Biznes - inwestycje

Tauron nie dokończy budowy szybu Grzegorz

Jedna z największych inwestycji górniczych realizowanych w Jaworznie nie zostanie zakończona. Tauron ogłosił, że rezygnuje z dalszej budowy szybu Grzegorz.

Budowa szybu Grzegorz w Byczynie za około pół miliarda złotych miała być jedną z najważniejszych górniczych inwestycji realizowanych przez Taurona w ostatnich latach. Nowy szyb miał zdecydowanie poprawić funkcjonowanie Zakładu Górniczego Sobieski. – Budowa Szybu Grzegorz na terenie kopalni Sobieski to strategiczna inwestycja Tauron. Nowy szyb usprawni pracę kopalni i wydłuży efektywne wydobycie w ZG Sobieski co najmniej o 50 lat – mówił prze dwoma laty ówczesny prezes Taurona Wydobycie Zdzisław Filip. Zgodnie z założeniami nowy szyb miał przede wszystkim o ponad połowę skrócić drogę transportu ludzi, powietrza i materiałów do miejsc pracy górników, a to miało dodatkowo przełożyć się na bezpieczeństwo i efektywność pracy kopalni. Docelowo szyb miał osiągnąć głębokość 870 metrów i być gotowy w 2023 roku.

Prace zatrzymane w połowie

Trwające od kilku lat prace w 2020 roku wyraźnie zwolniły, ale władze spółki nie mówiły o końcu inwestycji. Jeszcze na początku tego roku Tauron przekonywał, że inwestycja zostanie dokończona. – Budowa szybu Grzegorz jest kontynuowana. Obecnie utrzymywane jest mrożenie górotworu. Trwają prace zmierzające do jak najszybszego wypracowania warunków dokończenia tej inwestycji przez generalnego wykonawcę. Do tej pory zakończono budowę infrastruktury powierzchniowej, niezbędnej do głębienia szybu i wydrążono 80 metrów wyrobiska pionowego – mówił Daniel Iwan, rzecznik prasowy spółki Tauron Wydobycie. Niskie tempo prac wzbudziło spore obawy o los całej inwestycji, a tematem zainteresowali się także parlamentarzyści. Po kontroli poselskiej Ministerstwo Aktywów Państwowych przyznało, że inwestycja została wstrzymana. – Prace zostały

wstrzymane przez Wykonawcę w lutym 2020 r. Decyzja o wstrzymaniu prac podjęta została przez Wykonawcę. Poprzedzona była przedłożeniem w grudniu 2019 i w styczniu 2020 r. raportów sygnalizujących przypuszczalną zmianę warunków hydrogeologicznych w rejonie szybu, w następstwie której, w ocenie Wykonawcy, zachodzi konieczność zmiany konstrukcji obudowy szybu – informowało ministerstwo. Spór pomiędzy Wykonawcą a Zamawiającym miał być rozstrzygnięty przy mediacji Prokuratorii Generalnej, tak by najpóźniej w czerwcu 2021 roku wznowione zostało drążenie szybu. Tymczasem nieoczekiwanie w ostatnich dniach Grupa Tauron poinformowała, że nie będzie kontynuowała całej inwestycji.

Budowa w zawieszeniu

Obecnie budowa szybu ukończona jest już w 50 procentach, ale jej dokończenie staje pod znakiem zapytania. Tauron nie jest już zainteresowany inwestycją i nie zamierza doprowadzać jej do końca, będzie ją jednak utrzymywał w takim stanie, by ewentualnie inny podmiot mógł dokończyć prace. – Tauron utrzyma tę inwestycję w stanie niepogorszonym. Wyłoży na to niezbędne kwoty. Ta inwestycja będzie gotowa do prowadzenia, ale my jako Tauron nie będziemy prowadzić tej inwestycji, podobnie jak żadnych inwestycji związanych ze źródłami konwencjonalnymi – mówi Paweł Strączyński, prezes zarządu Grupy Tauron Polska Energia SA. Cały czas na terenie obiektu trwają prace. – Jest prowadzone mrożenie górotworu, tak że w każdej chwili – po tym mrożeniu – jest możliwość kontynuowania w określonym zakresie tej inwestycji. Sam szyb jest wydrążony do głębokości 80 m, natomiast cała infrastruktura powierzchniowa do drążenia, jak i do docelowej eksploatacji, jest praktycznie albo w części ukończona, albo na ukończeniu – mówi Jerzy Topolski, wiceprezes Taurona. Dlaczego Tauron rezygnuje z jednej ze swoich kluczowych inwestycji? Oczywiście nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, ale można przypuszczać, że związane jest to z przyszłym wydzieleniem aktywów węglowych. Rząd zapowiada, że w najbliższych miesiącach dojdzie do wydzielenia z obecnych spółek energetycznych ich aktywów węglowych. Wciąż nie wiadomo, jak cały proces miałby przebiegać i kto miałby przejąć takie aktywa, ale wszystko wskazuje na to, że kopalnie w Jaworznie Libiążu i Brzeszczach wkrótce przestaną należeć do Taurona. Grupa nie jest więc zainteresowana kosztownymi inwestycjami, na których korzystać potem miałby inny podmiot. Dopóki nie zostanie rozstrzygnięta ostatecznie kwestia aktywów węglowych spółki – do tego czasu nie ma się co spodziewać ukończenia budowy szybu Grzegorz. Wydaje się, że gdyby jaworznicka kopalnia miała funkcjonować do 2049 roku, tak jak przewidziano w rządowym harmonogramie, to dokończenie szybu miałoby sens także ekonomiczny. Jeżeli jednak do zamknięcia ZG Sobieski doszłoby szybciej, to taka inwestycja mogłaby okazać się zupełnie nieopłacalna.

Na razie nic nie wskazuje na to, by szyb Grzegorz miał podzielić los elektrowni Ostrołęka, której budowa nie została dokończona i obecnie jest likwidowana. Cała sprawa jednak jest dość niepokojąca. Na tym etapie wydano już ponad 200 milionów złotych, a wciąż nie wiadomo, czy całość uda się doprowadzić do szczęśliwego końca. Ewentualny nowy przyszły właściciel kopalni będzie miał spory orzech do zgryzienia i na pewno będzie musiał przekalkulować czy korzyści płynące z nowego szybu warte będą wydawania sporych środków na jego budowę.

Najnowsze

To Top