i miłość, więc w tytule też musi być to porażenie miłością. Gdy patrzyłam na przykład na przysięgę młodych ludzi ze Związku Walki Zbrojnej (Basia) i z Armii Krajowej (Andrzej) to jak słuchałam słów przysięgi: do ostatniej kropli krwi, miałam ciarki i łzy w oczach i taką scenę umieściłam w tekście. To są słowa prawdziwe, potwierdzone w autobiografii pani Basi, której niektórzy koledzy wrócili, do domów, inni wyruszyli w świat (jak Andrzej), a część poszła w Góry Świętokrzyskie walczyć dalej z najeźdźcą. Ci młodzi ludzie traktowani byli jak zdrajcy i zabijani przez Polaków i komunistów.

Porażeni za chwilę na scenie, o ile Cię znam, już myślisz o następnym spektaklu…

– Nie robię łatwych i chwytliwych tytułów. Nie robię czegoś, co by nie było moje. Mam jednak zamiar zrealizować Tango Mrożka, ale nie do końca tylko Mrożka. Zamierzam dodać moje przemyślenia i konstatacje, nieco uwspółcześnić, choć jego sztuki są ponadczasowe. Jednak zawsze warto spojrzeć na uniwersalne dzieło przez pryzmat siebie i otaczającej nas chwili. To przyszłość. Teraz zapraszam na Porażonych. Premiera 12 czerwca o godzinie 18. Oczywiście w sali widowiskowej MDK. Bilety w cenie 25 do nabycia bezpośrednio na dwie godziny przed spektaklem. Zamówienia można składać pod numerami telefonów 696 026 263 oraz 791 513 335.

Przedstawiciele Teatru Oddzielnego złożyli wizytę Pani Basi, bohaterki powstania warszawskiego i bohaterki nowego spektaklu „Porażeni nie tylko miłością”

Najnowsze

To Top