Kultura i rozrywka

„Cykl życia” od Dyemotion – Widowisko z przesłaniem

Teatr Tańca Dyemotion założony przez jaworznickiego artystę Mariana Folgę już nie raz zaskakiwał swoimi oryginalnymi i efektownymi projektami. W minioną sobotę swoją premierę miało nowe autorskie widowisko „Cykl życia”.

Dyemotion to ekipa znana i ceniona w całym kraju i za granicą. Jej kolejne przedstawienia i projekty hipnotyzują publikę, ale też potrafią poruszać trudne tematy. Tak jest właśnie w przypadku „Cyklu życia”, który można było obejrzeć na deskach Młodzieżowego Domu Kultury. Przygotowania do spektaklu trwały aż trzy lata i skomplikowała je pandemia, ale warto było czekać. Ostateczny efekt jest bowiem piorunujący. Fantastyczna choreografia i akrobatyczne wręcz popisy artystów i tancerzy, połączone z grą świateł, cieni i barw zrobiły na publice ogromne wrażenie, a całość została nagrodzona owacją na stojąco. Jak zwykle w przypadku dzieł, w których swoje ręce macza Marian Folga, nie mogło zabraknąć także świetnej charakteryzacji i umiejętnego wykorzystania bodypaintingu, podkreślającego ważne dla sztuki elementy. Na scenie pojawiło się w sumie 18 osób. Za choreografię, scenariusz i reżyserię odpowiadali Marian Folga, Agata Bochenek, Natalia Młynarz, Lidia Malinowska, a pomysłodawcami całej opowieści byli Maria Folga oraz Weronika Brandys.

„Historia zatacza koło. Czas mija, bywają zdarzenia, w których możemy pomóc uratować komuś życie. Potrzebne są szybkie decyzje. Przekazując komuś płomień dogasającej świecy, możemy uratować czyjeś życie. Czas ucieka…” – czytamy w zapowiedzi spektaklu. Historia opowiedziana w „Cyklu życia”, porusza trudny temat transplantacji, który w Polsce ma problemy z przebiciem się do mainstreamu. Tymczasem brak organów do przeszczepów ratujących życie i skomplikowane procedury wciąż są dużym problemem. To temat bardzo ważny dla Mariana Folgi i jego rodziny, którą przed laty dotknęła osobista tragedia. Julia, niespełna dwuletnia córeczka artysty, cierpiała na ciężką chorobę serca – kardiomiopatię rozstrzeniową. Uratować mógł ją tylko przeszczep, którego niestety nie doczekała. Marian Folga tę tragedię przepracował w bardzo mądry sposób na spektakl pełen życia, nadziei, ale i refleksji o przemijaniu.

Jeżeli ktoś przegapił premierę, to po wakacjach będzie jeszcze okazja, by to nadrobić. Dyemotion planuje w połowie września raz jeszcze pokazać swoje show w Jaworznie i na pewno warto będzie się na nie wybrać.

fot. Wiktoria Wędzicha

Najnowsze

To Top