Bez kategorii

Śląskie na dole stawki

W raporcie prezentującym Indeks Rozwoju Społecznego regionów w poszczególnych krajach członkowskich Unii Europejskiej, województwo śląskie uzyskało najgorszy wynik spośród wszystkich polskich województw. W skali ogólnoeuropejskiej nasze województwo wypadło nieco lepiej niż regiony w Bułgarii i Rumunii.

W założeniu Indeks Rozwoju Społecznego nie opiera się na klasycznych wskaźnikach ekonomicznych w rodzaju Produktu Krajowego Brutto, produktu per capita, czy średniego wynagrodzenia w gospodarce. Skupia się natomiast na „rozwoju społecznym”, jako zdolności zaspokajania potrzeb obywateli oraz umożliwiania pełnego rozwoju ich potencjału.
Badanie bierze pod uwagę trzy zasadnicze sfery – podstawowe ludzkie potrzeby (zabezpieczenie wyżywienia, opieki zdrowotnej, higieny, schronienia i bezpieczeństwa); podstawy dobrobytu (dostęp do wiedzy, informacji i środków komunikacji, jakość środowiska naturalnego, jakość życia) oraz sferę możliwości rozwoju (prawa obywatelskie, wolność wyboru, dostęp do kultury i nauki). Na całościową ocenę Indeksu Rozwoju Społecznego mierzoną w skali od 0 do 100, składa się aż 50 różnych wskaźników, odnoszących się do wyżej wyszczególnionych sfer.
Indeks jest wygodnym narzędziem porównawczym, gdyż można go sporządzić dla dowolnego terytorium – począwszy od poziomu państwa, poprzez region, a skończywszy na konkretnych miastach. Dostarcza również danych, które elementy istotne z punktu widzenia dobrostanu społecznego zostały zaniedbane.
W ubiegłorocznym raporcie na temat Indeksu Rozwoju Społecznego regionów Unii Europejskiej, na 272 zbadane regiony – województwo śląskie uzyskało 251. wynik. Gorzej wypadło tylko 21 regionów – 8 rumuńskich, 6 bułgarskich, 3 włoskie, 2 greckie i po jednym chorwackim i węgierskim. Każde z pozostałych polskich województw osiągnęło wyższy wskaźnik. W 100-punktowej skali Śląskie oceniono na 53,79 pkt. Dla porównania – najwyższy Indeks Rozwoju Społecznego osiągnęła Górna Norrlandia (Szwecja) – 82,33 pkt.
Warto zwrócić uwagę, że Indeks Rozwoju Społecznego opisuje poziom jakości życia. Świadomość tego zdaje się mieć Marszałek Wojciech Saługa, który podczas publicznej dyskusji na temat raportu mówił: „Musimy się zmierzyć z tym, o czym wiemy i dyskutujemy od dawna. Przyzwyczailiśmy się do postrzegania jakości życia przez pryzmat PKB, niskiego bezrobocia czy wysokości płac i pod tym względem inne regiony nam zazdroszczą, ale ten raport jest dla nas kubłem zimnej wody. Musimy zrozumieć metodologię tych badań, porozmawiać z mieszkańcami i wyciągając wnioski, zaproponować dalszy rozwój regionu”.
Marszałek Saługa przypomniał, iż na jakość życia mieszkańców województwa znaczący wpływ mają wieloletnie zapóźnienia regionu. Argument o „wieloletnich zapóźnieniach” wydaje się dosyć ryzykowny w ustach marszałka Wojciecha Saługi, który przecież jest politykiem Platformy Obywatelskiej. Od roku 2006, czyli przez ostatnie 10 lat, to Platforma Obywatelska dysponowała większością w Sejmiku Wojewódzkim, a sam Wojciech Saługa jest już piątym z długiej listy polityków PO, którzy w tym okresie zasiadali na fotelu marszałkowskim. Na kogo zatem zrzucić winę za zapóźnienia?

Najnowsze

To Top