Sport i rekreacja

Medale judoczek

Kolejne bardzo udane zawody mają za sobą młode judoczki z Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu. Siostry Guja solidarnie stanęły na najwyższym stopniu podium.

W hali sportowej BKS Stal w Bielsku-Białej rozegrano Turniej Judo „Grand Prix Południe”, w którym udział wzięło ponad czterystu zawodników z kraju i z zagranicy, reprezentujących 27 klubów judo i jeden Guja Jiujutsu. Rywalizowano w kategoriach dzieci i młodzików. Na zwycięzców czekały medale i dyplomy. Tym razem nasze miasto reprezentowało tylko czterech przedstawicieli Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu, na co dzień trenujących Jiujutsu sportowe w Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan – Kaja „Bestia” Guja, Ola „Żmija” Guja, Kamil „Skuter” Pawlik i Filip „Dzidzia” Ślusarczyk.

Sześcioletnia Kaja Guja była najmłodszą uczestniczką turnieju, co nie przeszkodziło jej rywalizować ze starszymi rywalkami w kategorii U10. Jaworznianka stoczyła cztery pojedynki, z których trzy wygrała przed upływem regulaminowego czasu walki, stosując tak trudne rzuty jak: podbicie udem (uchi mata), rzut z chwytem za rękawy (sode tsurikomi goshi) oraz rzut przez nogę z chwytem za szyję (kubi nage). Równie wszechstronna i wyśmienita „Bestia” jest w parterze, w którym z powodzeniem stosuje trzymania, ale również zabronione w kategoriach dzieci duszenia i dźwignie, których tym razem nie wolno było stosować. Warto wspomnieć, że startując w sezonie 2021/2022 Kaja Guja z każdych zawodów przywiozła złoty medal. Zdaniem trenera Tomasza Guji ostatnie zwycięstwo okupione zostało ogromnym wysiłkiem jego podopiecznej. Z miesiąca na miesiąc rośnie poziom wytrenowania zawodników i obecnie coraz trudniej jest stanąć na podium, co potwierdzają słabe wyniki dwóch zawodników Guja Jiujutsu startujących w kategorii chłopców, którzy tym razem nie dotarli do strefy medalowej. Honor klubu uratowała starsza siostra Kaji – Ola Guja, która sprawiła dużą niespodziankę, pokonując rywalki z liczących się w kraju popularnych ośrodków judo, jak „Czarni Bytom” czy „Judo Mysłowice”. Przed walką „Żmija” wysłuchała wskazówek taty i zrobiła dokładnie to, co jej powiedział. W ten sposób jaworznianka wygrała wszystkie pojedynki przed czasem i sięgnęła po złoto w wadze do 26 kg.

Zdaniem trenera Guji poziom rywalizacji na prestiżowych imprezach jest obecnie tak wysoki, że bez systematycznego treningu co najmniej cztery razy w tygodniu jakiekolwiek starty nie rokują nadziei na sukcesy. Za niespełna dwa tygodnie przedstawiciele stylu walki Guja Jiujutsu wezmą udział w kolejnym turnieju judo w Republice Czech.

Najnowsze

To Top