Z miasta

Dopłaty dla wszystkich

Każdy z wnioskujących o dotację w ramach PONE ją otrzyma. Podczas lutowej sesji radni zdecydują o przekazaniu dodatkowych 837 tys. zł na ten cel. O zwiększeniu puli środków urzędnicy informowali jeszcze przed startem naboru. Czas pokazał, że tworzenie wcześniej kolejek przed wejściem do Wydziału Ochrony Środowiska nie miało sensu, generując jedynie zbędne negatywne emocje.

Wydział Ochrony Środowiska UM przyjmował wnioski od 3 do 14 stycznia. Urzędnicy przyjęli 377 wniosków wstępnie zweryfikowanych. Przygotowano 151 umów i trwa ich podpisywanie z Mieszkańcami. Pierwotnie na ten cel przeznaczono kwotę w wysokości 620 tys. zł, jednak jeszcze w grudniu ubiegłego roku było wiadomo, że kwota ta zostanie zwiększona. Początkowo dodatkowa pula miała wynieść 300 tys. zł, jednak – finalnie – będzie to 837 tys. zł.

O zwiększeniu środków zdecydują radni podczas lutowej sesji. Mając jednak na uwadze cel, zakładamy że pozytywna decyzja zostanie podjęta jednogłośnie. Pozwoli to na zawarcie umów ze wszystkimi osobami, które w terminie złożyły prawidłowe wnioski. Wszystko w rękach miejskich radnych!

Kto pierwszy ten lepszy?

Mieszkaniec składając wniosek otrzymywał potwierdzenie przyjęcia dokumentów. Znajdowała się na nim data i dokładna godzina przyjęcia wniosku. Dodatkowo każdy wniosek był kolejno wpisywany do rejestru. Kolejność aplikowania miała spory wpływ na otrzymanie dotacji, należy jednak pamiętać, że każdy wniosek przechodził wstępną weryfikację. Jak udało nam się ustalić w Wydziale Ochrony Środowiska UM, miał miejsce przypadek odrzucenia wniosku ze względu na nieuregulowaną kwestię własności nieruchomości.

Kolej(ka) na emocje

Dzień przed startem naboru, jeden z portali internetowych poinformował o kolejce tworzącej się przed Wydziałem Ochrony Środowiska, podgrzewając atmosferę w dniu rozpoczęcia przyjmowania dokumentów. Były to krótkie wejścia na żywo na Facebooku, pokazujące kolejkę i krytykujące jaworznickich urzędników. Zabrakło merytorycznych informacji dotyczących przebiegu przyjmowania wniosków oraz zwiększeniu w najbliższej przyszłości kwoty na ten cel.

Tymczasem już wczesnym popołudniem pierwszego dnia składania wniosków można było zrobić to już „od ręki”. – Przyjechałem do UM około godziny 14-tej – mówi pan Daniel z Byczyny, który złożył swój wniosek – okazało się, że oprócz mnie nikogo chętnego już nie było. Nie rozumiem czemu zrobiono taka nagonkę i straszeniem posłano ludzi na godziny do niepotrzebnej kolejki – dodaje. I faktycznie – wnioski składane przez cały okres (2 tygodnie) przyjmowane były – nie licząc pierwszych godzin w pierwszym dniu – „od ręki”. I wszyscy w zasadzie dostaną dopłaty.

Cała sytuacja ze składaniem wniosków dowodzi jedynie tego, że zamiast ulegać emocjom sztucznie nakręcanym przez niektóre media, warto zachować spokój i uwierzyć w treść urzędowych komunikatów.

Najnowsze

To Top