Bez kategorii

Będą badać popiół z palenisk

Już wkrótce kontrole domowych kotłowni, których dokonuje Straż Miejska w przypadku podejrzenia lub zgłoszenia, iż właściciel posesji spala odpady, będą bardziej drobiazgowe. Przeszkoleni pracownicy w uzasadnionych przypadkach pobierać będą popiół do badania przez akredytowane laboratorium. Wyniki nie pozostawią cienia wątpliwości, co uległo spaleniu w kotle.

Smog dusi polskie miasta, a głównym czynnikiem go wywołującym jest tzw. niska emisja, czyli emisja pochodząca z domowych instalacji grzewczych. W skład smogu wchodzi przede wszystkim pył zawieszony różnych frakcji oraz związki chemiczne będące produktami spalania w niskich temperaturach (a do takiego zalicza się spalanie w domowych kotłach). Poziom trujących i rakotwórczych związków chemicznych w spalinach wzrasta wielokrotnie, gdy spalaniu ulegają odpady (np. kawałki płyt meblowych, lakierowane drewno, butelki PET itp.).
– Aktualnie przebiegają przygotowania do wdrożenia systemu bardziej drobiazgowej kontroli palenisk na terenie Jaworzna. Pracownicy przechodzą szkolenie, podpisywane są umowy oraz rozstrzygane są kwestie prawne – informuje Artur Zięba, komendant Straży Miejskiej. – Wkrótce będziemy mieli możliwość badania w akredytowanym laboratorium składu chemicznego pobranych próbek popiołu i na tej podstawie uzyskiwania wiarygodnych danych, co w danym kotle uległo spaleniu.
Wyniki analizy chemicznej popiołu stanowić mają niepodważalny dowód, który będzie podstawą do ukarania sprawcy mandatem (w wysokości 500 zł) oraz skierowania sprawy do sądu. W takich przypadkach sąd może zasądzić sprawcy grzywnę w wysokości nawet 5.000 zł.
– Oczywiście tak jak do tej pory kontrole podejmować będziemy, gdy zaistnieje uzasadnione podejrzenie lub zgłoszenie, iż właściciel danej posesji spala odpady – precyzuje komendant Zięba. – W takich przypadkach przeprowadzamy kontrole kompleksowe. To znaczy sprawdzamy, czy właściciel stosuje się do zapisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, czy dysponuje kubłami na odpady i złożył deklarację w zakresie odbioru odpadów. Kontrolujemy również zgromadzony opał, kotłownię oraz samo palenisko. Dodatkowym elementem będzie już w niedługim czasie pobranie próbek popiołu do analizy.
Jak dowiadujemy się od komendanta, Straż Miejska przeprowadza rocznie ponad 400 kontroli posesji – głównie w związku z utrzymaniem porządku oraz zagadnieniami ochrony środowiska (kontrola szamb, palenisk itp.).
– Nasze kontrole opierają się na art. 379 Ustawy o ochronie środowiska, który mówi, iż upoważniony kontrolujący jest uprawniony do wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem oraz przeprowadzania badań oraz innych czynności kontrolnych na terenach nieruchomości w celu ustalenia, czy przestrzegane są przepisy o ochronie środowiska. Może również żądać okazania dokumentów i udostępnienia danych mających związek z problematyką kontroli – wyjaśnia Artur Zięba. – Każdy jaworznicki Strażnik Miejski dysponuje upoważnieniem Prezydenta Miasta, o którym mowa w ustawie. Odsyłam wszystkich, którzy mają wątpliwości, czy Straż Miejska ma prawo wejść na prywatną posesję i przeprowadzić kontrolę we wskazanym zakresie, aby sięgnęli do Ustawy o ochronie środowiska.
Stosunkowo niewiele przeprowadzonych dotąd kontroli ujawniło i udokumentowało proceder nielegalnego spalania odpadów w domowych kotłach ogrzewania. – W ogromnej większości przypadków mieliśmy do czynienia z kiepską jakością opału w postaci na przykład miałów węglowych, które przecież są dopuszczone do obrotu, spalanych w warunkach niedoboru tlenu. Ewentualnie problemem powodującym nadmierne dymienie była nieumiejętna eksploatacja kotła centralnego ogrzewania starego typu – zauważa komendant Straży Miejskiej. – Przypominam jednocześnie mieszkańcom, że używanie jako opału fragmentów meblarskich płyt wiórowych, starych ram okiennych, podkładów kolejowych, kawałków drewna impregnowanego lub lakierowanego jest traktowane jako spalanie odpadów i podlega karze. Przede wszystkim zaś jest źródłem niezwykle szkodliwych toksyn.

Najnowsze

To Top