Z miasta

Dla młodych ludzi są ważniejsze kwestie niż kolejny parking w centrum

W środę (28 lutego) odbyła się w naszym mieście kolejna edycja konferencji „Miasto Idei”. Samą konferencję poprzedziły warsztaty, których uczestnicy dyskutowali o jaworznickim śródmieściu. Między innymi o tym, co można znaleźć w centrum naszego miasta, a czego brakuje. Okazało się przy tym, że pokolenie młodych jaworznian ma zupełnie inne priorytety niż część osób w wieku ich rodziców.

Jaworznicka młodzież chce w Jaworznie uczyć się (także na poziomie wyższym), a śródmieście traktować jako centrum rozrywki na lepszym poziomie, spotkań z przyjaciółmi i wypoczynku. Młodzi ewidentnie skłaniają się ku wizji śródmieścia, gdzie toczy się zasadnicza większość „życia miejskiego”, jest przyjazne dla pieszych i stanowi miejsce kontaktów międzyludzkich. To wizja nowoczesnego centrum miasta, takiego jak proponują nam prorocy „nowego urbanizmu” z Janem Gehlem na czele.

Z przyjemnością można było w środę wysłuchać dyskusji w ramach warsztatów „Miasta Idei”. Tym większą, że jedną z grup stanowili jaworzniccy licealiści, którzy faktycznie pełni są idei jak ich miasto powinno wyglądać w przyszłości. To nie miasto pełne samochodów, zasmrodzone spalinami i zawalone pojazdami stojącymi na parkingach. To raczej miasto przyjazne dla pieszych i ludzi, którzy w zadbanej przestrzeni śródmiejskiej chcą się po prostu spotkać i razem spędzać czas.

„W centrum brakuje dużego parkingu. Powinien powstać wielopoziomowy parking obok budynku Komendy Miejskiej Policji” – wygłosił bodajże przedstawiciel Jaworznickiej Izby Gospodarczej. „Chielibyście wepchnąć jeszcze więcej samochodów w wąskie ulice śródmieścia?!” – zapytali z niedowierzaniem, wyraźnie zszokowani młodzi ludzie. „Parkingi są szpetne i psują wygląd miasta. Centrum nie jest miejscem na parking systemowy” – dodali. „A wyobrażasz sobie powrót z centrum z ciężkimi siatami z zakupami do domu pieszo lub autobusem?” – zapytał protekcjonalnie redaktor lokalnego medium. „Żeby kupić włoszczyznę na rosół, nie muszę jechać do centrum. Równie dobrze mogę to zrobić w lokalnym osiedlowym sklepie. A w samym centrum jest przecież parking pod Galeną” – padła trzeźwa odpowiedź.

Według licealistów właściwym miejscem na ewentualny dodatkowy parking systemowy (park&ride) są okolice zajezdni autobusowej na ul. Krakowskiej. W te okolice dociera obwodnica i trasa śródmiejska, łatwo przesiąść się z samochodu na autobus. W centrum już przecież dysponujemy parkingiem pod Galerią Galena i parkingiem przed Halą Widowiskowo-Sportową (aktualnie trwa jego przemiana w parking podziemny, bo jak mówi młodzież – „parkingi są szpetne”). A zatem nie wszyscy jaworznianie oczekują kolejnego, nowego parkingu w centrum. Młodzi ludzie woli uczestniczyć w życiu miejskim niż obserwować go przez szybę samochodu.

To czego młodzieży licealnej brakuje w Jaworznie (w jego śródmieściu), to przede wszystkim filia lub zamiejscowy wydział wyższej uczelni. Spostrzeżenie bezkompromisowe, a przy tym celne. Młodzież chciałaby mieć możliwość kontynuowania nauki w Jaworznie i jest to chyba raczej wyraz przywiązania do miasta niż wygodnictwa). Studenci są też tą grupą, która faktycznie generuje ruch i życie w śródmieściach miast akademickich. Jak wyglądałby np. gliwicki rynek bez studentów? Pewnie tak jak przez większość czasu jaworznicki.

Trzeźwy osąd młodzieży, którego można życzyć niejednemu dorosłemu – to ludzie kreują życie miejskie a nie samochody. To filia uczelni w śródmieściu mogłaby przynieść rzeczywistą zmianę jakościową dla tego rejonu (i dla olbrzymiego grona mieszkańców) a nie nowy parking. Parking nie przyczyni się do rozwoju miasta i jego mieszkańców, nie przyniesie miejsc pracy. Uczelnia już tak. Licealiści myślą na zupełnie innym poziomie – bardziej społecznie i miastotwórczo.

Warto posłuchać opinii wyrażanych przez młodzież, bo to spojrzenie tych, którzy w niedalekiej przyszłości staną się gospodarzami kształtującymi nasze miasto. Tego głosu ignorować nie należy.

Najnowsze

To Top