Felieton

Historyczna szansa (felieton)

Podoba mi się wizja jeżdżenia na weekend na unijny Krym z dowodem osobistym tak jak dziś mogę jeździć do Toskanii. Przypuszczam, że po wojnie zostanie w ukraińskich duszach dokładnie taki sam zapał do Polaków jak u Gruzinów dekadę temu – strasznie wszędzie częstowali wódką i dziękowali za wsparcie jakiego udzieliliśmy im podczas wojny z Rosją. A to nie była pomoc nawet w ułamku taka jakiej Polska udziela dziś braciom znad Dniepra. Na przykład podobno gdzieś przepadło sto czołgów uprzednio zmagazynowanych pod Lublinem. Nikt nie wie gdzie są. Takie czołgi można sobie kupić w każdym sklepie z czołgami.

Półtora miesiąca trwa już trzydniowa wojna Putina. Bitwa o Kijów ma już encyklopedyczny wpis na wikipedii i według niego jest już skończona i wygrana przez siły dobra. Orkowie i Mordor poległ na tym polu. Co wprawiło w zaskoczenie cały świat. Choć takie konflikty potrafią trwać latami to druga wojna Rosji z Ukrainą może się zakończyć w ciągu miesięcy. Jeśli nie tygodni. I nie podpowiada mi tego tylko wrodzony optymizm. Nie da się armią niewolników zniewolić wolnych ludzi. Rosja już przegrała. Nie tylko wojnę, ale swoją przyszłość. Cokolwiek teraz w Rosji się zadzieje, to nie tylko to państwo, ale jego poddani stali się pariasami większości świata.

Cała misterna akcja zawracania świata z drogi dekarbonizacji w parę tygodni poszła w pi…u.

Podobnie jak posypały się plany traktowania ruskiego gazu jako paliwa przejściowego dla Europy na czas całkowitego odejścia od energetycznych kopalin. Najważniejsze, że Niemcy się już z tym pogodzili. W swoim niemieckim racjonaliźmie i pacyfiźmie nie wzięli pod uwagę ruskiej nieracjonalności i militaryzmu. Uwierzyli, że handel jest w stanie ucywilizować bestię. Teraz trzeźwieją ale w potężnym niesmaku napędzanym dodatkowo wiadomościami o rosyjskich zbrodniach na Ukrainie. Jakby zobaczyli siebie w krzywym zwierciadle historii.

Czy odejście od paliw kopalnych będzie bolało? Będzie.

Ten lęk przed tym bólem napędzał rodzimych denialistów klimatycznych. Choć pewnie nie tylko ten lęk, ale całkiem sprawnie prowadzona ruska propaganda. Nawet się im nie dziwię – są państwem, które jedyne co ma cennego to surowce energetyczne, bo mocne silniki do rakiet kosmicznych już przestały być ich przewagą, potrafią je dziś zbudować nawet Hindusi i Chińczycy. Ruscy mając gazu, ropy i węgla w bród byliby ostatnimi frajerami gdyby przynajmniej części zysków z ich sprzedaży nie przeznaczali na ośmieszanie ocieplenia klimatu przynajmniej do momentu, kiedy oczywiste znaki na ziemi i niebie pokazałyby, że rzeczywiście zrobiło się trochę za gorąco każdemu. Z prawami fizyki nie da się walczyć propagandą.

Nie bądźcie więc zdziwieni jeśli wkrótce pojawią się zapowiedzi producentów samochodów, że przyspieszają rezygnację z silników spalinowych.

To nie będzie decyzja rządów, tu będzie decydował rynek. Nie bądźcie więc zdziwieni, gdy przyspieszą prace nad technologiami przechowywania energii, nad syntezą termojądorową, nad wykorzystaniem energii pływów… Paliwa kopalne finansują wojny lub o nie wojny się toczą. Żeby zmniejszyć ryzyko konfliktów trzeba po prostu z nich zrezygnować. Inaczej kolejne wielkie wojny toczyć się będą o słodką wodę.

Co to oznacza dla Jaworzna?

Nad wielką chłodnią kominową nowego bloku energetycznego pojawił się znów pióropusz pary wodnej. Nareszcie naprawili. Ufff… Ma ruszyć znów budowa szybu Grzegorz. Niska cena ruskiego węgla przestała być argumentem. Spodziewam się przyspieszenia prac nad specjalną strefą ekonomiczną w zachodniej części miasta i zapewne powstanie tam jednak jakaś fabryka pojazdów elektrycznych. Teraz to już obojętnie jaka.

Choć analitykom ekonomicznym ufać do końca nie można to pewne jest to, że odchodzenie od paliw kopalnych już nie będzie odbywać się stępa ale zacznie galopować. Niezależnie od tego czy to się będzie denialistom podobać czy nie. Ostatecznie okazali się być zwykłymi głupcami.

To Polska powinna być wprowadzającym Ukrainę do Europy.

To jest nasza historyczna szansa. I jeśli o Polaków chodzi, to wszystkie badania potwierdzają, że jako naród bardzo tego chcemy, teraz powinna zgodnie w tej kwestii występować cała klasa polityczna. Wojny bywają wielkim sprawdzianem dla ludzkich charakterów i intencji. I pozwalają dość szybko odsiać ziarna od plew. Żyjemy w ciekawych czasach, ale przyszłość nie wydaje się już tak czarna jak do niedawna wyglądało.

Tomasz Tosza

Felieton pochodzi z gazety: EXTRA 7-2022
Więcej felietonów: TUTAJ

Najnowsze

To Top