Z miasta

Sasanki powrócą do Jaworzna

fot. Jerzy Opioła

Nieoficjalny, botaniczny symbol Jaworzna – sasanka otwarta – powróci na Sodową Górę. Starania, by tak się stało, podejmują we współpracy z samorządem naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego. Reintrodukcja sasanki będzie długotrwałym i żmudnym procesem, ale naukowcy mają nadzieję, że uda im się założony cel osiągnąć. A jaworznianie znowu z dumą będą pokazywać swoim dzieciom fioletowe łany kwitnące wiosną na Sodowej Górze.

– Chcę być optymistką i chcę wierzyć, że uda nam się reintrodukcja sasanki na Sodowej Górze. My czujemy wsparcie i duże oczekiwania ze strony ogromnej rzeszy osób, które chcą żeby nasz projekt się powiódł. Jestem zachwycona i podbudowana tym, że społeczność mieszkańców Jaworzna jest bardzo mocno zaangażowana w kwestie odbudowy populacji sasanki oraz w ochronę muraw galmanowych. Spotkaliśmy mnóstwo jaworznian, którzy sami zgłosili się, aby nam pomóc w realizacji projektu jako wolontariusze. Nie spodziewaliśmy się aż tak żywej reakcji – mówi dr Monika Jędrzejczyk-Korycińska, kierownik projektu ze strony Uniwersytetu Śląskiego.

Przed ponad 20-laty sasanka stanowiła nieoficjalny, botaniczny symbol Jaworzna. Znajdowaliśmy jej obrazek w logotypach jaworznickich firm i organizacji społecznych. Nawet dawne kino przy ul. Pocztowej nosiło nazwę „Sasanka”. Mieszkańcy byli dumni, że mogą się pochwalić tym, iż w ich mieście, znajduje się jedno z nielicznych stanowisk sasanki otwartej na południu Polski. Uroczysko Sodowa Góra miało status powierzchniowego pomnika przyrody. Na wiosnę dzieci z jaworznickich szkół wręcz pielgrzymowały na Sodową, żeby pod okiem nauczyciela biologii zobaczyć nasz wyjątkowy przyrodniczy skarb. Tak było ponad 20 lat temu.

W roku 1995 mogliśmy spotkać jeszcze całkiem spory łan sasanek w liczbie 364 kwitnących pędów. Rok później były już tylko 2 pędy. W roku 1997 sasanki z pejzażu Jaworzna całkowicie zniknęły. Ostało się po nich tylko wspomnienie i zdjęcia fioletowej od sasanek łąki.

To nie gwałtowny kataklizm, ani czyjekolwiek zaniedbanie spowodowało wymarcie w naszym mieście tej wdzięcznej rośliny. Po prostu zmieniły się warunki siedliskowe na Sodowej Górze. Bardzo wiele czynników przyrodniczych było przyczyną wyginięcia sasanki. Jednym z nich było wzbogacenie mineralne gleby (sasanka wymaga gleby wyjątkowo ubogiej). Innymi – sukcesja bardziej inwazyjnych gatunków oraz zmiany klimatyczne. Zasięg występowania sasanki w Europie cofa się w kierunku wschodnim. Tę roślinę znajdziemy w naturze na Białorusi, Ukrainie, Rosji i dalej na wschód. W Polsce pozostały już nieliczne stanowiska na Suwalszczyźnie, Podlasiu i w Kieleckiem.

Dzięki projektowi botaników z Uniwersytetu Śląskiego jest szansa, że sasanka otwarta po 20 latach powróci do Jaworzna. Będzie to wymagało specjalistycznych zabiegów i długotrwałej pracy ze strony naukowców. Efekty są niepewne, bo przyrodą nie da się sterować.

– To nie jest taka prosta sprawa, że zbierzemy nasiona, wysiejemy je i mamy sasanki. Samo namnażanie sasanki w warunkach laboratoryjnych jest trudne, a muszą to być osobniki pod względem genetycznym najbardziej zbliżone do tych, które tu występowały naturalnie. Musimy również przygotować siedlisko na Sodowej Górze na przyjęcie wyhodowanych roślin. Ten teren musi być ponownie otwarty, nie może być zarośnięty. Nasi mikrobiolodzy będą nawet namnażać mikroorganizmy i grzyby z podłoża skąd pochodzą sasanki, które wprowadzimy do Jaworzna. Z tych hodowli stworzymy preparat do zasilenia gleby na Sodowej Górze, żeby zapewnić sasankom warunki najbardziej zbliżone do tych, w których bytowały. To jest żmudny i długotrwały proces. Cały sztab ludzi w placówkach badawczych Uniwersytetu Śląskiego jest gotowy, żeby nam pomóc w realizacji projektu, by sasanka otwarta powróciła do Jaworzna – podkreśla z pasją dr Monika Jędrzejczyk-Korycińska.

Reintrodukcja sasanki jest częścią większego przedsięwzięcia ochrony muraw galmanowych (na Górze Wielkanoc i w Długoszynie), które prowadzone będzie przez naukowców UŚ we współpracy z samorządem Jaworzna. Projekt został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.

Najnowsze

To Top