Bezpieczeństwo

Groźny pożar na Podłężu

W środę wieczorem w jednym z bloków na Podłężu doszło do groźnego pożaru. Na szczęście dzięki sprawnej interwencji strażaków nikomu nic się nie stało, ale służby musiały ewakuować ponad 100 osób.

Głód i alkohol mogą czasami okazać się zabójczo niebezpiecznym połączeniem, o czym przekonał się jeden z mieszkańców Podłęża. W środę po godzinie 21:00 straż pożarna została wezwana do pożaru w mieszkaniu na I piętrze w bloku przy al. Piłsudskiego 40. Jak się okazało, w ogniu stanęła kuchnia, ucierpiały także inne pomieszczenia. Sytuacja była na tyle poważna, że konieczna była ewakuacja dwóch klatek, a policja przy wsparciu straży miejskiej wyprowadziła z bloku ponad 100 osób. Z ogniem walczyło sześć zastępów straży pożarnej – w tym cztery z PSP i dwa z OSP. Dobrze po północy sytuacja była już opanowana, a lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań.

Jak się okazało przyczyna pożaru była dość prosta. 31-letni lokator mieszkania nastawił sobie frytki w garnku z olejem, ale był pod wpływem alkoholu i zasnął. Obudził się gdy ogień zajął już kuchnię. Na szczęście zdołał uciec o własnych siłach z płonącego mieszkania. Ostatecznie został zatrzymany przez policję i prawdopodobnie odpowie za spowodowanie pożaru. Sprawą zajmuje się prokurator.

Foto: Fotografia Ratownicza Bartłomiej Lesiak

Najnowsze

To Top