Biznes - inwestycje

Powstanie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego

Zapowiadane od wielu miesięcy wydzielenie aktywów węglowych z dotychczasowych spółek – w tym także Taurona – zaczyna nabierać coraz bardziej realnych kształtów. Rząd zapowiedział powstanie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która w przyszłości miałaby zarządzać polskimi zasobami węgla. Jeszcze w tym tygodniu mają ruszyć prace nad wielkim projektem restrukturyzacji energetyki.

W czerwcu 2020 roku minister aktywów państwowych Jacek Sasin ogłosił, że rząd rozpoczął prace nad wydzieleniem aktywów węglowych z grup energetycznych do osobnego podmiotu. Jak dotychczas w tej kwestii niewiele konkretów było znanych. Wszystko wskazuje jednak na to, że prace nabrały tempa i są już na końcowym etapie.

Węglowe aktywa pod skrzydłami Agencji

Podczas X Meetingu Gospodarczego Krajowej Izby Gospodarczej wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego Artur Soboń, mówił o zarysie całego projektu – Jesteśmy już na końcowych wyliczeniach wszystkich skutków związanych z wydzieleniem aktywów węglowych do osobnego podmiotu. Taki zarys, projekt, strategia jak to ma funkcjonować, jest gotowy. Wygląda na to, że pomysł jest całkowicie realny, możliwy do zrealizowania i jest to pożądane dla całego rynku – mówił wiceminister.

Z informacji, które pojawiły się podczas sejmowej Komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych wynika, że prace analityczne są już bardzo zaawansowane. Nowym podmiotem, który miałby przejąć oparte na węglu aktywa wytwórczych grup energetycznych – w tym także Taurona – będzie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego. – W przypadku tego, co nazywamy Narodową Agencją Bezpieczeństwa Energetycznego, czyli tą spółką, na bazie której chcemy skonsolidować węglową część wytwórczą, to ona będzie neutralna z punktu widzenia pracowników. To znaczy, że ten proces ani miejsc pracy nie doda, ani nie odbierze. Chcemy go w ten sposób zaprojektować – zapowiada wiceminister Soboń. Zapewnienia, że zmiany własnościowe nie spowodują zmian w zatrudnieniu dotychczasowych pracowników, nie uspokoiły jednak związkowców górniczych. Bogdan Tkocz z Solidarności, który jest, wiceprzewodniczącym Komitetu protestacyjno-strajkowego w grupie Tauron, zwraca uwagę, że strona społeczna nie zaakceptuje wyłączenia kopalni i elektrowni węglowych do nowej agencji. Władze śląsko-dąbrowskiej Solidarności apelowały do premiera o rozmowy i pilną interwencję w tej sprawie, jak na razie odzew ze strony rządowej był jednak nikły.

Zapowiadana restrukturyzacja

Tymczasem w sobotę (10 kwietnia) minister Jacek Sasin poinformował, że już w tym tygodniu rząd zajmie się przygotowanym projektem. – W przyszłym tygodniu do prac rządowych skierujemy jako ministerstwo ogromny, rewolucyjny projekt restrukturyzacji energetyki, który zakłada przede wszystkim wydzielenie węglowych elektrowni z dotychczas funkcjonujących spółek – mówi minister. Jego zdaniem cały proces dekarbonizacji miałaby potrwać maksymalnie do 2050 roku. Ministerstwo aktywów państwowych przekonuje, że taka transformacja jest konieczna, racjonalna i nieunikniona. Wydzielenie aktywów węglowych ma pozwolić utrzymać pracę elektrowni węglowych, które coraz gorzej radzą sobie w konkurencji rynkowej wobec zaostrzanych przepisów polityki klimatycznej. Spółki elektroenergetyczne pozbawione aktywów węglowych będą mogły skuteczniej konkurować w sektorze źródeł nisko- i zeroemisyjnych. – Przyglądając się rosnącym cenom uprawnień do CO2, powoli dochodzimy do wniosku, że ceny energii elektrycznej wytwarzanej z węgla kamiennego i brunatnego także rosną. Zmiany są niezbędne, ale wszystkiemu musi towarzyszyć realizm gospodarczy. Dlatego działania rządu są nakierowane na wsparcie tych newralgicznych sektorów wszystkimi dostępnymi środkami w tym także tymi pochodzącymi z Unii Europejskiej – tłumaczy Artur Soboń.

Na ten moment nie wiadomo kiedy Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego powstanie i w jakim kształcie będzie działała. Odpowiedzi na przynajmniej część tych pytań powinniśmy poznać w najbliższych dniach. Procesu transformacji energetycznej raczej nie da się już zatrzymać, a rosnące koszty emisji dwutlenku węgla będą ją jeszcze napędzały. Cały proces musi jednak być dobrze przemyślany, tak by miał zarówno sens ekonomiczny, jak i społeczny. Nie sposób odnieść wrażenia, że polska energetyka węglowa od wielu lat unikała rozwiązywania problemów, a teraz znalazła się na takim etapie, kiedy podejmowanie decyzji jest już koniecznością.

Najnowsze

To Top