Biznes - inwestycje

Jaworznicka kopalnia popracuje do 2049 roku?

W środę podpisana ma zostać umowa społeczna dotycząca transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. W jej treści znalazł się także harmonogram zamykania poszczególnych kopalń. Zgodnie z nim Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie miałby pracować do 2049 roku.

Sprawa restrukturyzacji polskiego górnictwa oraz stopniowego odchodzenia od węgla regularnie powraca i staje się coraz istotniejszą kwestią. Od wielu miesięcy toczą się dyskusje nad reformą systemu i stopniowym zamykaniu kopalń. Już we wrześniu minionego roku przedstawiciele związków zawodowych i rządu podpisali wstępne porozumienie, które stało się podstawą do wypracowania umowy społecznej.

Kopalnie do stopniowej likwidacji

W ostatnich tygodniach pojawiały się sygnały, że obie strony są już blisko ustalenia wspólnego stanowiska. Jeszcze przed podpisaniem dokumentów dziennikarka radia ZET Daria Klimza dotarła do projektu całego porozumienia, w którym zawarty został także harmonogram zamykania kopalń należących do Taurona, Polskiej Grupy Górniczej i Węglokoksu. Według planu pierwsze kopalnie będą zamykane jeszcze w tym roku, a ostatnie przestaną funkcjonować w 2049 roku. Kopalnie należące obecnie do Taurona znalazły się w grupie tych, które popracują najdłużej. W 2040 roku wydobycie ma zakończyć kopalnia w Brzeszczach, z kolei Zakłady Górnicze Janina w Libiążu i Sobieski w Jaworznie zakończą eksploatację w 2049 roku. To pokrywa się z grubsza z wcześniejszymi prognozami. Można zakładać, że funkcjonowanie kopalń w Jaworznie i Libiążu powiązane będzie w dużej mierze z funkcjonowaniem bloku 910MW. Jaworznicka elektrownia korzysta głównie z węgla z tych kopalń, a swoje funkcjonowanie ma zakończyć właśnie około 2050 roku.

Najkrótszy żywot ma przed sobą ruch Pokój kopalni zespolonej Ruda należącej do Polskiej Grupy Górniczej, który ma zakończyć eksploatację już w 2021 roku. Ruchy Bielszowice oraz Halemba kopalni zespolonej Ruda, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, będą prowadziły działalność niezależnie do 2023 roku. W 2023 roku Ruch Bielszowice oraz Ruch Halemba zostaną połączone w jeden ruch, który zakończy eksploatację w 2034 roku.

Zdaniem ekspertów taki harmonogram wydaje się całkiem logiczny i ma swoje plusy, problemem jednak jest długa perspektywa. Trudno przewidywać jak za niemal 30 lat funkcjonować będzie świat – wiele zależeć będzie zarówno od nowych technologii, jak i sytuacji makroekonomicznej. Kolejne rządy będą zapewne musiały reagować na bieżąco i modyfikować poszczególne zapisy umowy, dostosowując ją do zmieniających się realiów. Wynegocjowanie umowy społecznej to nie koniec całego procesu. Pomoc publiczną dla nierentownych kopalń musi jeszcze zatwierdzić Komisja Europejska. Zdaniem wiceministra Artura Sobonia, Bruksela powinna zaakceptować program pomocowy. Proces prenotyfikacji ma się rozpocząć zaraz po podpisaniu umowy, tak by jak najszybciej można ją było wprowadzić w życie.

Osłony dla górników

Podpisanie umowy społecznej będzie miało wpływ na całą branżę i jej otoczenie – w tym także na tysiące ludzi, którzy wciąż pracują w górnictwie. Obecnych górników na pewno najbardziej interesować będą zapisy, gwarantujące im zatrudnienie i opiekę socjalną. Zgodnie z postanowieniami z projektu umowy, każdy pracownik, który podejmie decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę za zgodą pracodawcy, będzie mógł otrzymać odprawę w wysokości 120 tysięcy zł netto. Górnicy mają mieć zagwarantowaną pracę do emerytury, przy czym możliwe będą alokacje pracowników do innych jednostek.

Dokument mówi także o wsparciu dla całego regionu. Powstać ma Fundusz na Rzecz Sprawiedliwej Transformacji Śląska, utworzona zostanie także Rada Koordynacyjna ds. Sprawiedliwej Transformacji. Rząd ma działać na rzecz minimalizacji skutków transformacji, m.in. przez inwestycje w czyste technologie węglowe. Mowa tutaj jest m.in. o nowych instalacjach zgazowywania węgla. Strona rządowa zobowiązuje się do rozpoczęcia wskazanych w umowie inwestycji do połowy 2022 roku, a mają one zostać oddane do użytku do roku 2029.

Jak donoszą media, dojdzie także do zmian personalnych. Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, który był dotychczas pełnomocnikiem rządu w rozmowach ze stroną społeczną, przestanie pełnić swoją funkcję. Na razie nie wiadomo czy będzie pełnił w rządzie jakieś inne funkcje. Zmiany mają dotknąć także Polską Grupę Górniczą, gdzie stanowisko ma stracić prezes Tomasz Rogala.

Wydaje się, że trudne negocjacje ostatecznie pozwoliły na uzgodnienie wszystkich spornych dotychczas kwestii. Na ten moment trudno przewidywać, jak w praktyce realizowane będą założenia przyjęte w umowie społecznej. Ale gdzieś za horyzontem wyłania się coraz bardziej realna wizja regionu bez węgla, co jeszcze kilka lat temu wydawało się zupełnie niemożliwe. Ważne, by proces transformacji przebiegał w przemyślany i zaplanowany sposób, tak by jego skutki społeczne i gospodarcze były jak najmniejsze.

Najnowsze

To Top